1. SPIDER'S WEB
  2. Tech

Nvidia GRID - procesor graficzny, który może wysłać konsole do gier do lamusa

Nvidia GRID – procesor graficzny, który może wysłać konsole do gier do lamusa

W jednym z moich ostatnich tekstów zasugerowałem, że usługi umożliwiające granie w chmurze, takie jak OnLive, mogą być gwoździem do trumny konsol do gier. Scenariusz ten może się ziścić dzięki Nvidia GRID – pierwszemu procesorowi graficznemu stworzonemu z myślą o obliczeniach w chmurze.

Większość z Was pewnie zaraz pomyśli „Hejże hola, kurde felek, mam kupować sprzęt do grania w chmurze?”. Pospiesznie odpowiadam – oczywiście, że nie. Platformę tę będą mogli kupić operatorzy serwisów takich jak Gaikai, czy właśnie OnLive. Dzięki nim, my – zwykli gracze – nie będziemy potrzebowali najbardziej wydajnych komputerów i najnowszych konsol dostępnych na rynku, by uruchomić gry. Wystarczy nam do tego odpowiedni smartfon, tablet, komputer lub telewizor. Krótko mówiąc – niemal wszystko, co ma ekran LCD i odpowiednie oprogramowanie.

Na konferencji GTC, firmy Nvidia oraz Gaikai zaprezentowały swoją konsolę do gier. Składała się ona z telewizora Smart TV LG Cinema 3D z zainstalowaną aplikacją Gaikai oraz podłączonego do niego serwera z kartą GeForce GRID oddalonego 16 kilometrów od miejsca prezentacji. Po podłączeniu internetu oraz bezprzewodowego kontrolera do telewizora można było rozpocząć płynną grę.

Karta graficzna GeForce GRID została oparta o architekturę Kepler i ma 3072 jednostki cieniujące oraz 16GB pamięci. Oznacza to, że jest to GeForce GTX 690 z większą ilością pamięci. Dzięki niej karta będzie mogła przetwarzać więcej tekstur jednocześnie. Z tego akceleratora graficznego podobno będzie mogło korzystać nawet 100 graczy jednocześnie, jednak szczerze w to wątpię. O ile jestem w stanie przyznać, że w przypadku grania tak wydajną kartę obciąży 10 osób (przy uzyskaniu jakości grafiki porównywalnej z konsolową), to setka ludzi wydaje się wartością bardzo przesadzoną. Chyba że mówimy o działaniu w trybie bezczynności.

Bardzo ważną zaletą tego rozwiązania jest duża energooszczędność. Podczas testów GeForce GTX 680 oraz GeForce GTX 690 zauważyłem dużą poprawę względem poprzedniej generacji kart. W porównaniu do starszych konstrukcji, karta GeForce GTX 690 pobierała 45W mniej. Jest to różnica co najmniej zauważalna, zwłaszcza dla firm, które będą utrzymywać te komputery.

Nvidia przedstawiła bardzo ciekawy wykres, na którym pokazuje, że jej rozwiązanie daje równie dużą płynność jak konsola do gier. Wykres jest ładny, ale nierealny. Nie uwzględniono tam, że płynność gry najbardziej  zależy od zbudowania odpowiedniej infrastruktury. Bez tego nawet Nvidia GRID nie pomoże w spopularyzowaniu Onlive oraz Gaikai. Kto wymyślił, by tylko jeden kraj europejski miał na swoim terenie serwery OnLive? Obstawiam, że ta osoba nie wie, że Europa ma trochę większą powierzchnię niż koło o promieniu 16 kilometrów.

Warto też się zastanowić nad faktem, czemu Nvidia wspiera granie w chmurze. Moim zdaniem ma to związek z plotkami, według których układy AMD – konkurenta Nvidii – mają pojawić się w konsolach Sony oraz Microsoftu. Czyżby w tej informacji było ziarnko prawdy?