Testy aut nowych

Sezon ogórkowy z Peugeotem 3008 1.6 PureTech. Woziłem warzywa na targ miejskim SUV-em

Testy aut nowych 04.07.2019 97 interakcji
Michał Koziar
Michał Koziar 04.07.2019

Sezon ogórkowy z Peugeotem 3008 1.6 PureTech. Woziłem warzywa na targ miejskim SUV-em

Michał Koziar
Michał Koziar04.07.2019
97 interakcji Dołącz do dyskusji

Zaczął się sezon ogórkowy, więc z tej okazji postanowiłem sprawdzić jak z wożeniem zielonego warzywa poradzi sobie Peugeot 3008 1.6 180 PureTech. Przy okazji trafiło mi się auto po 20 tys. km niełatwej służby jako testówka, więc mogłem się przyjrzeć jak przetrwało intensywną eksploatację.

SUV-y u zarania swoich dziejów były samochodami dla ludzi mieszkających na wsi, zwłaszcza rolników. Miały pozwolić jeździć po nieutwardzonych drogach, przewieźć skrzynki z ogórkami, a wieczorem pojechać bez wstydu do miasta na przedstawienie w teatrze. Dlatego testując kompaktowego SUV-a Peugeota skorzystałem z sezonu ogórkowego by sprawdzić jak sobie radzi w swoim teoretycznie naturalnym środowisku. Może i 3008 nie ma napędu 4×4, ale nikt raczej nie ma zamiaru topić go w błocie. Przy okazji poczytałem trochę typowo letnich newsów.

peugeot 3008 puretech opinie test
Peugeot 3008 na dawnej stacji Petrochemii Płock wygląda jak przybysz z innego wymiaru.

Co ważne, licznik samochodu, którym jeździłem, pokazywał już przeszło 20 tys. km. Biorąc pod uwagę specyfikę służby jako auto testowe, można śmiało porównać to do 50 tys. km normalnej eksploatacji. Mogłem więc zaobserwować co szybko zużywa się w 3008.

peugeot 3008 puretech opinie test
Ogórek to nie tylko warzywo, ale także potoczna nazwa autobusu produkowanego niegdyś w zakładach Jelcza.

Wygląd Peugeota 3008.

Peugeot od jakiegoś czasu poszedł ze swoją stylistyką w dobrą stronę. Bardzo spodobał mi się nowy model 508. 3008 też na pewno nie jest brzydki. Nie ukrywam, że nie jestem fanem współczesnych, fikuśno-bezczelnych lajfstajlowych SUV-ów. Mimo to 3008 nie wzbudził we mnie odrazy, a to już dużo. Front ze stylowym dużym grillem i charakterystyczne potrójne tylne światła robią robotę w połączeniu z ciemnym lakierem. Oczywiście linia auta jest nieco ociężała, ale to normalne w przypadku SUV-a. Jak na tę klasę samochodu jest naprawdę nieźle.

peugeot 3008 puretech opinie test
Niby Peugeot 3008 to SUV, ale i tak jest ładny.

Stosując bezczelną kalkę językową z angielskiego można powiedzieć, że wygląd 3008 jest chłodny. Idealnie na upały. A te podobno są w Krakowie mordercze. Temperatura wynosząca 34 stopnie to ponoć krwiożercza bestia.

peugeot 3008 puretech opinie test

Skoro już jesteśmy przy wyglądzie, wybaczcie, że auto jest brudne na zdjęciach. Drogi tam gdzie pojechałem po ogórki w większości były szutrowe i nie sposób w takich warunkach utrzymać czystości karoserii. Skoro już mowa o nieutwardzonych drogach w połączeniu ze stylistyką, użyliśmy zaawansowanej metody naukowej by ustalić prześwit Peugeota. Skoro niejaka Deynn może mierzyć foremkę iPhonem, my skorzystaliśmy z ogórków.

peugeot 3008 puretech opinie test
Naukowe badanie prześwitu w Peugeocie 3008. Ogórki mają średnio 6,5-9 cm długości.

Tej samej metody użyliśmy sprawdzając szparę między kołem a nadkolem. Wyniki naszych badań są jasne. 2 polskie ogórki prześwitu i szpara na szerokość jednego dorodnego egzemplarza. Na drogi szutrowe powinno wystarczyć.

peugeot 3008 puretech opinie test
Przeciętny ogórek ma 2,5-3,5 cm szerokości.

Wnętrze.

Środek kompaktowego SUV-a to jego kolejna zaleta. Przede wszystkim został zaprojektowany z pomysłem, nie jest generyczny. Szczególnie przypadły mi do gustu okolice lewarka. Zaprojektowano je tak, że są czymś na kształt wnęki, z ozdobną chromowaną listwą przechodzącą płynnie w osłonę od strony pasażera. Ogólnie trzeba oddać Peugeotowi, że cały kokpit został zaprojektowany stylowo i spójnie, bez nadużywania tzw. fortepianowej czerni. Zdecydowana większość elementów została wykonana z materiałów wysokiej jakości i wszystko ładnie ze sobą spasowano.

peugeot 3008 puretech opinie test
Ogórek składa się w 90 proc. z wody.

Mój zarzut dotyczy jedynie szarego materiału, którym częściowo obito deskę rozdzielczą. Pewnie jako nowy wyglądał ładnie i przełamywał stereotypowy schemat umieszczania w tym miejscu skóry. Niestety, po intensywnej eksploatacji wygląda po prostu słabo. Jak kawałki szaroburego materiałowego worka. Poza tym wnętrze dobrze zniosło trudną służbę. Jedynie na podłokietniku zauważyłem nieznaczne przebarwienia.

Siądź na mym fotelu, a odpocznij sobie.

Skoro pokontemplowałem już przez chwilę wygląd wnętrza, wypadałoby powiedzieć jak się w nim siedzi. Najważniejsza kwestia to oczywiście pozycja za kierownicą. Ta niestety jest bardzo dziwna. W spójnym wnętrzu robi wrażenie podobne do marihuany rosnącej pośród ogórków.

peugeot 3008 puretech opinie test

O ile fotel jest wygodny i dobrze wyprofilowany to umiejscowienie kierownicy i wskaźników jest dość dziwne. Na elektroniczne zegary nie patrzymy przez obręcz kierownicy, umieszczono je zdecydowanie powyżej niej. Sama kierownica jest mała i spłaszczona. Cała deska wraz z konsolą sprawia wrażenie mocno wysuniętej w stronę kierowcy i trochę osacza. To wymaga przyzwyczajenia i nie każdemu się spodoba. Zwłaszcza że widoczność z pozycji kierowcy nie jest zbyt dobra. Ogromna deska rozdzielcza znacznie ogranicza pole widzenia.

peugeot 3008 puretech opinie test
Miąższ ogórka potrafi być o 6 stopni chłodniejszy niż jego otoczenie.

Podróż na tylnej kanapie powinna być dość wygodna. Co prawda nie jestem przekonany co do tego, jak wyprofilowano siedzisko, które nie do końca podtrzymuje uda, ale poza tym nie mam większych zarzutów. Zresztą pewnie się tylko przywalam. Na siedzeniu mieści się aż 40 ogórków, więc musi być wygodne.

peugeot 3008 puretech opinie test
W średniowiecznej Polsce gorączkującym dzieciom wkładano do łóżka ogórki. Miało to pomóc w leczeniu.

Przed pasażerami tylnej kanapy umieszczono praktyczne kieszenie o pojemności około 10-12 zielonych, podłużnych warzyw. Na pochwałę zasługuje także całkiem pojemny jak na kompaktowego SUV-a bagażnik.

peugeot 3008 puretech opinie test
Świeże ogórki mogą leżeć w lodówce maksymalnie 5 dni.

Infotainment później, mechanika jest ważniejsza.

Skoro opisałem już wnętrze, logicznym byłoby przejść teraz do obsługi elektronicznych gadżetów. Niestety jestem zatwardziałym graciarzem i świecących zabawek używam do czegokolwiek innego niż słuchanie muzyki jedynie ze względu na pisanie testu. Dla mnie są zbędne, zdecydowanie ważniejsze jest to, co znajduje się pod maską. W przypadku tego Peugeota jest to wprowadzony stosunkowo niedawno ulepszony benzynowy silnik 1.6 PureTech. To zmodyfikowana jednostka THP, wyposażona m. in. w nowy napęd rozrządu. Spalanie w mieście wyniosło nieznacznie powyżej 10 litrów na 100 km, w drodze na wieś po ogórki około 9 litrów. Doładowany motor osiąga moc 180 KM i przynajmniej w teorii to powinno wystarczyć, by osiągi były bardzo przyjemne. Niestety, w praktyce mogłem zapomnieć o dynamicznej jeździe. Wszystko przez skrzynię.

peugeot 3008 puretech opinie test
Wartość odżywcza przeciętnego ogórka to 13 kcal. 1 litr benzyny to 7,5 tys. kcal.

Ofiara intensywnych testów?

Niestety, zmiany biegów są niesamowicie ospałe. Jak mucha w smole. Albo Paweł w smole.

peugeot 3008 puretech opinie test

Po wciśnięciu gazu, nawet do podłogi, trzeba odczekać ładnych kilka sekund zanim skrzynia łaskawie zredukuje przełożenie i coś zacznie się dziać. Po np. zakończonym wyprzedzaniu i zmniejszeniu nacisku na pedał 8-stopniowa przekładnia EAT8 makabrycznie długo trzyma zbyt niski bieg. Zazwyczaj zdążyłem już zapomnieć, że wyprzedzałem, kiedy automat wreszcie zapiął wyższe przełożenie. Zdarza się też, że zmianom biegów towarzyszą szarpnięcia. Te pojawiają się również przy przełączaniu trybów pracy.

Sytuacji wcale nie poprawia wciśnięcie przycisku Sport. Skrzynia trzyma wtedy silnik na wyższych obrotach, ale nadal jest ślamazarna. W efekcie tryb Sport sprowadza się głównie do słuchania fałszywego dźwięku silnika z głośników. Niestety, zrealizowanego bardzo nieudolnie. Do tego stopnia, że czułem ciarki żenady i chciałem jak najszybciej wyłączyć rzekomo dynamiczniejszy tryb. Ten dźwięk był prawie tak żałosny jak pytania w programie „Milionerzy”.

peugeot 3008 puretech opinie test

Jak mam zdążyć z ogórkami na targ, jeśli skrzynia nie chce współpracować? Teoretycznie da się to choć częściowo obejść korzystając z łopatek przy kierownicy. To jednak mała pociecha.

peugeot 3008 puretech opinie test
Ogórek jest jedną z najstarszych roślin uprawnych.

Jestem przekonany, że tak ewidentne problemy to nie wada konstrukcyjna skrzyni, tylko efekt długiej służby jako auto prasowe. To raczej bezlitosne testy doprowadziły skrzynię do takiego stanu. Niezależnie co dokładnie jest przyczyną wadliwego funkcjonowania automatu, alarmujące jest to, że tak szybko zaczął źle działać.

Twardo, ale nie za pewnie.

Układ napędowy mnie zawiódł, a jak poradziło sobie zawieszenie? Typowo dla współczesnych SUV-ów, które niby są do miasta, ale chciałyby sobie czasem pohasać jak zając po polu porośniętym ogórkami. Względnie pojeździć po szutrowych nierównych drogach. W efekcie choć prześwit jest duży, 3008 ma zaskakująco twarde zawieszenie, słabo tłumiące nierówności. Jednocześnie jakimś cudem zauważalnie wychyla się w zakrętach i nie jest jakoś rewelacyjnie stabilny.

peugeot 3008 puretech opinie test
A tak jadę Peugeotem 3008 po ogórki.

Niefortunna sytuacja. Prawie tak niefortunna jak zalew ogórków z Indii.

Co więcej, Peugeot może i jest twardy, ale mocno izoluje kierowcę od tego co się dzieje na zewnątrz. I nie mam tu na myśli komfortu akustycznego, który swoją drogą jest wzorowy. Chodzi o układ kierowniczy. Niby jest w miarę precyzyjny, ale nie przekazuje zupełnie informacji z drogi. Sprawia wrażenie połączonego z kołami za pomocą bagietki.

Na koniec elektroniczne bajery.

To co najważniejsze już omówiłem, pora przyjrzeć się dodatkom. Testowanie zacząłem jak zawsze od systemu audio. Niestety, nie warto podgłaśniać muzyki. Brzmienie jest do bólu płaskie, syntetyczne i nijakie. Zabawa korekcją tonów nic nie daje. Szkoda, nie warto było walczyć przez 10 minut by podłączyć telefon za pośrednictwem bluetootha. Z obsługiwanego przesz system Android Auto nie próbowałem nawet korzystać. Jestem na to zbyt wielkim graciarzem.

Na pokładzie była też nawigacja, oparta na technologii Tom-Toma, całkiem dobra. Mogłem również zmieniać zapach we wnętrzu czy włączać i wyłączać różnych pomocników kierowcy. Zastanawiało mnie tylko czemu w przypadku perfum mogłem zmieniać ich głośność. Serio, na pasku były opcje „Cicho i „Głoś.”(sic). Dziwne, zmienianie tego ustawienia nie powodowało żadnych efektów akustycznych. Pomiędzy funkcjami można szybko przeskakiwać dzięki przypominającym klawiaturę pianina przyciskom pod ekranem. To bardzo ciekawe, a zarazem użyteczne rozwiązanie.

peugeot 3008 puretech opinie test
Sezon ogórkowy to według Słownika Języka Polskiego PWN „okres letniego zastoju w życiu kulturalnym”.

Infotainment Peugeota ma niestety dwie wady. Po pierwsze działa bardzo wolno. Po drugie niektóre elementy zostały przetłumaczone w Google Tłumacz i przez nikogo nie sprawdzone. Irytujące były już rzeczy takie jak wyświetlanie napisu „Opcja” zamiast „Opcje” i wspomniana głośność perfum, ale absolutny hit to „Inicjalizacja niedopompowania opon”. Serio? Nie wierzę. Tak jak ty nie uwierzysz za co dostaniesz mandat przy granicy [ZOBACZ MANDAT]. To jakaś funkcja automatycznego spuszczania powietrza z opon? To pewnie po to, by auto stało niżej i rozładunek ogórków był łatwiejszy.

peugeot 3008 puretech opinie test
Do 2009 r. dyrektywa UE określała dopuszczalne zakrzywienie ogórka.

Ostatni elektroniczny bajer to zegary, które mogą być wyświetlane w różnych konfiguracjach. Komuś może się to spodobać, ale mnie nie chwyciło za serce. Ani ładne, ani brzydkie, takie w sam raz.

peugeot 3008 puretech opinie test
Rekordowy ogórek miał 170 cm i 69 kg.

Każdemu według potrzeb.

Podsumowując, Peugeot 3008 dał sobie radę przy wożeniu ogórków i wyróżnia się na plus stylistyką. Jest naprawdę ładny z zewnątrz i stylowy wewnątrz. Do tego zwłaszcza środek jest jakiś, zrobiono go z pomysłem. Szanuję też logo na grillu wielkości dorodnego ogórasa.

peugeot 3008 puretech opinie test
Temperatury poniżej 6 stopni szkodzą uprawom ogórków.

Na niekorzyść francuskiego SUV-a przemawia przede wszystkim praca skrzyni. Można by rzec, że jest z niej taki trochę ogór. Zaraz za nią na liście irytujacych rzeczy znajduje się działanie infotainmentu i jego tłumaczenie na polski oraz zła widoczność z kabiny. Brakuje też wersji 4×4. Pozostałe elementy, zarówno wady, jak i zalety, są w zasadzie standardowe dla kompaktowych SUV-ów większości marek.

3008 w wersji takiej, jak egzemplarz testowy (czyli Allure z dodatkami), kosztuje 159 tys. zł. Jeśli uważacie, że to niemała kwota, to dobiję was jeszcze informacją, że ogórki na Broniszach tanieją, co dodatkowo utrudni kupienie takiego Peugeota do wożenia zielonych warzyw.

Czy warto sprawić sobie takie 3008? To zależy od waszej odpowiedzi na pytanie czy chcecie mieć kompaktowego SUV-a. Potem pozostaje już tylko ustalić priorytety – czy na pierwszym miejscu stawiacie wygląd, czy jednak działanie układu napędowego i elektroniki. Reszta u konkurencji będzie podobna. Tak, ja trochę narzekałem na ten samochód, ale po prostu nie lubię tego, w jaki sposób jeździ większość SUV-ów.

peugeot 3008 puretech opinie test
Peugeot 3008 w środowisku naturalnym SUV-a.

Źródło większości ciekawostek o ogórkach.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie