Wiadomości

Rządowe dopłaty do aut elektrycznych nie obejmą tych w leasingu. To genialny sposób rządu na oszczędność

Wiadomości 03.09.2019 220 interakcji
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 03.09.2019

Rządowe dopłaty do aut elektrycznych nie obejmą tych w leasingu. To genialny sposób rządu na oszczędność

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk03.09.2019
220 interakcji Dołącz do dyskusji

W jaki sposób finansowana jest zdecydowana większość nowych aut w Polsce? Oczywiście chodzi o leasing. Która forma finansowania będzie wykluczona z rządowych dopłat do aut elektrycznych? Zgadliście – również chodzi o leasing.

Temat rządowych dopłat do aut niskoemisyjnych – czyli elektrycznych, ale też wodorowych i napędzanych CNG – rozgrzał polską opinię publiczną kilka miesięcy temu. Niektórzy zwracali uwagę na to, że górny limit ceny dla „elektryków” jest za niski: wynosi 125 tysięcy złotych, przez co takie auta jak Nissan Leaf czy BMW i3 nie mają szansy załapać się na dofinansowanie. Modelem, który kosztuje „w sam raz”, jest za to nowy Opel Corsa w wersji elektrycznej.

nowy Opel Corsa 2020

Ale to nie ceny będą największym problemem.

21 sierpnia Ministerstwo Energii doprecyzowało swój projekt rozporządzenia w sprawie dopłat. Według niego, samochody objęte dopłatą nie mogą „stanowić przedmiotu leasingu”. To mocno komplikuje sprawę…

Szacuje się, że w Polsce ok. 80 proc. zakupów aut na firmę jest finansowanych leasingiem. Jednocześnie, zakupy firmowe stanowią zdecydowaną większość sprzedaży nowych samochodów – zwłaszcza droższych. Klienci prywatni dość często celują np. w Dacię Duster, ale przy wozach za 100 i więcej tysięcy, przewaga firm (nawet tych jednoosobowych) jest miażdżąca.

Jak tłumaczy się ministerstwo?

Zapis wykluczający zakupy w leasingu, Ministerstwo Energii tłumaczy tym, że przy takiej formie finansowania „trudno jest ustalić ostatecznego beneficjenta wsparcia”. Czyli nie wiadomo, czy na dopłatach zyskałby realny kupujący, czy raczej instytucja finansująca.

Co mogę powiedzieć na ten temat? Myślę, że sprawę załatwi stare, polskie powiedzenie: „dla chcącego nic trudnego”. Gdyby resort rzeczywiście chciał sprawdzić, kto zyskuje na dopłatach, na pewno znalazłby sposób na to, by to ustalić. Ja widzę tu raczej kolejny przejaw delikatnego wbijania szpili przedsiębiorcom.

I sposób na oszczędność.

Przecież to genialne! Zróbmy program dopłat, ale potem sprawmy, by nikt realnie ich nie pobierał. Cóż za oszczędność! Do opinii publicznej przedostanie się komunikat, że rząd wspiera elektromobilność i ekologię, a jednocześnie nie trzeba będzie nikomu płacić. Mam nadzieję, że autor tego pomysłu dostał już podwyżkę. Zasłużył.

Branża „wyraża zaniepokojenie”.

Eksperci póki co wypowiadają się ostrożnie i wyrażają nadzieję, że „projekt zostanie poprawiony”. Nic dziwnego: jeśli ktokolwiek ma kupować auta elektryczne w Polsce, to właśnie floty.

Wróćmy jeszcze na chwilę do kwestii cen. Napisałem, że górny limit to 125 tysięcy złotych. Załóżmy jednak, że leasing jednak będzie dopuszczoną formą finansowania przy dopłatach. Wówczas firmy będą zapewne czasami kupować takie wozy do wyłącznego użytku służbowego dla swoich pracowników. W takiej sytuacji 125 tysięcy można traktować jako cenę netto. Brutto wychodzi prawie 154 tysięcy. Można za tyle kupić już chociażby Nissana Leafa.

Ale większość firm odliczy tylko 50 proc. VAT-u.

To dlatego, że samochody będą używane zarówno w celach służbowych, jak i prywatnych. Wtedy cena brutto wynosi ok. 139 tysięcy złotych. Co za to kupimy?

Niewiele zabrakło, a w tym limicie mieściłby się Volkswagen e-Golf. Jest już na końcu swojej drogi rynkowej, ale… właśnie staniał. Kosztował ponad 160 tysięcy, a teraz – 141 890 zł. Czyli… nadal trochę za dużo.

Obniżki cen e-Golfa objęły całą Europę. Wątpię więc, by ktokolwiek myślał tu o polskim „limicie dopłatowym”. Tak czy inaczej, patrząc na ceny e-Golfa, można przypomnieć sobie tytuł filmu „Tak daleko, tak blisko”…

Ja tymczasem zastanawiam się, czy resort „poprawi” ten projekt ustawy. Gdybym miał obstawić, obstawiłbym na „nie”.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie