Ciekawostki

Jest kraj, gdzie listę motoryzacyjnych bestsellerów otwiera marka Khazar

Ciekawostki 03.06.2020 54 interakcje
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 03.06.2020

Jest kraj, gdzie listę motoryzacyjnych bestsellerów otwiera marka Khazar

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk03.06.2020
54 interakcje Dołącz do dyskusji

W zeszłym tygodniu napisałem kilka słów o sytuacji kierowców w Iranie. Tym razem wirtualnie odwiedzimy Azerbejdżan. Jak wygląda tamtejsza motoryzacja? Co kupują kierowcy z Baku i okolic?

O Iranie często się mówi i myśli. Zazwyczaj słyszymy o tym kraju przy okazji kolejnych konfliktów dyplomatycznych i grożenia wojną. Czasami wspomina się też o irańskiej rewolucji, o czasach szacha albo o imponującej perskiej kulturze sprzed tysięcy lat. Tymczasem leżący tuż obok Azerbejdżan raczej nie kojarzy się z niczym, a informacje o nim są równie rzadkie, co wiedza o samochodzie Khazar LD.

Ale do Khazara przejdziemy za chwilę.

Najpierw parę słów o Azerbejdżanie. Stolicą tej poradzieckiej republiki jest Baku. Ta nazwa może brzmieć znajomo nie tylko dla fanów Kalibra 44, ale i dla tych, którzy uważali na lekcjach języka polskiego. To w Baku mieszkał Cezary Baryka, bohater „Przedwiośnia” Stefana Żeromskiego.

Azerbejdżan od lat korzysta z bogatych złóż ropy naftowej. W 1900 roku tamtejsze złoża odpowiadały za 52 proc. światowej produkcji czarnego złota. To, jak wyglądała azerska stolica na początku XX wieku, opisał Ryszard Kapuściński w książce „Kirgiz schodzi z konia”, opierając się na relacjach m.in. Antoniego Czechowa i Maksyma Gorkiego.

„W tym potwornie gorącym mieście wodę rozwozi się w beczkach lub kupuje się u handlarzy, którzy noszą ją w skórzanych workach. Zaledwie kilka ulic ma kanalizację. Przez śródmieście przechodzą karawany wielbłądów, popędzane gwizdem lokomotyw, bo linie kolejowe przecinają centralne ulice. Nad miastem unosi się wieczny grzyb sadzy i dymu. Wicher pędzi tumany pyłu, bo nie ma chodników, nie ma drzew, a w Baku przez dziewięć miesięcy w roku dmie silny wiatr. Miasto otaczają dzielnice rozpaczliwych slumsów. Dzień roboczy trwa od świtu do nocy, a firmy przyjmują do pracy chłopców od lat ośmiu.”

Dziś sytuacja jest – na szczęście – lepsza.

Wróćmy na chwilę do „Przedwiośnia”. Cezary Baryka wyjechał do Polski, zachęcony opowieściami ojca o szklanych domach. Na miejscu przeżył rozczarowanie, bo niczego takiego nie zastał. A co do szklanych domów… tak teraz wygląda Baku.

azerbejdżan motoryzacja

Azerbejdżan nie jest jednak bardzo bogatym krajem.

Poza ścisłym centrum stolicy, reszta państwa nie wygląda tak dobrze. Pensja są niskie, kraj nie jest w pełni demokratyczny i ma problemy z korupcją. PKB na mieszkańca w 2017 r. wynosiło tam 4141 dolarów. To mniej więcej tyle, co w Kosowie i mniej niż np. w Angoli. Dlatego – mimo bogatych złóż naturalnych – na liście najlepiej sprzedających się samochodów w Azerbejdżanie nie znajdziemy wielu drogich, nowoczesnych modeli.

W 2019 r. sprzedano tam 10 608 nowych aut.

Azerbejdżan ma niecałe 10 milionów obywateli. To mniej więcej tyle, co Czechy. W Czechach w zeszłym roku kupiono jednak 270 351 wozów, czyli ponad 25 razy więcej. Co ciekawe, w 2017 r, gdy azerska gospodarka zmagała się z kryzysem, zarejestrowano tam tylko 2000 egzemplarzy nowych aut. Obecnie są – mimo wszystko – powody do optymizmu: w 2019 r. tamtejszy rynek urósł aż o 14,5 proc.

