Ciekawostki / Klasyki

Porsche Boxster przerobione na Zaporożca. Marzenie fana wschodnich gratów

Ciekawostki / Klasyki 11.03.2019 195 interakcji
Michał Koziar
Michał Koziar 11.03.2019

Porsche Boxster przerobione na Zaporożca. Marzenie fana wschodnich gratów

Michał Koziar
Michał Koziar11.03.2019
195 interakcji Dołącz do dyskusji

Łączy je silnik z tyłu i cyfry 9, 8 i 6. Wszystko inne je dzieli. Białorusini postanowili zrobić z nich jedność. Poznajcie Porsche Boxster serii 986 z nadwoziem od ZAZ-a 968.

Za tym przedziwnym projektem stoi niejaki Jurij Szifa, właściciel warsztatu Shif Custom. Jego zakład zajmuje się głównie modyfikacjami motocykli, jednak ma też na swoim koncie przerobione samochody, np. świetnego MAZ-a 502 z 1962 r. w amerykańskim stylu. To pojazd zbudowany z okazji 70. rocznicy zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej (tak Rosjanie i Białorusini określają wojnę ZSRR z Niemcami w latach 1941-1945)

Prawdziwym pokazem umiejętności jest jednak Porsche Boxster pierwszej serii wyglądające jak Zaporożec. Zaskakujące, jak zgrabnie udało się przerobić nadwozie starego, małego samochodu dla ludu. Zachowało swój pierwotny charakter, a jednocześnie zyskało odrobinę agresywniejszą stylistykę. Gdyby nie to, że znamy doskonale to auto, projekt Szifa mógłby z łatwością udawać, że jest zapomnianym prototypem radzieckiego roadstera. Przynajmniej dopóki nie dostrzeglibyśmy elementów z Porsche.

porsche boxster tuning zaz
Zrzut ekranu pobrany z filmu zgodnie z prawem dopuszczalnego cytatu, Źródło: Onliner Autovideo.

Z pustego nawet Salomon nie naleje, ale Jurij Szifa widocznie nie zna tego przysłowia.

ZAZ 968 to beznadziejna baza do przeróbek. To tani, mały pojazd z ZSRR z silnikiem umieszczonym z tyłu. Sama montowana tam jednostka to lekki absurd. Widlasty czterocylindrowiec chłodzony powietrzem z tłokami ustawionymi względem siebie pod kątem 90°. O kulturze pracy najlepiej świadczy przezwisko T-34 wersja Sport. Jakość wykonania wołała o pomstę do nieba, a główną zaletą była zdolność do jazdy po bardzo złych drogach. Dzięki temu Zaporożec trafił do gry Spintires, gdzie trzeba nim przejechać przez błotniste trakty w ramach kuriozalnych misji.

Niestety, żadna z wymienionych cech nie predysponuje radzieckiego maleństwa do bycia świetną bazą dla projektów. Choć jak napisał serwis Auto Onliner, w sieci można znaleźć wiele prób zrobienia z Zaporożca Mercedesa, swapów czy innych przeróbek, każda jest ograniczana przez to, jaki sam w sobie jest ZAZ 968. Szifa postanowił zrobić coś odwrotnego. Przerobić samochód na Zaporożca. Tak głupie, że aż świetne.

porsche boxster tuning zaz
Zrzut ekranu pobrany z filmu zgodnie z prawem dopuszczalnego cytatu, Źródło: Onliner Autovideo.

Wiemy, że to bez sensu, dlatego to zrobimy.

Jurij Szifa nie jest kimś na kształt polskiego maluchomaniaka. W ciekawej rozmowie z Auto Onliner nie wychwala małego radzieckiego auta. Jest w pełni świadom, że to wyśmiewany pojazd i właśnie dlatego postanowił przerobić na niego Porsche. Jak wspomina Szifa, rozważano też przerobienie Ferrari na Zaporożca:

Na Ferrari nie starczyło pieniędzy, ale rozpatrywaliśmy taki wariant.

W ten sposób powstał roadster o wyglądzie uszatego (czyli ładniejszego od 968M) Zaporożca o bardzo dobrych osiągach i wnętrzu wysokiej jakości. Oba te elementy zostały przeniesione z Porsche. Jeśli komuś podoba się stylistyka ZAZ-a, to zakocha się w dziele Shifa Custom. Warsztat wyeliminował największe wady Zaporożca: obrzydliwej jakości tworzywa we wnętrzu, dramatyczną awaryjność i zerowe osiągi.

Zamiast rozpadających się w rękach elementów i taboretów udających fotele kierowcę otacza schludny i dobrze wykonany środek z Porsche. Z tyłu auta drzemie 6-cylindrowy bokser o pojemności 3.2 l, zapewniający bardzo dobre osiągi. Jak zaznaczył Szifa, przeróbka była restylizacją, a baza jaką był Boxster pozostała w dużej mierze nienaruszona.

porsche boxster tuning zaz
Zrzut ekranu pobrany z filmu zgodnie z prawem dopuszczalnego cytatu, Źródło: Onliner Autovideo.

Takiego Zaporożca to ja rozumiem.

Cały projekt, choć wydaje się szaleństwem, wyszedł niezwykle spójnie. Wygląd zewnętrzny zachował całą rasowość ZAZ-a, włącznie z zastosowaniem stalowych felg. Przeróbki potrzebne by dostosować nadwozie Zaporożca do podwozia Porsche tylko dodały całości uroku. Jednocześnie wrażenia z jazdy zapewne są takie jak w Boxsterze, czyli naprawdę dobre. Pomysł pozornie był głupi, ale wyszło świetnie. Czapki z głów, jestem oczarowany. Wschodnia stylistyka, będąca nieco topornym małpowaniem Zachodu, połączona z mechaniką ze Stuttgartu to dla mnie spełnienie marzeń.

Pozostaje teraz tylko czekać, aż ktoś przerobi naszego rodzimego Poloneza na samochód sportowy z V8 pod maską. A nie, czekaj…

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie