Najpierw oddał bloki lobbystom, teraz w panice się wycofuje. Rząd łata skandaliczną ustawę
Rząd postanowił naprawić efekt własnej nieudolności. Ustawa, która ma uregulować najem krótkoterminowy w blokach, będzie naprawiona. Nie można było tak od razu?

Przypomnijmy - stosownie do dyrektywy unijnej, Polska musiała przyjąć rozwiązania, które regulują najem krótkoterminowy. Doświadczenie większości państw europejskich w tym temacie wskazywało, że pozwolenie na nieograniczone wynajmowanie mieszkań dla turystów to krótka droga do dramatu mieszkańców. Hałas, rosnące ceny nieruchomości, wyludnianie się centrum. W każdej europejskiej stolic walczy się z tym zjawiskiem, więc wszyscy sądzili, że tak samo będzie w Polsce.
Projekt ustawy zakładał, że mieszkańcy będą mieć wpływ na działalności, które mają miejsce w ich budynku, a rada gminy może tworzyć strefy, w których zakazany będzie najem krótkoterminowy. Wszyscy się cieszyli, radość zapanowała w miastach.
WTEM!
Ministerstwo Sportu i Turystyki złożyło autopoprawkę do ustawy, która wyeliminowała wpływ mieszkańców i pozbawiła rady gmin kompetencji. I tym sposobem ustawy straciła moc. Do tego usunięto z niej wymóg uzyskania opinii strażaka o bezpieczeństwie przeciwpożarowym. W praktyce nie da się zakazać prowadzenia najmu krótkoterminowego. Można się skarżyć do władz gminy, że obiekt jest uciążliwy, te mogą zlecić kontrolę. I w sumie tyle. Właściciel może zostać wykreślony z rejestru, gdy jego obiekt będzie uporczywie naruszał przepisy dotyczące bezpieczeństwa i porządku publicznego. Tutaj możecie przeczytać o tej ustawie:
Pikanterii całej sprawie nadaje fakt, że poprawka to tak naprawdę spełnienie woli Airbnb, jednego z głównych beneficjentów najmu krótkoterminowego. Takiego ulegania lobbystom nie widziałem od dekad. To była kapitulacja przed korporacją. Więcej o tej sprawie przeczytacie w:
Przegraliśmy wtedy jako państwo. Każdy, kto zajmował się tematem był oburzony na działanie ministerstwa. Chyba to oburzenie poszło szeroko, bo dzisiaj rząd poszedł po rozum do głowy.
Rząd kapituluje. Ustawa o najmie krótkoterminowym ze zmianami
Dzisiaj rząd postanowił się pochwalić, że wprowadza autopoprawkę. To już kolejna autopoprawka, co jest swoistym kuriozum. Na studiach prawniczych uczono mnie, że przy stanowieniu prawa trzeba myśleć, formułować jasne przepisy i przede wszystkim czytać całość, żeby nie narazić się na sprzeczności i śmieszność. Najwidoczniej zbyt mocno wziąłem to sobie do serca, bo dzisiaj piszę na największym portalu technologicznym w Polsce, a prawo stanowią ludzie, którzy mają problem z poprawnym formułowaniem podstawowych zdań.
Co zawiera autopoprawka? Wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe będą mogły podjąć uchwałę o zakazie świadczenia usług najmu krótkoterminowego w danej nieruchomości. Decyzja będzie podejmowana zgodnie z zasadami głosowania obowiązującymi odpowiednio we wspólnocie lub spółdzielni, przy czym w spółdzielni będzie wymóg większości ponad 50% liczby uprawnionych do głosowania. Po przyjęciu zakazu przedsiębiorca wynajmujący mieszkanie będzie miał 6 miesięcy na zakończenie działalności w danym budynku.
Idźmy dalej - wspólnoty, spółdzielnie oraz osoby mieszkające w danej lub sąsiedniej nieruchomości będą mogły wnioskować o przeprowadzenie kontroli obiektu, również jeśli chodzi o bezpieczeństwo i porządek publiczny. To zmiana, bo dzięki temu będzie można zgłaszać powtarzający się hałas. Poprawka idzie dalej - trzy naruszenia bezpieczeństwa lub porządku publicznego w ciągu 6 miesięcy i obiekt zostaje skreślony z ewidencji hoteli.
Najważniejszy zapis - gminy będą mogły tworzyć strefy, w których najem krótkoterminowy będzie ograniczony lub zakazany. Rozwiązanie będzie można dostosować do lokalnych potrzeb – zakaz może dotyczyć określonych obszarów, obiektów lub okresów. Przykładowo, gmina będzie mogła ograniczyć najem tylko w najbardziej obciążonych turystycznie częściach miasta albo tylko w określone dni roku.
I co najlepsze - praktycznie wszystko ma wejść w terminie 14 dni od dnia wejścia w życie ustawy, a możliwość wyznaczania stref zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2028 r., czyli o rok wcześniej niż zakładał pierwotny projekt.
Nie można było tak od razu?
Serio, gdyby rząd zrobił tak od razu, to każdy przyklasnąłby z uznaniem. Teraz jest dobrze, ale jak to mówią - niesmak pozostał.
Zdjęcie głowne: Olivier Uchmanski / Shutterstock
Dziennikarz działu Technologie, w Grupie Spider’s Web od 2019 r. Pierwsze kroki w internetowych redakcjach stawiał w Bezprawniku, skąd trafił do redakcji Autobloga, a od października 2022 r. publikuje również w dziale Tech. Lubi smartfony, tablety, ale i nie przepuści ciekawemu sprzętowi AGD. Od zawsze wierny zielonemu robotowi Androida, ale gdy trzeba, to z ciekawości zajrzy do sadu Apple, by wyjść stamtąd wstrząśnięty. Poza technologiami interesuje się motoryzacją, a przez wpływ redaktora Baryckiego także jazdą na rowerze.