Numer jeden na liście bestsellerów zajmuje Khazar LD/SD.

azerbejdżan motoryzacja

Khazar znaczy „kaspijski”. Jest to samochód produkcji krajowej, wytwarzany w zakładach w Neftchali na południu Azerbejdżanu. Nie został jednak zaprojektowany w tym państwie. To wóz konstrukcji irańskiej, w swojej ojczyźnie znany jako Iran Khodro Dena. Powstał na zmodyfikowanej platformie Peugeota 405 i jest następcą Samanda. Wersja SD ma silnik benzynowy 1.7 o mocy 115 KM, a LD osiąga aż 150 KM. Da się zamówić wersję napędzaną LPG, co może trochę dziwić w przypadku kraju żyjącego z wydobycia i sprzedaży ropy. Ale litr benzyny 95 kosztuje tam „aż” ok. 2,50 zł. To sporo, jak na „państwo naftowe”. Litr gazu jest dwukrotnie tańszy. Gdy ktoś dużo jeździ, zapewne się opłaca.

Na miejscu drugim – Łada 4×4.

łada niva 4x4 2020

4×4 to współczesna nazwa dobrze znanej Nivy. Jak widać, kierowcy z Azerbejdżanu cenią sobie niską cenę, prostą konstrukcję i wytrzymałość Łady. Poza stolicą, nie wszystkie drogi są dobrej jakości i czasami trzeba jeździć po bezdrożach. Rosyjska marka doskonale radzi sobie na tamtejszym rynku: zanotowała w 2019 r. aż 30-procentowy wzrost sprzedaży, głównie dzięki świetnym wynikom modeli Granta i Vesta. Zainteresowanie tym ostatnim wzrosło aż o 80 proc.

Numer trzy to Hyundai Accent. W zeszłym roku Accent zajmował pierwsze miejsce, ale tym razem irańsko-azerski sedan go zdetronizował. Po piętach na liście sprzedaży depcze mu Toyota RAV4 – polski numer pięć to numer cztery w Azerbejdżanie. Top 5 zamyka Kia Rio.

Toyota w 2019 r. sporo straciła.

Toyota RAV4 2019 hybrid test

Sprzedaż tej marki spadła w opisywanym kraju aż o 48,2 proc. Gorzej sprzedają się też Hyundaie (o 42,2 proc.) i Kie. Zyskuje (o ponad 200 proc.!) Renault, ponieważ korporacje taksówkowe z Baku złożyły wielkie zamówienie na Logana, występującego tam pod tą marką, a nie jako Dacia. Lubiany jest Nissan, klienci chętnie kupują także Volkswageny – zwłaszcza Polo sedan. Sporo zyskuje chińska marka GAC, a wielki wzrost sprzedaży (o 175 proc.) zanotowała… Alfa Romeo. Oby i na innych rynkach tak rosła. Wtedy przestałbym się martwić o jej los.

Na miejscu produkowane są również auta marki Ravon, czyli Daewoo/Chevrolet na licencji. Tamtejsza wariacja na temat Aveo nosi swojską nazwę Nexia, stare Lacetti to Gentra, a Spark to R2. Nexia z silnikiem benzynowym 1.5 o mocy 106 KM kosztuje od 17 000 manatów (nazwa waluty wzięła się od rosyjskiego „monet”, nie od morskiego zwierzęcia). To 39 tysięcy złotych.

Obecnie sprzedaż aut w Azerbejdżanie mocno spada, oczywiście ze względu na koronawirusa.

Łada wydała w kwietniu tylko 10 samochodów, a najlepiej „schodzą” karetki. Prawdopodobnie mowa o UAZ-ach Buchanka.

Na koniec mała uwaga dla każdego, kto planuje wyjazd do Azerbejdżanu. We wszystkich relacjach z tego kraju, pojawiają się narzekania turystów na tamtejszy ruch uliczny. Uważajcie przy przechodzeniu przez ulicę. Głupio byłoby zginąć pod kołami Khazara LD albo Ravona Nexii.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać