Ciekawostki

Zamiast „ON-OFF” – pozycje „Na – Poza”, czyli tajemnice samochodowej polszczyzny

Ciekawostki 10.06.2019 279 interakcji
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 10.06.2019

Zamiast „ON-OFF” – pozycje „Na – Poza”, czyli tajemnice samochodowej polszczyzny

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski10.06.2019
279 interakcji Dołącz do dyskusji

O tym, że producenci samochodów mają problemy z tłumaczeniem pozycji w menu, wiadomo nie od dziś. Wszystkich pobiła jednak Toyota w nowej Camry.

Dziś jechałem oddać „prasowy” egzemplarz Camry Hybrid – wkrótce zamieścimy jej test. Stojąc w obowiązkowym korku do warszawskiego „Mordoru” bawiłem się ustawieniami na wyświetlaczu między wskaźnikami. Dotarłem do menu z listą asystentów kierowcy, a dokładniej z LDA, czyli Lane Departure Assistant – asystentem utrzymania pasa ruchu. Na samej górze znalazła się pozycja: wspom. kierown.

Nie, bynajmniej nie chodzi o wspomaganie kierownicy. Nie da się włączać i wyłączać wspomagania kierownicy. Chodzi (na 99%) o system wspomagania prowadzenia, czyli samoczynne ruchy kierownicą pomagające kierowcy utrzymać pojazd na pasie ruchu. Przypuśćmy, że już to zrozumieliśmy. Jednak potem mamy do wyboru dwie opcje.

Pierwsza to „Na”.

toyota camry lda

Druga to „Poza”.

toyota camry lda

Wiem, że trzeba było zrobić tłumaczenie i nie mogło zostać powszechnie zrozumiałe angielskie ON/OFF. Zamiast tego zrobiono Na/Poza. Konia z rzędem i pełnym bakiem temu, kto mi powie, która z tych pozycji oznacza system włączony, a która wyłączony. Być może nie szukałem zbyt uważnie w instrukcji, ale wydaje mi się, że to powinno być na tyle intuicyjne, że nie wymaga poszukiwań, co znaczą opisy ustawień.

A NIE, CZEKAJCIE, WIEM!!!

On = po angielsku „Na”

Off = po angielsku „Poza”

Ależ jestem genialny! Rozgarnąłem to samodzielnie! Warto było uczyć się języków obcych.

Mamy też ostrz. o bujaniu i czułość bujania. Ja bardzo lubię, jak mnie tak czule buja podczas jazdy, ale na razie mam wrażenie, że bujał tu głównie tłumacz, twierdząc że coś zrobił, podczas gdy w rzeczywistości pracę wykonał za niego Google Translator.

Jest to zresztą motoryzacyjna plaga

Nigdzie nie widziałem tak strasznych tłumaczeń, jak w motoryzacji. Pamiętam samochód, w którym na ekranie znajdowała się klawiatura, a klawisz Space (spacja) został opisany jako „Obszar”. Pamiętam komunikat „ileś drzwi otwartych” z Fiata (chyba 500X) i Punto wyświetlające napis „Kupon nieważny” po otwarciu drzwi, co miało oznaczać – nigdy nie zgadniecie – jedź na przegląd. Ostatnio w nowiutkim Mercedesie zaatakowała mnie pozycja w menu pod nazwą. „Ogr. pręd. op. zim.” – powodzenia w kombinowaniu o co chodziło.

Space = obszar#zelaznalogikazdjęcie od Adama

Opublikowany przez Złomnik Czwartek, 5 listopada 2015

Może tych wszystkich menu nikt nigdy nie używa i one są tylko dla hecy? Może to dlatego producenci tak jawnie lekceważą kwestię ich tłumaczenia. Sądziłem, że to się w ostatnich latach trochę zmieniło, ale Na/Poza przypomniało mi, jak traktuje się klientów wydających dwie stówy na wielką limuzynę.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie