Wiadomości

W USA wszystko musi być WIĘKSZE, nowy Hyundai Tucson też

Wiadomości 10.11.2020 47 interakcji
Paweł Grabowski
Paweł Grabowski 10.11.2020

W USA wszystko musi być WIĘKSZE, nowy Hyundai Tucson też

Paweł Grabowski
Paweł Grabowski10.11.2020
47 interakcji Dołącz do dyskusji

Hyundai pochwalił się jak będzie wyglądać jego hit sprzedażowy – Tucson, który w USA będzie znacznie większy niż w Europie. Amerykanie dostaną również usportowioną Sonatę. 

W Ameryce ludzie lubią duże rzeczy. Prawdopodobnie z tego założenia wyszedł Hyundai, gdy wpadł na pomysł oferowania tam większego Tucsona. Wersja na tamtejszy rynek będzie dłuższa o 13 cm od wersji europejskiej – będzie mierzyć 4,63 m. Od razu przypomina się dowcip o carze rosyjskim, do którego przyszli budowniczowie torów kolejowych żeby zapytać, czy tory mają być normalnej szerokości, czy szersze. Pointy nie przytoczę, trzeba ją znaleźć samodzielnie. Zwiększył się również rozstaw osi, który w amerykańskiej wersji będzie wynosił 2 756 mm, tj. o 76 mm więcej od europejskiej. Zmiany skutkują zwiększeniem pojemności bagażnika aż o 218 litrów. Zobaczmy jak zmiany prezentują się na zdjęciach:

wersja europejska:

Wersja amerykańska, z dłuższym rozstawem osi:

Amerykański jest WIĘKSZY, a jak WIĘKSZY to na pewno LEPSZY. Stylistycznie z zewnątrz jak i środku auto nie różni się od wersji europejskiej i wygląda świetnie. Styliści wykonali bardzo dobrą pracę, auto zwraca na siebie uwagę.

hyundai tucson usa
Zdjęcia prasowe też są lepsze w USA

Hyundai Tucson USA – silniki

Pod maskę Tucsona trafi wolnossący silnik z wtryskiem bezpośrednim, o przyzwoitej pojemności 2,5 litra. Będzie generował 187 KM i 241 Nm momentu obrotowego. W aucie standardowo znajdzie się 8-biegowa automatyczna skrzynia biegów. Samochód będzie dostępny z napędem AWD, który w zależności od wybranego trybu odpowiednio przenosi napęd między osie. W trybie sport większość siły napędowej trafi na tylną. Hyundai chwali się tym, że auto jest tak zestrojone żeby jak najlepiej i najbardziej efektywnie przekazywać moc na koła, niezależnie czy będzie to gwałtowne przyspieszenie na prostej, czy jazda z dużą prędkością w zakręcie.

Środek taki sam jak w Europie. Gdzie tu się zmieści kubek o pojemności galona, pełen coli z KFC?!

W Stanach również będą oferowane hybrydy z silnikami o pojemności ichnich kartonów mleka. Układ klasyczny jest znany w Europie, czyli 1,6 litra pojemności plus silnik elektryczny o mocy 44,2 kW. Łącznie generują 226 KM. Akumulator ma pojemność 1,49 kWh. Hyundai deklaruje, że klasyczna hybryda spala o 30 proc. mniej paliwa niż wersja wyłącznie z silnikiem spalinowym, a zasięg takiej wersji wynosi około 500 mil, czyli około 800 km. Kolejną hybrydą będzie Tucson w wersji plug-in, który również został wyposażony w silnik spalinowy o pojemności 1,6 litra oraz silnik elektryczny o większej mocy tj. 66,9 kW, a łącznie układ generuje 260 KM. Akumulator ma pojemność 13,8 kWh i pozwala na przejechanie do 45 km w trybie wyłącznie elektrycznym. Ładowanie z dołączonej ładowarki 7,2 kW ma trwać poniżej dwóch godzin.

A co tam panie słychać w Europie?

Hyundai nie zapomniał o Europie i zaprezentował zapowiedź Tucsona w wersji N Line. Jak mówi producent, Tucson N Line będzie wyróżniał się agresywniej stylizowanymi elementami nadwozia oraz nowymi detalami we wnętrzu. Uwagę zwraca nowy wzór felg oraz przestylizowany przedni zderzak.

Z tyłu również widać zmiany w obrębie zderzaka, który otrzymał dyfuzor o innym kształcie i podwójną końcówkę wydechu. Reszta pozostaje bez zmian w stosunku do zwykłej wersji. Jak tylko poznamy więcej szczegółów to damy znak, bo może ktoś chciałby kupić agresywniej wyglądające auto, a nie interesuje go Hyundai i20 N.

Z amerykańskiej oferty koreańskiego producenta, wybrałbym dla siebie Sonatę w wersji N. Jest obłędna. Ma turbodoładowany silnik o pojemności 2,5 litra, który generuje 290 KM i 422 Nm momentu obrotowego. Pierwszą setkę osiąga w 5,5 sekundy. Wygląda przecudownie. Do tego posiada 8-biegową automatyczną skrzynię biegów z mokrym sprzęgłem, automatyczny międzygaz, system N Power Shift, który przy wciśnięciu gazu w podłogę zapewnia maksymalne wykorzystanie momentu obrotowego podczas zmiany biegów. Skutkuje to tym, że biegi są zmieniane tak, żeby zapewnić jak najlepsze przyspieszenie.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać