Wiadomości

Burmistrz miasta zmiażdżył 900 pojazdów, bo były nielegalne. Teraz są legalne

Wiadomości 23.06.2022 127 interakcji

Burmistrz miasta zmiażdżył 900 pojazdów, bo były nielegalne. Teraz są legalne

Paweł Grabowski
Paweł Grabowski23.06.2022
127 interakcji Dołącz do dyskusji

Burmistrz miasta postanowił zniszczyć jednoślady, które były nielegalne. Zebrało się ich aż 900. Teraz są legalne, bo stanowią kupę złomu. Tak się załatwia sprawy w Ameryce.

Zaczęło się lato, zaczęło sie warczenie motocyklami pod oknami mieszkańców. Dłubane wydechy, zmodyfikowane tak, żeby były głośniejsze, w myśl dziwnej zasady, że jak ich nie słychać w promieniu 5 km, to kierowca może rozjechać taki motocykl, spędzają sen z powiek mieszkańcom. A to dopiero początek problemów. Na drogach pojawiają się quady, często bez żadnego ubezpieczenia, czasem prowadzone przez dzieci. Rolnicy i leśnicy narzekają na ludzi ma motocyklach crossowych, którzy uwielbiają niszczyć przyrodę. Niestety w naszym kraju państwo zazwyczaj jest wobec tych ludzi bezsilne. Tymczasem w Ameryce nikt się nie bawi w półśrodki i od razu wjeżdża z ciężkim sprzętem.

nielegalne jednoślady

Nielegalne jednoślady i quady przestały być problemem. Wystarczył jeden buldożer

W Nowym Jorku policja wzięła się za motocykle, które nie spełniały norm hałasu lub emisji spalin, nie były zarejestrowane lub ubezpieczone. Od stycznia tego roku skonfiskowano 2000 quadów i motocykli. 900 z nich postanowiono spektakularnie zniszczyć, żeby pokreślić kurs, jaki obrało miasto. Burmistrz Nowego Jorku Eric Adams machnął flagą w szachownicę i buldożer poszedł w ruch. Jest coś hipnotyzującego w tym filmie.

W nagłówku filmu jest błąd — oficjalne źródła z miejskiego ratusza potwierdzają, że zniszczono 900 pojazdów. To, co z nich zostało trafi na złom, a następnie zostanie poddane recyklingowi – w tej postaci eks-pojazdy staną się już legalnym źródłem przetworzonych surowców. Niektórzy mogą mówić o marnowaniu zasobów i niszczeniu dobrych rzeczy, ale burmistrz podkreślał, że władzom zależało na tym, żeby te pojazdy już nigdy nie wróciły na ulicę. Jest w tym jakiś sens. Odprzedaż pojazdów, które nie są legalne jedynie pogłębiłaby patologię.

nielegalne jednoślady

Amerykanie czasem pokazują, że nie ma sensu komplikować prostych spraw

Poruszasz się pojazdem, który nie spełnia wymagań prawnych, stanowisz zagrożenie dla innych, to po prostu tracisz ten pojazd. Grałeś w głupią grę, wygrałeś głupie nagrody. Tak mówią w Ameryce i ja się z tym zgadzam. Nie po to wykształciliśmy pewne wzory zachowań, przyjęliśmy określone normy, żeby później się do nich nie stosować. W dzisiejszych czasach mamy do czynienia z ogromnym zanieczyszczeniem hałasem. Wszelkie badania mówią o tym, że skutkuje to większym ryzykiem poważnych chorób, stresem i krótszym życiem. Jeżeli uda się wyeliminować chociaż trochę hałaśliwych pojazdów, to tylko na tym zyskujemy jako społeczeństwo. Czekam na tak radykalne kroki w Polsce. Płaciłbym, żeby móc to oglądać na żywo.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać