Tech  / Felieton

Apple kupi Netfliksa? Myślę, że to taka dziennikarska kaczka i do tej transakcji jest daleko

107 interakcji
dołącz do dyskusji

Internet obiegła właśnie plotka o tym, że Apple kupi Netfliksa. Moim zdaniem nie byłby to głupi ruch - w końcu wszyscy lubią platformę Netflix. Tak, jak kiedyś wszyscy lubili Apple. 

Gigant z Cupertino nie jest już jednak powszechnie kochanym producentem. Owszem, nie brakuje mu wyznawców, ale do grona hejterów dołączyła też cała rzesza krytyków, która zupełnie z sensem ględzi od paru lat o braku innowacyjności (amazingu), wygórowanych cenach i coraz bardziej zawodnej niezawodności.

Apple kupi Netfliksa?

Czemu Apple miałby to robić? Przede wszystkim słabnie pozycja iTunesa. Inwestycja w Netfliksa pomogłaby hegemonowi w odzyskaniu dawnej pozycji na rynku multimedialnym. Analitycy są zdania, że koncern będzie miał na to pieniądze dzięki preferencyjnej polityce podatkowej Donalda Trumpa, który ułatwi ściąganie pieniędzy do Stanów Zjednoczonych z zagranicznych oddziałów amerykańskich firm. Nagle wpadnie im w ręce 250 miliardów dolarów, którymi będą mogli obracać na amerykańskim rynku bez ograniczeń.

Analitycy wskazują, że Apple będzie chciał wydać te pieniądze i to Netflix jest najbardziej prawdopodobnym wyborem. Około 20-30 proc. szans dają jednak na zakup Disneya.

News od rana maglowany jest przez wszystkie media i oczywiście budzi uzasadnioną ekscytację, ale w mojej ocenie jest to takie „gdybu gdybu” z gatunku „Apple może nagle będzie miał dużo pieniędzy i wymyślmy sobie w co je zainwestuje”.

Jestem od paru miesięcy apple’owcem.

W październiku i listopadzie przerzuciłem się na MacBooka Pro i iPhone’a X. Osobiście nie podzielam entuzjazmu sympatyków marki Apple. To są świetne urządzenia, ale nie dostrzegam ich wyraźnej przewagi nad Windowsem i Androidem. Jest natomiast sporo rzeczy, które potrafią mnie zirytować.

Gdybym więc wyobraził sobie, że Apple kupuje Netfliksa, robi się i śmiesznie, i strasznie. Już widzę oczyma wyobraźni jak nagle zaczynam się dowiadywać od społeczności Nasz-Netflix.pl, że nie rozumiem filozofii Netfliksa, bo nie podoba mi się szósty sezon House of Cards. Albo, że jestem showmaxbiedą, którą rozdają za darmo w Playu.

A potem? Potem będzie już tylko gorzej. Netflix w laptopie trzymanym na kolanach będzie odtwarzał filmy tylko w jakości 360p. Jaka może być odpowiedź nowego właściciela? Że źle trzymamy komputer?

Napisy w starocerkiewnosłowiańskim? To nie bug, to feature. Ale za to będą wyświetlały się najpiękniejszą czcionką ever. Miałem napisać, że Netflix będzie strasznie drogi, ale w sumie już jest dość drogi, więc co najwyżej HD i dźwięk trzeba będzie dokupić w osobnej paczce.

Nie sposób wspomnieć o tym, że po rozciągnięciu sprawdzonego modelu funkcjonowania App Store na Netfliksa, to producenci telewizyjni będą płacili Apple za obecność w platformie, a nie odwrotnie. Tak funkcjonuje to obecnie, ale Apple na szczęście ukróci ten skandaliczny proceder

No dobrze, pożartowali, pośmiali, czytelnik Kaliente pewnie już kończy trzeci akapit oburzonego komentarza. Ale zakup Netfliksa przez Apple nadal wydaje mi się mało prawdopodobny. Nie mówię, że to się nie zdarzy, ale masowe nowiny mediów na bazie ratingów jakiejś agencji brzmią jak stara, dobra, dziennikarska kaczka.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst