Wiadomości

Fisker zapowiada tani elektryczny samochód. Wcześniej ogłosił 800 kilometrów zasięgu po minucie ładowania

Wiadomości 15.03.2019 21 interakcji
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 15.03.2019

Fisker zapowiada tani elektryczny samochód. Wcześniej ogłosił 800 kilometrów zasięgu po minucie ładowania

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz15.03.2019
21 interakcji Dołącz do dyskusji

Fisker zapowiada elektryczny samochód za 40 tys. dolarów. Już wcześniej chwalił się ładowaniem trwającym jedną minutę i 800-kilometrowym zasięgiem. Brzmi jak konkurencja dla Tesli, ale to może nie wypalić.

Henry Fisker, projektujący niegdyś samochody dla Aston Martin i BMW, zasłynął kilka lat temu własną produkcją – Fiskerem Karma. Luksusowa i sportowa limuzyna była szeregową hybrydą, rozwiązaniem dość niekonwencjonalnym w tej klasie samochodów. Firma zbankrutowała, ale Henry Fisker jest wciąż aktywny i nie stawia już na silniki spalinowe.

Zamierza zawojować świat z elektrykiem kosztującym ok. 40 tys. dolarów. Luksusowy elektryk w tej cenie? Ktoś tu ewidentnie chce powalczyć z Teslą. Mógłby, ale Fisker chyba ma problem z wiarygodnością.

To nie pierwszy elektryczny samochód Fiskera

Fisker już raz przedstawił elektryczny model – EMotion. Ma się mierzyć z Teslą S i nawet przebija ją ceną – 129 tys. dolarów na start. Dane techniczne zapowiadały prawdziwą rewolucję. Samochód miał mieć 640 kilometrów zasięgu na jednym ładowaniu, a czas ładowania przewidywany był na 9 minut. Sprawcami tych możliwości miały być oparte na grafenie akumulatory wykorzystujące technologię superkondensatorów. Prototyp samochodu pokazano na początku 2018 roku, ale technologii już nie. Te osiągi nie zostały potwierdzone, a superkondensatory jeszcze przed pokazem prototypu w Fiskerze porzucono.

Po rezygnacji z superkondensatorów, Fisker zadeklarował, że zastosuje akumulatory litowo-jonowe, a 640-kilometrowy zasięg jest wciąż aktualny. Liczba cel, jakie musieliby umieścić w samochodzie by osiągnąć taki zasięg zdawała się nie robić na nich wrażenia. Mniejsza gęstość energii niż w superkondensatorach oznacza, że musiałoby być ich znacznie więcej, co zwiększyłoby masę pojazdu.

Akumulatory litowo-jonowe również porzucono, bo chwilę później ogłoszono, że swój sukces w dziedzinie akumulatorów osiągną dzięki akumulatorom z elektrolitem w stanie stałym (solid-state) i stawkę podbito do 800 kilometrów zasięgu.

Te wszystkie rewelacje dzieliło od siebie zaledwie kilka miesięcy. Dodatkowo, z zapowiedzi wynika, że proces ładowania samochodu elektrycznego będzie trwał mniej niż jedną minutę. Nikt tego jeszcze nie dokonał i nawet nie próbuje podobnymi wynikami się chwalić. A Fisker w komplecie ogłosił jeszcze w pełni autonomiczną jazdę. Może lepiej pozostać sceptycznym.

Elektryczny Fisker za 40 tysięcy dolarów na razie jest tajemniczy

O nowym modelu za 40 tys. dolarów wiemy niewiele. Na udostępnionym zdjęciu prawie nic nie widać, próżno szukać też danych technicznych. Te mają pojawić się 18 marca. Wiemy za to, że Fisker uparcie twierdzi, że już produkuje akumulatory solid-state w tempie 20 cel tygodniowo. Nie wiemy jednak, czy te akumulatory mają być zastosowane w nowym, tańszym samochodzie.

Podana cena sugeruje, że Fisker chce mierzyć się z Teslą Model 3. W Tesli za 40 tysięcy dolarów dostaniemy trójkę z akumulatorem średniej pojemności, napędem wyłącznie na tylną oś i wnętrzem Premium. Ale nie stać nas wtedy będzie na Autopilota i opcje autonomicznej jazdy. Jeśli bardzo chcemy Autopilota, ale bez opcji samodzielnej zmiany pasów ruchu, to musimy wybrać wersję z ulepszonym standardowym akumulatorem i częściowym wyposażeniem premium w środku. Czego byśmy nie wybrali i tak będziemy rozpędzać się poniżej 6 sekund do setki i mieć możliwość korzystania z Superchargera V3, który według deklaracji Tesli ma umożliwić przejechanie 120 kilometrów po 5 minutach ładowania.

Akumulatory są najważniejsze

frisker elektryczny samochód

Model za 40 tys. mógłby nie wypalić, tym mało kto by się przejął. Ale na pewno skandalem będzie jeśli Henry Fisker blefuje w kwestii akumulatorów. Prawda oznaczać zaś będzie dla branży samochodów elektrycznych ogromny jakościowy skok. Ta jednak wobec rewelacji Fiskera pozostaje sceptyczna. W porównaniu do akumulatorów litowo-jonowych akumulatory z elektrolitem w stanie stałym charakteryzują się szybszym ładowaniem, większą gęstością energii i zwiększoną żywotnością. Uważa się, że rozwój tej technologii wymaga jeszcze kilku dobrych lat.

Inny wizjoner, Elon Musk, dostarczył w końcu tańszą wersję Modelu 3. Fiskerowi do tej pory nie udało się dowieźć wersji najdroższej, a światu nie pokazał jeszcze swoich akumulatorów. Zwroty akcji w sprawie ich rodzaju pozwalają wątpić w jego rewelacje, ale on wydaje się być ich 100% pewien. Na rozwiązanie tej sprawy musimy cierpliwie czekać.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie