Wiadomości

Hyundai Tucson pickup? Tak, ale nazywa się Santa Cruz

Wiadomości 15.04.2021 44 interakcje
Adam Majcherek
Adam Majcherek 15.04.2021

Hyundai Tucson pickup? Tak, ale nazywa się Santa Cruz

Adam Majcherek
Adam Majcherek15.04.2021
44 interakcje Dołącz do dyskusji

Na godziny przed premierą, w sieci pojawiły się zdjęcia Tucsona z otwartą paką, czyli modelu Hyundai Santa Cruz.

Świętego krzyża nie udało się utrzymać w tajemnicy do 18:00, na kiedy zaplanowano premierę. Podobno zaczęło się w Chinach, a potem sukcesywnie pojawiał się na różnych kontach na Instagramie. Np. tu:

czy tu:

Tak jak przeczuwaliśmy po prezentacji teaserów, mówimy o bliźniaku Hyundaia Tucsona – mamy niemal identyczny przód z charakterystycznymi światłami, ale trzeba przyznać, że z boku nie jest taki ekstrawagancko porzeźbiony jak Tucson. Za to przyciąga uwagę otwartą przestrzenią bagażową, której szczegółowych wymiarów jeszcze nie znamy.

Podobno Tucsonem ma też Santa Cruz pachnieć w środku – przynajmniej tak sugerowały wcześniejsze zdjęcia zakamuflowanych egzemplarzy testowych. Ma też od niego przejąć układ napędowy, co za Oceanem oznacza 2,5-litrową, wolnossąca jednostkę z rodziny GDi o mocy ok. 200 KM.

Za Oceanem, bo właśnie tam Santa Cruz chce zabłysnąć

Nie jest tajemnicą, że Amerykanie kochają pickupy. Kupują ich więcej niż samochodów osobowych. Co prawda nie w tym rozmiarze, bo ze swoim kompaktowym pochodzeniem Santa Cruz nie będzie miał podejścia do Rama 1500, czy Forda F150, ale może przekonać do siebie tych, dla których te dwa są mimo wszystko za duże. Albo tych, którzy kiedyś jeździli Subaru Baja i szukają dla niego następcy.

O tym, że Santa Cruz to bliski krewny Tucsona świadczy też jego oznaczenie kodowe. Tucson to model NX4, a Santa Cruz – NX4a OB. OB można rozszyfrować jako Open Bed, czyli otwarta paka. Litera a oznacza przeznaczenie na rynek amerykański, a NX4 zdradza właśnie pochodzenie od Tucsona.

Mamy więc do czynienia z wygodnym, wyposażonym w najnowsze systemy bezpieczeństwa i multimedia, kompaktowym pickupem, z wolnossącym silnikiem o pojemności 2,5 litra. Ciekawe, czy na taką maszynę znaleźliby się chętni po naszej stronie Oceanu? Dacia spróbowała z Dusterem, to może Hyundai da się namówić na Tucsona? A przy okazji zacznie i u nas sprzedawać SUV-a w wersji z dłuższym rozstawem osi?

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać