Wiadomości

Coś poszło nie tak. Te auta są naprawdę gotowe na nowe europejskie normy emisji CO2

Wiadomości 23.12.2020 191 interakcji

Coś poszło nie tak. Te auta są naprawdę gotowe na nowe europejskie normy emisji CO2

Piotr Barycki
Piotr Barycki23.12.2020
191 interakcji Dołącz do dyskusji

Od pierwszego dnia przyszłego roku w życie wchodzą nowe normy emisji, opisane jakże porywającą nazwą Euro 6d-ISC-FCM. Do nowego roku zostało mniej niż dwa tygodnie, czas przyjrzeć się autom, które już spełniają te normy – najlepiej z nawiązką. 

Dla przypomnienia, producenci próbowali przekonać Unię Europejską, żeby jednak dała im trochę więcej czasu, na przykład pół roku, bo oni już naprodukowali samochodów, no i teraz będą mieli problem. Unia Europejska odmówiła, wszystkie normy wejdą zgodnie z planem. Samych norm nie będę już ponownie opisywał, bo zrobił to Piotr, Paweł i Grzegorz (nawet dwa razy), ale ciekawe obrazowo wyliczenia można znaleźć tutaj – zgodnie z nimi, żeby zmieścić się w normach dotyczących CO2 i nie płacić kar, samochód – przynajmniej w trakcie testów – powinien spalać średnio na każde 100 km/h albo 4,1 l benzyny, albo 3,6 l oleju napędowego.

Więc jeśli chcecie być eko poprzez zakup nowego samochodu (co za szalony pomysł), to powinniście wybrać…

Nie, nie Dacię Duster. Chciałem ją wstawić na pierwsze miejsce, ale nawet najbardziej oszczędna wersja wysokoprężna zużywa średnio więcej paliwa (lekko poniżej 5 l). Pozostaje więc…

Porsche Cayenne Turbo S E-Hybrid Coupe

Na zdjęciu nie ma wprawdzie akurat wersji hybrydowej, ale to i tak nic nie zmienia. V8, 4 litry, 680 KM, 770 Nm, 3,8 s do setki, masa własna 2535 kg. Spalanie? Sprawdziłem – dobre, czyli od 3,8 do 4,1 l na każde 100 km. Pasuje idealnie, nie widzę powodu, żeby roztrząsać temat.

A mówili, że przepisy zabiją sportowe samochody i duże silniki. Też coś.

Mercedes GLE 350 de 4MATIC

Zbliżamy się powoli do tego magicznego momentu w motoryzacji, kiedy samochody zaczną produkować paliwo, zamiast je zużywać. GLE w wysokoprężno-hybrydowej wersji jest tego bardzo blisko, bo według Mercedesa potrzebuje 0,7-0,9 l paliwa na 100 km.

Jeśli ktoś nie lubi czterocylindrowych diesli (oczywiście, że 350 de to cztery cylindry, przecież 350 d to sześć cylindrów), to może zamówić 350 e. Do baku lejemy w jego przypadku benzynę, co jest niestety okupione wyższym spalaniem – od 0,9 do 1,2 l. Jednak prawdę mówią, że na zakupie diesla można oszczędzić.

BMW 745Le xDrive

Mikołaj liczy na kalkulatorze, czy to możliwe, żeby 745Le paliło tyle, ile w katalogu.

2160 kg. 6 cylindrów. 5,1 s do setki. 286 KM. Słabiej niż Cayenne Turbo pod każdym względem, ale za to o ileż oszczędniej. Siódemka w wersji plug-in spali – tak będzie na pewno – 2,3 – 2,8 l.

No co, tak napisali w specyfikacji!

Land Rover Range Rover

Jakiś problem? Nie, ja też nie widzę. Spalanie? 3,5 l na 100 km. Brzmi wiarygodnie.

Dobra, pośmialiśmy się, a tak śmiesznie nie jest.

Bo nawet patrząc na samochody, które faktycznie mają szanse realnie spełnić takie normy emisji CO2 – nie jest zbyt dobrze. Gdybym miał np. zgadywać, bez sprawdzania dokumentacji, jaki model powinien być czysty, to strzelałbym w odpowiedzi hybrydowym Yarisem.

I to byłoby po części pudło, bo Yaris 1.5 Hybrid Dynamic Force spala średnio 3,8-4,3 l, co przekłada się na emisję CO2 na poziomie od 87 (jest dobrze) do 98 (tu już przekroczyliśmy) g CO2 na kilometr.

Powtórzmy: hybrydowy Yaris nie do końca mieści się w limicie. Hybrydowy Yaris! Jeśli korci was, żeby w ramach rozsądnego zakupu pójść właśnie po niego, to porzućcie tę myśl i lepiej kupcie sobie przedłużonego Range Rovera częściowo na prąd. Chociaż w sumie chyba najlepszmy rozwiązaniem byłoby olanie nowości i jeżdżenie jednym samochodem tak długo, aż ostatecznie się rozpadnie (podobno to jest 12 000 km dla nowych samochodów, ale jeszcze tego nie zweryfikowano). W końcu produkcja nowego to kilkanaście ton CO2. A kilkanaście ton CO2 to naprawdę dużo kilometrów przejechanych już wyprodukowanym samochodem.

I nie trzeba wtedy nawet sadzić czy tam chronić lasów – chociaż oczywiście można.

PS W związku z zażaleniami, że wybieramy zawsze dymiące wydechy do ilustrowania tego typu materiałów, postarałem się i znalazłem obrazek z czystym wydechem.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać