Wiadomości

BMW i3 nie doczeka się następcy. Wolałbym, żeby wyginął Leaf

Wiadomości 15.07.2019 47 interakcji
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 15.07.2019

BMW i3 nie doczeka się następcy. Wolałbym, żeby wyginął Leaf

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz15.07.2019
47 interakcji Dołącz do dyskusji

Nie będzie następcy BMW i3. To kres oryginalnych elektrycznych samochodów, zostaną sami nudziarze.

Auto Expess donosi, że BMW i3 raczej nie doczeka się swojego bezpośredniego następcy. BMW skoncentruje się na elektryfikacji spalinowych modeli. Czy to już ten czas, gdy energia elektryczna jest tylko jednym z możliwych źródeł napędu, zupełnie jak diesel? Oby nie, bo zostaną nam tylko dobrze znane przeboje.

BMW i3 od 6 lat przeciera szlaki dla innych elektrycznych modeli BMW, padnie jednak ofiarą zmiany strategii. Teraz spalinowe modele BMW mają być elektryfikowane, po co więc rozwijać samochód zupełnie odrębnej konstrukcji? BMW i3 nie ma swojej spalinowej wersji, ta oryginalność cenna była tylko na początku elektrycznej przygody.

Samochody elektryczne powszednieją

BMW i3 jest zbyt oryginalny i musi odejść, klienci lubią te piosenki, które już znają. Dlatego trzeba zaoferować im elektryczne samochody zbudowane na platformie wspólnej ze spalinowymi. Koniec wygłupów, gramy wyłącznie utwory, które lubią wszyscy.

Podobny los może czekać Toyotę Prius, która przetarła szlaki dla całego rynku samochodów hybrydowych. Dziś nie ma po co jej kupować, skoro niedługo prawie każdy model będzie mógł być hybrydowy. Obecna Corolla już jest postrzegana jako samochód hybrydowy, a jej spalinowa wersja to alternatywny wybór. Hybryda przestała być ciekawostką dla pasjonatów.

Czeka nas wzrost liczby samochodów elektrycznych i hybrydowych, pionierzy odchodzą do lamusa, a dobry wynik finansowy zapewnią inne mniej niezwykłe modele.

Silnik elektryczny tak oczywisty jak spalinowy

Nowa platforma BMW – CLAR – ma umożliwić budowę wersji spalinowych, hybrydowych i elektrycznych jednego modelu. Komponenty z włókna węglowego pozostaną w użyciu, ale będą wykorzystywane w inny sposób niż w i8 i w i3.

Nadwozie i3 – zbudowane z wykorzystaniem elementów wykonanych z włókien węglowych – obniżyło masę pojazdu. Zastosowanie w produkcji materiałów pochodzących z odzysku i wytwarzanych w oparciu o zieloną energię, pomogło prezentować i3 jako pojazd w całości ekologiczny.

następca BMW i3

Ekologiczny przekaz był lekko zakłócany przez wersję REX, którą wspomagał dwucylindrowy silnik benzynowy. Jego zadaniem było doładowywać wyczerpane akumulatory. REX był wybierany aż przez 60 proc. klientów, ale i tak ostatnia wersja i3 została silnika spalinowego pozbawiona. Wzrost pojemności oferowanych akumulatorów umożliwił rezygnację ze wspomagania zasięgu benzyną.

Było nieco dziwnie i miło, ale się skończyło. BMW do 2025 roku zapowiedziało produkcję 25 modeli wyposażonych w napęd elektryczny, z czego ponad połowa ma posiadać tylko taki rodzaj napędu. Pierwszym modelem, który będzie oferowany ze wszystkimi rodzajami zasilania będzie BMW iX3.

i3 jako pojazd typowo elektryczny przestało pasować do tej koncepcji. Nawet wzrastająca z roku na rok sprzedaż może go nie obronić.

BMW i3 odejdzie mimo wysokiego zainteresowania

BMW i3 w 2018 roku zajęło czwarte miejsce w europejskiej sprzedaży znajdując 18 018 nabywców. Wyprzedziło nawet Model S i Model X Tesli, bo też budzi zainteresowanie.

Powiesiłem na ścianie plakat Nissana Leaf – nie powiedział nigdy nikt. Podobnie nikt nie wie, jak wygląda Renault Zoe, drugi najlepiej sprzedający się samochód elektryczny w Europie. Czas interesujących elektrycznych samochodów wydaje się policzony.

Mój ulubiony samochód BMW to i3. Jest szybki, oryginalny i po prostu chce się go mieć. Czego nie można powiedzieć o wszystkich elektrycznych samochodach. Nissan Leaf – lider europejskiej sprzedaży (38 740 sztuk sprzedanych w 2018 roku) – to również świetny samochód, ale chcą go tylko klienci nastawieni na zakup samochodu elektrycznego.

i3 bez elektrycznego napędu wciąż mogłoby cieszyć niecodziennym wyglądem, imponować masywnym selektorem kierunku jazdy, czy wprawiać pasażerów w zdumienie tylnymi drzwiami otwierającymi się pod wiatr i brakiem słupka B. Może i ma zbyt cienkie opony by sprawdzać przyczepność w ostrych zakrętach, a złośliwi wytykają mu, że przypomina mydelniczkę. Jednak broni się jako oryginalna i spójna koncepcja. Nissan Leaf bez elektrycznego silnika jest już tylko zwykłym kompaktem.

Oryginalność dobra tylko na początek przygody

Pionierzy odchodzą w zapomnienie. W czołówce rankingów sprzedaży samochodów hybrydowych próżno szukać Toyoty Prius, która przez wiele lat była ich symbolem. Teraz pierwszą dziesiątkę zajmują hybrydy typu plug-in, a Prius, który taką wersję również posiada, przeżywa spadek zainteresowania. Po wypromowaniu innych modeli hybrydowych, może udać się na emeryturę.

Taki już smutny los wszystkich, którzy przecierają nieodkryte do tej pory szlaki. Nieprzejrzysta ścieżka rozwoju stopniowo staje się autostradą. Pionierzy mogą utknąć na bramkach, bo przestali pasować do reszty.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać