Sprzęt  / News

Jolla prezentuje swój pierwszy tablet i... potrzebuje twojej pomocy

Niemal dokładnie rok minął od premiery pierwszego, i jak do tej pory jedynego, urządzenia zaprezentowanego przez Jollę - firmę założoną przez byłych pracowników Nokii. Dziś jednak sytuacja ta ulega zmianie i Finowie mają już (przynajmniej teoretycznie) w swojej ofercie dwa sprzęty, ale nie są to dwa smartfony. Poznajcie pierwszy na świecie tablet z Sailfish OS.

Tych, którzy na tę wieść natychmiast rzucili się do sklepów, spotka jednak spore rozczarowanie. Choć tablet jest już zaprojektowany i ustalona jest jego specyfikacja, do finalizacji tych planów potrzebna jest gotówka. I to całkiem sporo - rozpoczęta przez Jollę kampania na Indiegogo, w której mogą uczestniczyć m.in. mieszkańcy Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych, Chin i Rosji, zakłada zebranie co najmniej 380 tys. dol.

specs-device-3

Wszystko wskazuje jednak na to, że finansowanie nie będzie dla tego projektu najmniejszym problemem. W kilkanaście minut od rozpoczęcia akcji, na koncie producenta znajduje się już 80 tys. dol., a suma ta gwałtownie rośnie przy każdym odświeżeniu strony. W tym momencie sprzedano już prawie 400 egzemplarzy.

Przy obecnej formie przedsprzedaży urządzenie kosztuje 189 dol. lub 199 dol. O ponad 50 dol. mniej niż tablet Nokii, choć według deklaracji producenta, w momencie sklepowej premiery obydwa będą kosztować dokładnie tyle samo.

jolla 2

W przypadku specyfikacji obydwu urządzeń trudno nie doszukać się podobieństw, ale także i różnic, które mogą przemawiać za początkowo niższą ceną produktu Jolli. Do dyspozycji otrzymujemy więc 64-bitowy, czterordzeniowy procesor Intela, taktowany z prędkością 1,8 GHZ, 2 GB RAM, pamięć 32 GB z obsługą kart SD (czego zabrakło w N1) oraz ekranem 7,85" IPS LCD o rozdzielczości 2048x1536 pikseli.

Pewnym zgrzytem jest tutaj fakt, że czytnik kart pamięci będzie obsługiwał karty o pojemności do... 32 GB.

Całość uzupełniają dwie kamery - 5 MPX z tyłu i 2 MPX z przodu, akumulator o pojemności 5300 mAh i moduł łączności WiFi, Bluetooth, GPS. Obudowa, wraz ze wszystkimi dodatkowymi elementami, ma masę 384 gramów oraz wymiary 203 x 137 x 8,3 mm.

Ani słowem nie wspomniano na razie o wersji 3G/4G, w związku z czym można zakładać, że nie jest ona na razie planowana.

20141118090813-portrait-apps

W przeciwieństwie do nieco kontrowersyjnego wyglądu Nokii N1, w przypadku Jolla Tablet nie można mieć wątpliwości co do tego, skąd wziął się pomysł na projekt zewnętrzny. Jest to po prostu (w dużym stopniu) rozciągnięty smartfona Jolla, ze wszystkimi charakterystycznymi dla niego rozwiązaniami, wliczając w to także front całkowicie pozbawiony jakichkolwiek przycisków.

Udało się przy tym uniknąć błędów i problemów, jakie towarzyszyły pierwszemu produktowi firmy - Jolla Phone. Tablet nie jest ani zbyt drogi, ani też nie posiada podzespołów poprzedniej generacji. Wszystko wydaje się być jak najbardziej na miejscu.

Nie jest jeszcze pewne, kto zajmie się wyprodukowaniem urządzenia, ale twórcy gwarantują, że cały projekt powstał od początku do końca w Finlandii i widać to już na pierwszy rzut oka.

I choćby za taką inicjatywę należy się Finom spory szacunek.

To samo można zresztą powiedzieć o uporze, z jakim rozwijany jest fiński system operacyjny. Zamiast wybierać najłatwiejszą (i prawdopodobnie skuteczną) drogę ręką w rękę z Google i Androidem, Jolla zapowiedziała dziś premierę Sailfish OS w wersji 2.0, który trafi zarówno na tablety, jak i na smartfony. Na razie na jego temat nie ujawniono zbyt wiele - zdradzono jedynie dwie nowe funkcje - Ambiences oraz Events.

jolla tablet 2

Pierwsza z nich ma umożliwić lepszą i łatwiejszą personalizację systemu, natomiast druga wyświetli w jednym łatwodostępnym miejscu wszystkie nasze wiadomości, wpisy z kalendarza i inne powiadomienia. Oczywiście oprócz tego zachowane zostanie wsparcie dla aplikacji z Androida, choć bez obsługi sklepu Google Play.

Niestety, nawet jeśli uda się zebrać prawie 400 tys. dol., i tak będziemy musieli dość długo czekać na premierę Jolla Tablet. Debiut przewidziano bowiem najwcześniej na maj przyszłego roku, czyli prawie kwartał po Nokii N1. Który z fińskich produktów podbije jednak serca konsumentów? Jeszcze jakiś czas temu odpowiedź była oczywista, ale teraz nie można być już tak naprawdę niczego pewnym.

Czytaj również: Jolla po raz kolejny udowodniła, że ludzie chcą nowych systemów. Fundusze na tablet już zebrane!

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst