Rita Sobczyk

Rita Sobczyk
statystyki
Aktywny od: 16.10.2012
Dodał: 2 tekstów
Tech
17.10.2012 22.43

DLACZEGO WINDOWS PHONE PRZEGRAŁ NA IDEI APPLE, A WYGRA NA SUKCESIE MICROSOFTU?

Pamiętam to uczucie, Londyn, 2007, sierpniowy wieczór i ja z moim pierwszym MacBookiem. Wtedy to jeszcze było ‚coś’. Świecące na obudowie jabłuszko wzbudzało zainteresowanie w Polsce. Na politechnice ilość laptopów Apple oscylowała w granicach błędu statystycznego, Apple-fanów traktowano z przymrużeniem oka, tudzież z lekką zazdrością, skrywaną za atakami w stylu „i co Wy tam możecie zainstalować na tym Mac OS-ie?”. A i tak był to już czas, kiedy można było zainstalować sporo – na Tigerze z procesorem Intel miałam Microsoftowego Office’a 2008 i cały pakiet Adobe. Znalazł się też klient do GG (Kadu), a nawet Transmission do torrentów.
Tech
16.10.2012 15.59

CZY WARTO KUPIĆ TELEFON Z WINDOWS PHONE 7.5?

Taki przewrotny, google-friendly tytuł mojej pierwszej notki to pytanie, na które otrzymasz natychmiast subiektywną odpowiedź – warto. Od kwietnia 2012 jestem użytkowniczką HTC Mozarta z systemem Windows Phone Mango 7.5. Akurat kończyła mi się umowa z Orange i do wyboru nie było nic ciekawego za rozsądną cenę (1 PLN :P). Nie chciałam kupować Androida, bo a) nie spodobała mi się na pierwszy rzut oka logika tego systemu oraz usability; b) chciałam przekonać się na własnej skórze, jaki jest WP. Przesiadka nastąpiła z BB 8520. Windows Phone na tyle mi się spodobał, że wkrótce zainwestowałam (pieniędzmi firmy, w której pracuję, rzecz jasna) w kolejną zabawkę z WP, tym razem to Nokia Lumia 710 (jeden z najbrzydszych designów telefonów ever!). Ok., a teraz szybki test dla Ciebie czytelniku, czy podzielisz moją opinię, że jednak warto związać się z Windows Phone. Jeśli na poniższe zdania odpowiesz twierdząco, to znaczy, że możesz zaryzykować: Nie przeraża mnie, że: 1. Nie będę mieć pierdyliona aplikacji do pobrania, które mają wszyscy moi znajomi, używający Androida. 2. Nie mogę sobie ot, tak podłączyć telefonu kablem USB do komputera, czy połączyć się z kimś przez bluetooth i wymienić pliki – mogę to zrobić przez aplikację Zune lub przez Skydrive. 3. Gdy chcę pisać SMS z polskimi znakami, to muszę bulić jak za zboże – kilka polskich literek i ze 160 znaków robi się 5 SMS-ów. Można to rozwiązać appką, ale daleko jej do doskonałości. 4. Kafelki aplikacji zewnętrznych odświeżają się tak rzadko, że nie warto ich w ogóle podczepiać do ekranu głównego. 5. Nie ma Instagrama (jest InstaCam z tymi samymi filtrami, ale bez opcji uploadu na konto Instagram). 6. System jest na maksa zamknięty, o ile się go nie odblokuje, a wówczas gwarancja bye-bye. 7. Muszę założyć konto Windows Live, żeby zainstalować jakąkolwiek aplikację z Marketplace. 8. Opcje personalizacji są prawie żadne. 9. Żeby ustawić swój własny dzwonek musi on spełniać kilka warunków, m. in. musi być krótszy, niż 40 sek. nie większy, niż 1 MB, a do tego trzeba mu zmienić w Zune rodzaj na ‘ringtone’. 10. Wskaźnik baterii jest bardzo ogólnikowy – brak procentów, czy pozostałego do rozładowania, estymowanego czasu. Jeśli, jeszcze nie zacząłeś stukać się w głowę i zastanawiać, jakim cudem Microsoft wypuścił taki system i do tego weszła w to Nokia, HTC i jeden na milion Twoich znajomych, to zapraszam do kolejnego wpisu, w którym dowiesz się, dlaczego jednak warto!