Tech

Widzieliśmy nowe Nokie Lumia w akcji (galeria zdjęć)

Braliśmy udział w polskiej konferencji Nokii poświęconej telefonom Lumia z systemem Windows Phone 8.  Z całą pewnością jest to jedno z najważniejszych wydarzeń w branży IT tego roku. Chciałbym napisać, że jest to wydarzenie przełomowe w historii fińskiej firmy, jednak za takie były już brane premiery pierwszych Lumii 800 i 710 oraz budżetowej Lumii 610.  Powstrzymam się więc z tą opinią.

Prezentacja trwała dwie godziny i w trakcie niej mogliśmy dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy na temat nowego Windows Phone.  Jednak to wszystko możecie przeczytać w wpisach Ewy Lalik i Maćka Gajewskiego. Ja postaram się skupić na tym, by odpowiedzieć: Czy to wszystko prawda? Niestety trudno będzie udzielić odpowiedzi na to pytanie. Jest tak, bo Nokia znacznie utrudniła nam możliwości zapoznania się z telefonami. Zrobienie handsona, czy nawet potrzymanie telefonu było niemożliwe, wszystko prezentowali pracownicy Nokii.

Właśnie dlatego nie wiemy, jak prezentują się pod względem wytrzymałości i dotyku obudowy obu smartfonów. O ile jesteśmy sobie wyobrazić, że pod tym względem Nokia 920 prezentuje się tak jak model 800 i 900, to w przypadku Lumii 820 obudowa jest wielką niewiadomą, zwłaszcza, że jest plastikowa.

Bardzo mało wiem też o wydajności smartfonów. Zaprezentowano tak naprawdę głównie możliwości robienia zdjęć, odtwarzania filmów w HD oraz nawigacji po interfejsie. Żaden prezentowany smartfon nie złapał zadyszki. Zresztą nie miały prawa tego zrobić, to flagowe modele.

Muszę za to przyznać, że bardzo dobrze prezentuje się zastosowany wyświetlacz (w 920, w 820 obraz może być minimalnie zbyt ziarnisty). Obraz jest klarowny, czerń idealnie czarna, a kolory wyjątkowo wyraziste. Bardzo dobrze prezentują się też kąty widzenia. Są to ekrany AMOLED, więc na pewno także widoczność w świetle słonecznym będzie stała na wysokim poziomie.

Tak samo pozytywnie zaskoczył mnie aparat fotograficzny. Niestety nie miałem pod ręką wydruków wielkoformatowych, jak na premierze PureView, jednak na ekranie telefonu, po powiększeniu fotografie prezentowały się bardzo, bardzo ładnie. Były odpowiednio doświetlone, ostre i miłe dla oka.

O kwestiach energooszczędności i ładowania wiem tylko tyle, że ładowanie bezprzewodowe działa. Nie wiemy nic na temat czasu pracy na pojedynczym ładowaniu. Producent zapewnia, że bateria wystarczy na cały dzień typowego korzystania z telefonu.

Jak więc podsumuję oględziny nowych Nokii? Telefony wydają się ładne, wydajne i świetne. Niestety tylko się wydają, bo tak naprawdę nie mogłem ich osobiście sprawdzić. Podejrzewam jednak, że w testach zaprezentują się bardzo dobrze (podzespoły i zastosowane rozwiązania na to wskazują) i okażą się prawdziwymi hitami sprzedażowymi. Niestety wielką niewiadomą jest cena, którą mamy poznać… przed końcem roku. Cóż, lepiej późno niż wcale.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst