Lokowanie produktu

ID.3 nie jest pierwsze. Volkswagen od dawna działa na rynku samochodów niskoemisyjnych

Lokowanie produktu 24.10.2019 42 interakcje
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 24.10.2019

ID.3 nie jest pierwsze. Volkswagen od dawna działa na rynku samochodów niskoemisyjnych

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk24.10.2019
42 interakcje Dołącz do dyskusji

ID.3 to pierwszy z modeli z nowej serii elektrycznych Volkswagenów. Ale ta marka od dawna tworzy udane i interesujące samochody niskoemisyjne.

W tym roku stoisko marki Volkswagen podczas targów we Frankfurcie było rewolucyjne. Wystawiono na nim wyłącznie „zelektryfikowane” samochody. Gwiazdą – czyli samochodem, który był bohaterem niezliczonych zdjęć i do którego ustawiały się długie kolejki – stało się bez wątpienia ID.3. W wielu relacjach pisano o „nowym rozdaniu Volkswagena”. Rzeczywiście, debiut tego wozu to początek nowej ery w dziejach firmy. Ale to wcale nie jest pierwszy niskoemisyjny wóz z Wolfsburga. Warto pamiętać też o jego poprzednikach. Gdyby nie oni, ID.3 pewnie by się nie pojawiło.

Zacznijmy od e-Golfa.

Volkswagen hybrydy

Co prawda Golf nowej, ósmej generacji rozgrzewa się już w „blokach startowych” i wkrótce trafi na rynek, ale to nie oznacza, że należy skreślać Golfa „siódemkę”. To ceniona i sprawdzona konstrukcja. Szczególnie ciekawa jest w wersji elektrycznej, czyli jako e-Golf.

Ten, kto uważnie śledzi Autobloga, zapewne pamięta, że opisywaliśmy już ten samochód. Posłużył nam do wycieczki z Warszawy do urokliwego Łowicza. Udało się, choć zdecydowana większość nabywców e-Golfa raczej nie będzie nim opuszczać dużych miast. Zresztą to właśnie w miejskim żywiole elektryczny Volkswagen czuje się jak ryba w wodzie.

e-Golf ładuje się do 80 proc. w 45 minut.

Volkswagen hybrydy

To tyle, ile zwykle zajmuje zjedzenie lunchu albo na krótkie spotkanie. Warunkiem jest oczywiście znalezienie odpowiednio szybkiej ładowarki: ale dobrym pomysłem jest też ładowanie e-Golfa w przydomowym garażu. Gdy jego akumulatory są pełne, może przejechać 233 kilometry.

Co więcej, jazda nim dostarcza sporo frajdy. Moc 136 KM już na papierze wygląda na zupełnie wystarczającą (zwłaszcza w mieście), ale w rzeczywistości sprawa prezentuje się o wiele lepiej. Pełny moment obrotowy dostępny od razu i rewelacyjna reakcja na gaz sprawiają, że e-Golf wciska w fotel i zapewnia uśmiech na twarzy kierowcy.

Oprócz tego, to dobrze znany, funkcjonalny Golf.

Volkswagen hybrydy

Ma więc intuicyjne w obsłudze wnętrze i nowoczesny system multimedialny. Jego kompaktowe wymiary pozwalają na łatwe wpasowywanie się w ciasne luki w mieście (i pomaga w tym opcjonalny asystent parkowania). Jest wyposażony w pakiet systemów bezpieczeństwa. A do tego ma całkiem stylowe felgi!

Warto zwrócić uwagę też na elektrycznego Up!’a.

Volkswagen hybrydy

Ten model przeszedł ostatnio odświeżenie. Teraz na jednym ładowaniu może przejechać aż 260 km! Do tego jest jeszcze łatwiejszy w parkowaniu od Golfa. Przy okazji modernizacji, unowocześniono jego multimedia i poprawiono kwestie łączności ze smartfonem. e-Up! jest zwinny, żwawy i ma duży zasięg. Całkiem możliwe, że zbliża się do ideału samochodu miejskiego…

Jeśli „elektryk” to dla kogoś zbyt wiele, niech zainteresuje się hybrydami Volkswagena.

