REKLAMA

Pobór do wojska dzieli Polaków. Ale to młodzi mają rację 

Pobór do wojska to jeszcze jeden temat, który dzieli Polskę niemal na pół. Temperaturę sporu łatwo jednak zrozumieć, podobnie jak motywacje tych, którzy głośno mówią nie.

wojsko
REKLAMA

Z sondażu przeprowadzonego przez Opinia24 dla RMF FM wynika, że prawie połowa Polaków popiera pomysł przywrócenia obowiązkowej zasadniczej służby wojskowej. "Za" jest 48 proc. ankietowanych. 

REKLAMA

Z kolei 38 proc. pytanych nie popiera przywrócenia obowiązkowej służby wojskowej i opowiada się za pozostawieniem armii w pełni zawodowej. 16 proc. badanych nie ma konkretnej opinii i nie jest w stanie wskazać, która opcja jest lepsza. W tym przypadku wstrzymanie się od głosu teoretycznie jest godne pochwały, ale przez to zwiększa się prawdopodobieństwo, że swój udział zwiększą ci, którzy wiedzą, co mają robić inni. 

Wśród młodych niezgoda na takie przypisanie roli jest jednak duża. Sondaż ujawnia, że sprzeciw wobec przywrócenia poboru najczęściej wyrażają osoby młode w wieku 18-24 lata - wśród nich 53 proc. z nich nie popiera tego pomysłu. To całkiem logiczne, bo tym osobom łatwiej postawić się w sytuacji, w której obowiązkowy pobór mógłby dotknąć ich. Starsi, jak mniemam, mogą twierdzić, że obowiązkowa służba wojskowa ma swoje korzyści i powinno się do niej wrócić, lecz oni swoje już przeszli i nie musieliby być zaangażowani ponownie. 

REKLAMA

Moje nastawienie do obowiązkowej służby jest od lat niezmienne - miałem to szczęście, że mnie już to nie dotyczyło, choć wiekowo byłem prawie że na granicy. Obowiązkowa służba wojskowa została zawieszona w Polsce w 2010 r., a dwa lata wcześniej odbył się ostatni pobór do wojska. 

W związku z trwającą od lat wojną w Ukrainie pojawiają się głosy, jakoby powrót do obowiązkowego poboru byłby z perspektywy bezpieczeństwa naszego kraju korzystny. Tymczasem były dowódca GROM gen. Roman Polko zauważa, że kto chce się przeszkolić, ten może to dziś zrobić. A właśnie takie treningi chętnych są dużo lepsze niż ściąganie każdego siłą. 

REKLAMA

Współczesna wojna to nie jest "mięso armatnie" na pierwszej linii - stwierdził gen. Polko

Dzisiaj nie ma takiej potrzeby, bo jest naprawdę wielu chętnych do przeszkolenia, a jeżeli zrobi się to mądrze, to tych chętnych będzie przybywało. Taki młody człowiek, który pójdzie do wojska na trzymiesięczne szkolenie, wróci bardziej zdyscyplinowany, ze znajomością nowoczesnych technik i z otwarciem na tę technikę. Spełni także obowiązek wobec ojczyzny. Więc i firmy będą chętniej puszczać na szkolenie, i ci młodzi ludzie, którzy będą na nie kierowani – nie na zasadzie zastraszenia czy przymusu, chętniej będą w tym uczestniczyć - argumentował w rozmowie z "Faktem". 

Z ubiegłorocznego badania przeprowadzonego przez United Surveys na zlecenie Wirtualnej Polski wynikało, że 50,5 proc. badanych chce przywrócenia obowiązkowej służby wojskowej.  Na "nie" było 40,6 proc. badanych ("raczej nie" odpowiedziało 28,2 proc., a "zdecydowanie nie" - 12,4 proc.), zaś 8,9 proc. nie ma w tej kwestii zdania lub trudno mu powiedzieć. 

REKLAMA

Z kolei w lipcowym sondażu "Rzeczpospolitej", który został przeprowadzony przez IBRiS, przeciwko przywróceniu zasadniczej służby wojskowej było 51,1 proc. badanych. Natomiast "za" - 37,7 proc., a zdania nie miało 11,2 proc. ankietowanych

Co sondaż, to wyniki się różnią, choć mniej więcej strony są tak samo liczne. Póki co rządzący podkreślają, że nie ma tematu powrotu obowiązkowego poboru. Ale furtka jest uchylona. 

- Pobór selektywny stosowany w wielu krajach Europy to zazwyczaj 7-12 tys. żołnierzy rocznie. Póki mamy ochotników, nie ma potrzeby sięgania po przymus. Jeżeli przyjdzie taki moment, nie będzie wyjścia - stwierdził w czerwcu wiceminister obrony Cezary Tomczyk w rozmowie z Wirtualną Polską.

Adam Bednarek
Redaktor

W Spider’s Web od kwietnia 2021 zajmuje się tematami związanymi z ekologią, przyrodą, ochroną środowiska, architekturą, miastami przyszłości, transportem publicznym z pociągami na czele i, rzecz jasna, wpływem technologii na nasze zwykłe życie. Zaczynał od pisania o grach – przede wszystkim w serwisie gamezilla.pl, z przerwą na gram.pl. Następnie zajął się opisywaniem technologii, robiąc to w takich portalach jak next.gazeta.pl, a potem serwisach technologicznych grupy WP (tech.wp.pl, dobreprogramy.pl, gadżetomania.pl – będąc redaktorem prowadzącym – czy polygamia.pl). Prywatnie fan Morrisseya, morza, bloków z wielkiej płyty i dziwnych budynków, o których zdarza mu się zresztą pisać.

REKLAMA
REKLAMA