Podchodzisz, naciskasz, płacisz i wkładasz do oka
Soczewkomat to jeden z bardziej niezwykło-zwykłych pomysłów, o jakich ostatnio słyszałem. Z jednej strony idea wpakowania produktu do maszyny, która go potem sprzedaje jest oklepana do bólu. Z drugiej – czy ktoś pomyślał, że można by tak zrobić z soczewkami?

REKLAMA