Pisząc o debiucie ID.3 użyłem słowa „rewolucja”. Rozumiem jednak, że nie każdy jest na taką rewolucję gotowy. Sytuacja dynamicznie się zmienia, ale nadal jeszcze nie wszyscy mogą pozwolić sobie na użytkowanie na co dzień samochodu w pełni elektrycznego. Powody mogą być różne: brak odpowiedniej infrastruktury w sąsiedztwie, pokonywanie bardzo dużych przebiegów dziennych, częsta jazda w długie trasy…

Dla takich osób doskonałym rozwiązaniem jest samochód hybrydowy typu plug-in. Jeśli ma naładowane akumulatory (a można ładować je nie tylko z gniazdka, ale i również w czasie jazdy), da się nim jeździć jak samochodem elektrycznym. W zupełnej ciszy i bez emisji żadnych szkodliwych substancji z wydechu.

Volkswagen Passat GTE 2019

Ale auto tego typu ma też klasyczny silnik benzynowy. Może używać go jako „pomocy” dla jednostki elektrycznej, uzyskując świetne przyspieszenie i doskonałą elastyczność. Może też jechać wyłącznie z użyciem „spaliniaka” – dzięki czemu nie trzeba martwić się ani o zasięg ani o czas ładowania.

Pierwszą z takich hybryd jest Golf GTE.

Volkswagen hybrydy

Skoro artykuł zacząłem od elektrycznego Golfa, nie mogę zapomnieć o nim także przy okazji pisania o hybrydach. Golf GTE to aż 204-konny wóz (stąd „GT” w nazwie, jest naprawdę szybki). Może przejechać aż 46 km wyłącznie z użyciem silnika elektrycznego. To zapewne więcej niż wynosi wasza droga do pracy! W trybie mieszanym, da się uzyskać średnie zużycie paliwa na poziomie dwóch litrów na 100 km.

Potrzebujecie większego wozu? Oto Passat GTE.

Passat w wersji plug-in również został ostatnio odświeżony. Jeśli chodzi o cyferki: mamy tu 218 KM, 7,4 sekundy do 100 km/h i 56 km „na prądzie” (według WLTP). Z silnikiem elektrycznym współpracuje motor benzynowy 1.4 TSI. Moc na koła przenosi 6-biegowa skrzynia DSG. Podobnie jak w Golfie GTE, tak i tutaj nie ma więc mowy o żadnym wyciu podczas przyspieszania spowodowanym przez skrzynię typu CVT.

Volkswagen Passat GTE 2019

Hybrydowy Passat jest cichy, a przełączanie się pomiędzy trybami napędu przechodzi właściwie niezauważenie. Nie da się w nim nie polubić przycisku z napisem „GTE” umieszczonego niedaleko lewarka do zmiany przełożeń. Po jego wciśnięciu, samochód staje się nieco ostrzejszy: ot, tak jakby do potrawy dodać szczyptę chili. Reakcja na gaz jest szybsza, a układ kierowniczy robi się bardziej bezpośredni.

Poza tym, to lubiany i znany (ale odświeżony!) Passat. Można go kupić zarówno w wersji sedan, jak i kombi. Po liftingu został wyposażony w najnowocześniejsze systemy wspomagania kierowcy IQ Drive, które mogą go w niektórych sytuacjach wyręczać. Passat dzięki Travel Assist może sam dostosować swoją prędkość do ograniczenia, nie mówiąc już o doskonałym utrzymywaniu pasa ruchu.

VW Passat GTE lifting

Jak widać, Volkswagen od dawna tworzy samochody niskoemisyjne.

Debiut ID.3, a później także pozostałych modeli elektrycznych, to naturalny, kolejny krok w drodze do przyszłości. A gama Volkswagena jest wyjątkowo szeroka i każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Niezależnie od tego, czy woli silniki benzynowe, diesla, hybrydy czy „elektryki”.

Materiał powstał we współpracy z firmą Volkswagen

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać