Tech

Snappgrip zamieni iPhone'a i Samsunga Galaxy S III w wygodny w obsłudze aparat fotograficzny

Mobilna fotografia zyskała wielu zwolenników, a zamieszanie przy okazji nowego regulaminu Instagramu dobitnie o tym świadczy. Fotografowanie telefonem nie jest wygodne z kilku względów. Większość modeli nie posiada fizycznego spustu migawki, a brak gripu/uchwytu skutecznie uniemożliwia wygodne trzymanie smartfonu, a co ważniejsze – nie trzymamy pewnie naszego telefonu. Do czasu. Lee Haris rozpoczął zbieranie funduszy w ramach Kickstartera na realizację swojego projektu - etui do telefonu wraz z fotograficznym gripem.

Nie dalej jak kilka dni temu obserwowałem tłumy poznaniaków i turystów na poznańskim Starym Rynku, gdy ci uwieczniali na zdjęciach efekty pracy osób rzeźbiących w lodzie. Poza fotoreporterami lub pasjonatami fotografii traktującymi swoją pasję, jako poważne i drogie hobby, o czym świadczyły półprofesjonalne lub profesjonalne modele cyfrowych lustrzanek, królowały smartfony spełniające rolę aparatów kompaktowych. Tak zwanych małpek, poza dwoma, no góra trzema, nie uświadczyłem w tłumie.

Zresztą sam próbowałem fotografować przy pomocy HTC One X. Brak fizycznego spustu migawki, coraz większe, a zarazem cieńsze smartfony nie należą do najwygodniejszych urządzeń, z jakich możemy korzystać, dodając do tego padający marznący deszcz ciężko było czerpać przyjemność z robienia zdjęć. Powstaje coraz więcej akcesoriów dla naszych smartfonów, a dopiero teraz znalazłem coś, co faktycznie może okazać się bardzo przydatną rzeczą.

Snappgrip składa się z etui nakładanego na iPhone’a (4/S, 5) lub na Samsunga Galaxy S III oraz gripu, który ma w znaczny sposób ułatwić trzymanie naszego smartfonu, gdy korzystamy z niego jak z aparatu fotograficznego. Dodatkowo posiada dwustopniowy spust migawki, wraz z regulacją zoomu, taki sam, jaki znamy nawet z najprostszych aparatów cyfrowych.

Ale to nie wszystko, Snappgrip posiada również pokrętło wyboru trybu fotografowania – portret, krajobraz, zdjęcia z włączoną lampą błyskową oraz tryb nagrywania wideo. Jakiś czas temu Przemek chwalił się swoim zakupem, akcesorium pozwalającym na montowanie swojego iPhone’a na statywie fotograficznym. Snappgrip również to umożliwia, posiadając do tego celu ¼ calowy gwint.

Grip z naszym smartfonem komunikuje się przy pomocy łączności Bluetooth, a wbudowana bateria, którą ładujemy przez port microUSB wystarczy na około 60 godzin pracy. Całość tego akcesorium została tak skonstruowana, by zarówno etui, jak i sam grip stanowiły oddzielne elementy, które w prosty sposób można połączyć w momencie, gdy chcemy zamienić się fotografa. Twórca tego projektu udostępni również API, tak by twórcy aplikacji fotograficznych mogli zaimplementować współpracę z tym gadżetem. Obecnie liczba urządzeń, do których jest dostosowany snappgrip jest ograniczona, ale jak zapewnia sam twórca, czeka na sugestie ze strony zainteresowanych w kwestii dla tego dla jakich smartfonów oczekują etui, a co za tym idzie fotograficznego gripu.

Czas przejść do najmniej przyjemnej kwestii w całej tej opowieści – ceny. Lee Harris pułap zbiórki ustalił na poziomie 18 tysięcy funtów brytyjskich. Do końca zbiórki pozostało 39 dni, a już znalazło się 50 chętnych do dotowania tego projektu. Wydaje się, ze cel zostanie osiągnięty, szczególnie spoglądając na brak konkurencyjnych rozwiązań (przynajmniej ja takich nie znam). W chwili obecnej snappgrip można nabyć w cenie £19, dotując taką kwotą ten projekt, co w porównaniu do ceny sklepowej całego zestawu czyli etui, mini statywu, kabla USB oraz gripu, która ma wynosić £69 jest bardzo atrakcyjna. Za niespełna 20 funtów na taki gadżet można się jeszcze skusić. Regularna jego cena, to jest około 350, złotych skutecznie zniechęca do zakupu, a szkoda, bo urządzenie zapowiada się bardzo dobrze.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst