Klasyki / Ciekawostki

Zaporożec kabriolet z silnikiem od Malucha. Uszczypnąłem się, jednak nie śnię

Klasyki / Ciekawostki 28.09.2020 433 interakcje
Michał Koziar
Michał Koziar 28.09.2020

Zaporożec kabriolet z silnikiem od Malucha. Uszczypnąłem się, jednak nie śnię

Michał Koziar
Michał Koziar28.09.2020
433 interakcje Dołącz do dyskusji

Graciarstwo wiąże się z szóstym zmysłem do odnajdywania samochodów zarówno wybitnie dziwnych, jak i wybitnie złych. Zaporożec kabriolet z silnikiem Malucha doskonale wpisuje się w obie kategorie.

ZAZ 968, znany jako Zaporożec, to auto owiane legendą. Niestety, raczej taką z tych dla dorosłych, opowiadanych przy ognisku by wystraszyć towarzyszy. Ostatnie z czym mógłby się kojarzyć to słońce, wiatr we włosach i plaża w Jałcie. Do ZAZ-a pasuje raczej błoto Syberii i bezdroża gdzieś pośród stepów. Mimo to ktoś uznał, że pozbawi radziecką maszynę dachu. Nie to, że tak bezczelnie, szlifierką. Z ładnym wykończeniem, podejrzewam, że sama fabryka ZAZ by tego tak porządnie nie zrobiła.

zaporożec kabriolet
Zrzut ekranu z ogłoszenia.
Autor: Agnieszka

Tak powstał Zaporożec kabriolet.

Dwukolorowy, podobno po remoncie. W sumie całkiem ciekawy pojazd. Bezsensowny, ale ciekawy. Auto pochodzi z 1978 r. i nie ma charakterystycznych wystających wlotów powietrza, więc jest to egzemplarz pochodzący z początku produkcji wariantu 968M. Został też, zgodnie z wyobrażeniem konstruktora wyposażony w na oko nieco nowocześniejszą kierownicę. Poza tym wnętrze wydaje się być oryginalne. Najśmieszniejsza rzecz znajduje się jednak z tyłu.

Widzicie, prawda, tego, ZAZ 968 z oryginalnym motorem V4 o mocy 45 lub 50 KM nie należał do aut o wybitnych właściwościach jezdnych. Ani nie był szybki, ani cichy, ani wybitnie komfortowy. Główną zaletą były niezłe zdolności terenowe. Otóż ktoś budując coś tak dziwnego jak Zaporożec kabriolet postanowił zmienić oryginalny motor na silnik z Malucha. Nie żartuję. Ktoś postanowił dodatkowo pogorszyć osiągi Zaporożca.

maluch silnik
Zrzut ekranu z ogłoszenia.
Autor: Agnieszka

Niby ma to jakiś sens, oba motory są chłodzone powietrzem, montowane z tyłu… ale nie. To nie ma żadnego sensu. Chciałbym poznać historię tej przeróbki. Musiała mieć miejsce w głębokich latach 90. i komuś wyszło, że utrzymanie silnika z Malucha jest tańsze niż szukanie części do Zaporożca. Inaczej nie da się tego uzasadnić.

Jest jedna ogromna zaleta: cena.

Bardzo często takie dziwne pojazdy mają ceny z kosmosu. Nie tym razem. Zaporożec kabriolet jest jednym z tańszych rokujących ZAZ-ów 968. Kosztuje 4,8 tys. zł. To sprawia, że można rozważyć jego zakup, o ile faktycznie jest po remoncie, a nie zaszpachlowaniu. W końcu 4,8 tys. zł nie wystarczy nawet na lakierowanie całego samochodu w dobrym zakładzie.

Bądźmy jednak dobrej myśli. Wtedy za 4,8 tys. zł dostajemy wspaniale patologiczne auto po remoncie, z żałośnie słabym silnikiem – również po remoncie. Czego chcieć więcej? Jeśli lubicie urzeczywistnienie motoryzacyjnych koszmarów – lepiej już grzejcie lawetę.

zaporożec kabriolet
Zrzut ekranu z ogłoszenia.
Autor: Agnieszka

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać