REKLAMA

Wycieki danych Polaków. Rząd kończy z pobłażaniem i wskaże palcem winnych

Po serii cyberataków na działające w Polsce firmy rząd zapowiada "nową doktrynę". 

polska
REKLAMA

Ostatnie tygodnie to liczne wycieki - najgłośniejszy z nich, dotyczący firmy MyDr, to nawet 18 mln wykradzionych danych. W międzyczasie doszedł do tego jeszcze atak na Medyc oraz na firmę stojącą za aplikacją, z której korzystają gabinety stomatologiczne, a także dostawcę oprogramowania dla dentystów.

REKLAMA

Niedawno zaatakowano portal wakacje.pl, przechwytując dane paszportowe Polaków, a także firmę Legimi. W tym przypadku ofiarami są jednak "tylko" autorzy, a incydent dotyczy 183 osób, jak poinformował Sekurak. Skala jest więc znacznie mniejsza, lecz czarna seria trwa. 

REKLAMA

Rząd w końcu się zdenerwował 

W trakcie Cyber24 Days minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zadeklarował, że po atakach na firmy, które "nie dbają o swoje cyberbezpieczeństwo", zmieni się podejście państwa. 

Dotychczasowa strategia, polegająca na dofinansowaniach na wzmacnianie cyberbezpieczeństwa i transformację cyfrową, według szefa resortu ewidentnie się nie sprawdziła. 

REKLAMA

(...) polskie firmy za cenę zaniedbań nie inwestowały w swoje cyberbezpieczeństwo. Więc nowa doktryna będzie taka: będziemy wam pomagać i będziemy wskazywać palcem, które firmy się nie zabezpieczyły. Będziemy przekazywać informacje opinii publicznej, kto jest winien incydentów. Będziemy nazywać sprawy po imieniu i będziemy po prostu przed atakiem, przed sytuacją krytyczną, pokazywać jak bardzo polski rynek, w każdym obszarze państwa, od sportu i rolnictwa przez administracyjne wsparcie, po sektor medyczny, nie zabezpieczył swoich klientów - zadeklarował szef Ministerstwa Cyfryzacji, cytowany przez PAP. 

Z kolei minister energii Miłosz Motyka dodał, że ewentualne zaniedbania mogą przynieść nie tylko olbrzymie finansowe straty, ale też zagrozić ludzkiemu życiu. 

REKLAMA

A brak bezpieczeństwa energetycznego, brak możliwość funkcjonowania szpitali, kluczowych placówek z punktu widzenia życia i zdrowia, będzie kosztował także brak zaufania do państwa, (...) będzie kosztował ludzkie życie - podkreślił. 

Gawkowski zwrócił uwagę na "realną odpowiedzialność po stronie sektora prywatnego"

Szef resortu podkreślił, że cyberbezpieczeństwo nie może być na końcu listy wydatków firmy ani być wyłącznie zadaniem działu IT. 

REKLAMA

- To odpowiedzialność właścicieli, zarządów i rad nadzorczych. Państwo będzie pomagać, zapewniać wsparcie, rekomendacje i środki finansowe, ale nie zastąpi przedsiębiorców w zabezpieczaniu ich systemów i danych klientów. Nie możemy czekać z inwestycjami do momentu, gdy dojdzie do ataku - wtedy często jest już za późno - stwierdził szef resortu.

Święte słowa. Szkoda, że padają w momencie, kiedy do olbrzymich wycieków już doszło. Do znudzenia możemy powtarzać, że mądry Polak po szkodzie. Oby kolejnych tym razem nie było.  

Adam Bednarek
Redaktor

W Spider’s Web od kwietnia 2021 zajmuje się tematami związanymi z ekologią, przyrodą, ochroną środowiska, architekturą, miastami przyszłości, transportem publicznym z pociągami na czele i, rzecz jasna, wpływem technologii na nasze zwykłe życie. Zaczynał od pisania o grach – przede wszystkim w serwisie gamezilla.pl, z przerwą na gram.pl. Następnie zajął się opisywaniem technologii, robiąc to w takich portalach jak next.gazeta.pl, a potem serwisach technologicznych grupy WP (tech.wp.pl, dobreprogramy.pl, gadżetomania.pl – będąc redaktorem prowadzącym – czy polygamia.pl). Prywatnie fan Morrisseya, morza, bloków z wielkiej płyty i dziwnych budynków, o których zdarza mu się zresztą pisać.

REKLAMA
REKLAMA