Polacy nie ufają mediom społecznościowym. Mimo to z nich korzystają
Media społecznościowe kuszą szybkością, ale budzą wątpliwości dotyczące wiarygodności. Z badania CBOS wynika, że 69 proc. Polaków dostrzega ryzyko natrafienia tam na fałszywe informacje, a mimo to 30 proc. wskazuje je jako jedno z głównych źródeł wiadomości.

Pomimo że żyjemy w erze internetu i mediów społecznościowych, Polacy nadal największym zaufaniem darzą telewizję. Mimo to doceniają prędkość, z jaką internet i społecznościówki są w stanie podać informacje i wyprzedzić pod tym względem tradycyjną prasę. Takie wnioski płyną z najnowszego badania CBOS poświęconego korzystaniu z mediów i ocenie ich wiarygodności.
Internet ważnym źródłem informacji dla Polaków
Telewizja pozostaje najczęściej wskazywanym źródłem informacji o wydarzeniach w kraju i na świecie. W badaniu CBOS wymieniło ją 59 proc. respondentów. Niewiele mniej osób korzysta przede wszystkim z portali informacyjnych w internecie (50 proc.), a 30 proc. wskazało media społecznościowe. Radio uzyskało 16 proc. wskazań, podcasty 7 proc., a tradycyjna prasa zaledwie 6 proc.

Wyniki wymagają jednak dodatkowego spojrzenia. Jak zauważają autorzy raportu, po zsumowaniu wskazań dotyczących portali informacyjnych, mediów społecznościowych i podcastów okazuje się, że 67 proc. badanych wymienia wśród głównych źródeł informacji przynajmniej jeden z tych kanałów internetowych. W tegorocznym pomiarze źródła internetowe po raz pierwszy wyprzedziły telewizję, choć CBOS zastrzega, że wcześniejsze badania wykorzystywały nieco inną metodologię.
Znaczenie internetu szczególnie wyraźnie widać wśród młodszych respondentów. Media społecznościowe stanowią jedno z głównych źródeł informacji dla 68 proc. osób w wieku 18–24 lata. W najstarszej grupie, obejmującej osoby w wieku co najmniej 65 lat, odsetek ten wynosi zaledwie 10 proc. Odwrotnie wygląda sytuacja w przypadku telewizji, z której korzysta 37 proc. najmłodszych badanych i 82 proc. najstarszych.
Portale informacyjne cieszą się natomiast największą popularnością wśród osób w wieku 35-44 lata. W tej grupie wskazało je 65 proc. respondentów. Dane pokazują więc, że internet nie jest jednym, jednolitym kanałem dotarcia do odbiorców: znaczenie poszczególnych jego części wyraźnie zależy od wieku.
Szybkie informacje, ale większe ryzyko dezinformacji
Popularność mediów społecznościowych nie idzie w parze z przekonaniem o ich wiarygodności. Z raportu CBOS wynika, że 69 proc. badanych zgadza się ze stwierdzeniem, iż w serwisach społecznościowych łatwiej natrafić na fałszywe informacje niż w mediach tradycyjnych, takich jak telewizja czy prasa. Przeciwnego zdania jest znacznie mniejsza część respondentów.
Jednocześnie dokładnie taki sam odsetek ankietowanych (69 proc.) uważa, że media społecznościowe pozwalają szybciej dowiedzieć się o ważnych wydarzeniach niż tradycyjne środki przekazu. Oba wyniki pokazują, że odbiorcy dostrzegają zarówno zalety, jak i zagrożenia związane z korzystaniem z tych platform.
Szybkość publikowania informacji może być szczególnie istotna w przypadku nagłych wydarzeń, gdy użytkownicy chcą jak najszybciej dowiedzieć się, co dzieje się w kraju lub na świecie. Jednocześnie łatwość rozpowszechniania treści w mediach społecznościowych utrudnia odróżnienie rzetelnych doniesień od fałszywych wiadomości. Wysoki odsetek wskazań w badaniu CBOS sugeruje, że problem ten jest zauważany przez znaczną część Polaków.
Polacy wiedzą, że warto sprawdzać kilka źródeł
Świadomość ryzyka związanego z informacjami nie ogranicza się do mediów społecznościowych. Aż 92 proc. respondentów uważa, że aby wyrobić sobie zdanie na temat bieżących wydarzeń, należy korzystać z kilku różnych źródeł. Jednocześnie 83 proc. zgadza się, że różnice w opiniach i sposobie przedstawiania wydarzeń mogą utrudniać ustalenie, gdzie leży prawda.
Deklaracje nie zawsze przekładają się jednak na regularne porównywanie doniesień. Zawsze robi to 19 proc. badanych, natomiast 18 proc. przyznaje, że nie porównuje informacji pochodzących z różnych mediów nigdy. Największa grupa wybiera odpowiedzi pośrednie, co wskazuje, że częstotliwość weryfikowania wiadomości jest zróżnicowana.
Warto też zauważyć, że 73 proc. ankietowanych nie ma jednego ulubionego medium, na którego informacjach polega przy śledzeniu aktualności. Jedno preferowane źródło wskazało 25 proc. respondentów. Wśród tych osób media społecznościowe, takie jak Facebook i YouTube, wymieniło 9 proc. badanych. Częściej wskazywano konkretne programy telewizyjne.
Którym mediom Polacy ufają najbardziej?
Wyniki dotyczące wiarygodności poszczególnych mediów pokazują, że internetowe portale informacyjne nie cieszą się jednoznacznym zaufaniem. Onet i Wirtualna Polska są nieco częściej oceniane jako niewiarygodne niż wiarygodne. W przypadku Interii obie oceny niemal się równoważą, natomiast w odniesieniu do Kanału Zero nieznacznie przeważają opinie pozytywne.

Na tym tle wyróżniają się programy telewizyjne Polsatu i Polsat News, które CBOS uznał za najbardziej wiarygodne spośród analizowanych stacji. Za wiarygodne uważa je 32 proc. respondentów, podczas gdy 17 proc. ocenia je negatywnie. Programy TVN-u i TVN24 za wiarygodne uznaje 28 proc. badanych, a za niewiarygodne 30 proc.
Gorzej wypada telewizja publiczna: jej programom informacyjnym ufa 18 proc. ankietowanych, a nie ufa 35 proc. W przypadku Telewizji Republika odsetki te wynoszą odpowiednio 11 i 31 proc. Wyniki pokazują, że także wśród tradycyjnych nadawców zaufanie do informacji jest mocno zróżnicowane.
Badanie CBOS przeprowadzono w dniach 11–21 czerwca 2026 roku na reprezentatywnej próbie 991 pełnoletnich mieszkańców Polski. Respondenci mogli uczestniczyć w wywiadzie bezpośrednim, telefonicznym lub wypełnić ankietę internetową.
Czytaj też:
Redaktorka Spider's Web specjalizująca się w tematykach sztucznej inteligencji, smartfonów i oprogramowania. Jako sześciolatka powiedziała w wywiadzie dla lokalnej telewizji, że chce zostać dziennikarką. Dzisiaj jest absolwentką dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Od dziecka pasjonuje się szeroko pojętymi grami i technologią, a w gimnazjum zapałała miłością do grafiki komputerowej i elektroniki użytkowej. Swoją pasję przekuła w działalność dziennikarską. Prywatnie miłośniczka psów, gotowania i literatury faktu.