REKLAMA

Kobiety do wojska? Polacy zabrali głos

Temat obowiązkowej służby wojskowej budzi wiele emocji - dyskusję rozpala nie tylko sama propozycja powrotu, ale też to, kto miałby zostać powołany. 

wojsko
REKLAMA

Na razie ciągle jesteśmy na etapie dywagacji, czy obowiązkowa służba wojskowa jest potrzebna. Zdania są podzielone. W tym przypadku nie jest to wyświechtany frazes. Wystarczy rzucić okiem na niedawny sondaż, z którego wynika, że Polacy nie dogadują się w tej kwestii, tworząc trzy obozy. Z tym, że ten przyznający się do braku zdania, jest najmniej liczny. 

REKLAMA

Można więc stwierdzić, że jest pół na pół - połowa Polaków chce powrotu obowiązkowego poboru, połowa się sprzeciwia. Wśród tej drugiej grupy zdecydowane "nie" mówią młodzi. To wcale nie dziwi. 

Czytaj też: Pobór do wojska dzieli Polaków. Ale to młodzi mają rację 

REKLAMA

Gdybanie nt. poboru wchodzi na nowy etap. Zakładając, że taka decyzja by zapadła, należałoby się zastanowić, kto miałby do wojska trafić. Z sondażu United Surveys by IBRiS przeprowadzonego dla Wirtualnej Polski wynika, że Polacy nie chcieliby wykluczać z obowiązku kobiet. 

72,5 proc. badanych jest za tym, aby ewentualna obowiązkowa służba lub szkolenie wojskowe powinny obejmować również kobiety

Przy czym tylko 21,8 proc. uznało, że miałoby to odbywać się na tych samych zasadach, co w przypadku mężczyzn. 

REKLAMA

50,8 proc. ankietowanych stwierdziło, że tak, ale konieczna byłaby inna forma, "np. służby medyczne albo logistyka".

Jedynie 24,8 proc. uznało, że obowiązkowa służba wojskowa oraz ćwiczenia nie powinny dotyczyć kobiet. Raptem 2,7 proc. nie ma zdania. 

REKLAMA

W rozmowie z portalem Interia Wydarzenia Weronika Grzebalska, socjolożka z Instytutu Studiów Politycznych PAN, redaktorka raportu fundacji Batorego "Filar nie zaplecze. Kobiety w obronie powszechnej i odporności w Polsce" podkreślała wcześniej, że budowa dużej polskiej armii nie będzie możliwa bez udziału kobiet. 

Trudniej jest rekrutować młodsze pokolenia, a bez postrzegania kobiet jako pełnoprawnych żołnierzy te plany się po prostu nie powiodą. Kobiety już dzisiaj wypełniają luki w rekrutacji i wnoszą wysokie kompetencje. Przykładowo, w Wojskach Obrony Terytorialnej kobiety stanowią 21 proc. składu - wyjaśniała socjolożka.

REKLAMA

Na "perspektywę demograficzną" i "ograniczone zasoby męskie" zwracał też uwagę w rozmowie z "Faktem" gen. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Jego zdaniem równouprawnienie w wojsku to dobry i słuszny kierunek, w przeciwieństwie do obowiązkowej służby wojskowej. 

Dla nas istotnym zadaniem jest stworzenie odpowiednich rezerw. Dla przeszkolonych w trybie powszechnym, trzeba potem stwarzać preferencyjne warunki służby w rezerwie, w podobnej formule jak w WOT. Powinniśmy stworzyć taki system, aby zachęcać jak najwięcej ludzi do służby w rezerwie, żeby mieć tych rezerwistów. W tym systemie kobiety powinny być jednakowo traktowane jak mężczyźni. Świat idzie w kierunku równoważenia ról kobiet i mężczyzn. I również w tym obszarze obronności powinniśmy to uwzględniać. Nie powinniśmy hamować tego trendu - przekonywał. 

REKLAMA

We wrześniu Bizblog informował o projekcie rozporządzenia przygotowanym przez Ministerstwo Obrony Narodowej, określającym, ilu ludzi będzie mogło zostać powołanych do wojska w 2027 roku. Mowa w nim była o tym, że przed komisją będą musiały stawić się również kobiety - urodzone w latach 2000–2008, posiadające kwalifikacje przydatne do służby wojskowej lub pobierające naukę w celu ich uzyskania, które w roku szkolnym lub akademickim 2026/2027 kończą studia lub naukę w zawodach wskazanych w przepisach i nie stawały jeszcze do kwalifikacji wojskowej. Chodzi o takie kierunki jak m.in. medycyna, psychologia czy rehabilitacja. 

Zdjęcie główne: Elninho / Shutterstock

Adam Bednarek
Redaktor

W Spider’s Web od kwietnia 2021 zajmuje się tematami związanymi z ekologią, przyrodą, ochroną środowiska, architekturą, miastami przyszłości, transportem publicznym z pociągami na czele i, rzecz jasna, wpływem technologii na nasze zwykłe życie. Zaczynał od pisania o grach – przede wszystkim w serwisie gamezilla.pl, z przerwą na gram.pl. Następnie zajął się opisywaniem technologii, robiąc to w takich portalach jak next.gazeta.pl, a potem serwisach technologicznych grupy WP (tech.wp.pl, dobreprogramy.pl, gadżetomania.pl – będąc redaktorem prowadzącym – czy polygamia.pl). Prywatnie fan Morrisseya, morza, bloków z wielkiej płyty i dziwnych budynków, o których zdarza mu się zresztą pisać.

Tagi:
REKLAMA
REKLAMA