REKLAMA

Nocna prohibicja działa, oto dowód. Czas na całą Polskę

Twarde dane uciszają krzyki przeciwników nocnej sprzedaży alkoholu w mieście. Warszawa jest dowodem na to, że rozwiązanie jest skuteczne i godne naśladowania. 

prohibicja

W stolicy podsumowano pierwsze miesiące z nocnym zakazem sprzedaży alkoholu obowiązującym w całym mieście. Od czerwca 2026 r. na terenie Warszawy nie można kupić alkoholu na wynos od 22:00 do 6:00. 

Efekt? Od czerwca do sierpnia 2026 r. liczba nocnych działań Straży Miejskiej zmniejszyła się o 3,8 proc. w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. Dane Komendy Stołecznej Policji pokazują również spadek liczby interwencji związanych ze spożywaniem alkoholu w miejscu publicznym o 8,9 proc., a wykroczeń - o 15,3 proc. 

Miasto zauważa przy tym, że nie widać negatywnego wpływu nocnej prohibicji na rynek sprzedaży alkoholu. Liczba zezwoleń i punktów sprzedaży pozostaje na "niemal niezmienionym poziomie". 

Przeciwnicy zakazu argumentowali, że tego typu przepisy nie tylko uderzają w wolność jednostki - co mnie rozbawiało, bo jakoś nikt nie przejmuje się tym, że o 3:00 w nocy nie mogę kupić lodówki albo nowego iPhone'a, ale sprzedaż alkoholu nad ranem ma być możliwa i już - ale mogą też doprowadzić do powstania czarnego rynku, tzw. melin.

Poniekąd te obawy były zasadne. Stołeczna "Wyborcza" opisywała nawet, że tworzą się "e-meliny", a dystrybucją wysokoprocentowych trunków zajmują się też taksówkarze, jadący po zakazany owoc poza granice miasta.

Nikt jednak raczej nie twierdził, że nagle ludzie przestaną późną nocą pić alkohol - zakaz sprzedaży wprowadzony był głównie po to, aby na ulicach zrobiło się spokojniej. 

Największe obciążenie służb miejskich generowały sklepy całodobowe. W 11 z 18 dzielnic to właśnie okolice sklepów działających przez całą dobę były typem punktów sprzedaży alkoholu, przy których odnotowywano najwięcej interwencji Straży Miejskiej - zauważa teraz miasto. 

Skoro odnotowano w pierwszych miesiącach spadek interwencji, to znaczy, że przepis działa

I owszem, ktoś powie, że to spadek działań tylko o 3,8 proc. lub tylko o 15,3 proc. mniej wykroczeń. Dla mieszkańców okolicznych sklepów to coś więcej niż wyłącznie suche liczby.  

Wcześniej podobne dane spłynęły z Lublina, gdzie już pierwszy weekend zakazu pokazał różnice. W ciągu trzech nocy po wprowadzeniu ograniczenia ujawniono 6 wykroczeń związanych ze spożywaniem alkoholu w miejscach niedozwolonych. Tydzień wcześniej takich przypadków było 20 - informowaliśmy na łamach Spider's Web.

Na razie czekamy na pierwsze podsumowania dotyczące dłuższego okresu trwania nocnej prohibicji. Więcej wiemy za to o Łodzi, gdzie od ponad roku zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach 22:00-6:00 dotyczy siedmiu dzielnic. 

Radio Łódź powołuje się na dane łódzkiej policji, z których wynika, że "od początku czerwca do końca sierpnia 2026 roku liczba wykroczeń i interwencji związanych ze spożywaniem alkoholu była o ok. 10 proc. niższa niż w analogicznym okresie 2025 roku".

Co jednak ciekawe, nieco inne dane prezentuje Straż Miejska. Z przekazanych rozgłośni statystyk wynika, że strażnicy miejscy odnotowali wzrost interwencji i wykroczeń związanych ze spożyciem alkoholu - z 506 do 721. Ale widać za to spadek w godzinach 22:00-6:00 (119 do 104).  

Nie widziałem całego raportu. Chciałbym go zobaczyć, przede wszystkim skalę wodospadową – jak to wygląda z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc, jeżeli chodzi o nocne interwencje. Jestem zdania, że powinniśmy w Łodzi rozszerzyć alkoholową ciszę nocną – przekonuje w rozmowie z Radiem Łódź Tomasz Frączak z Nowej Lewicy.

Łódzkie statystyki mimo wszystko nie są miarodajne, bo zakaz objął tylko kilka dzielnic. Dlatego szczególnie interesującym przypadkiem jest Kraków. Tam nocną prohibicję wprowadzono w 2023 r., a ostatnio zdecydowano się ją wydłużyć. 

Do 31 sierpnia 2026 r. zakaz sprzedaży obowiązywał między północą a godz. 5:30, na terenie całego Krakowa, z wyłączeniem lokali gastronomicznych, m.in. restauracji i barów. Zgodnie z nowymi przepisami od 1 września obowiązuje on od godz. 22:00 do godz. 6:00.

W Krakowie nie mają wątpliwości - nocny zakaz sprzedaży alkoholu działa 

Ze statystyk, na które powołuje się miasto, wynika, że "nastąpił bardzo znaczący spadek interwencji policji w godzinach obowiązywania uchwały o ograniczeniu sprzedaży", dlatego też Kraków odczuwa "wymierne rezultaty jej wprowadzenia".

W lipcu 2025 r. liczba interwencji policji związanych ze spożywaniem alkoholu spadła o niemal 70 proc. w porównaniu do lipca 2022 roku (przed wprowadzeniem ograniczenia). W pierwszym roku obowiązywania uchwały (lipiec 2023 – czerwiec 2024 r.) ogólna liczba interwencji policji związanych ze spożywaniem alkoholu spadła o 48,5 proc. w porównaniu do analogicznego okresu, kiedy uchwała nie obowiązywała. Natomiast w drugim roku obowiązywania uchwały (lipiec 2024 – czerwiec 2025 r.) liczba interwencji policji związanych ze spożywaniem alkoholu spadła o 61,8 proc. w porównaniu do analogicznego okresu, kiedy uchwała jeszcze nie obowiązywała (lipiec 2022 – czerwiec 2023 r.). 

W trzecim roku obowiązywania uchwały (do lipca 2026 roku), w odniesieniu do jej okresu przed wejściem w życie, liczba interwencji policji oraz wykroczenia ujawnione przez straż miejską spadły jeszcze bardziej – o blisko 70 proc. 

Skoro jest tak dobrze, to dlaczego nie wprowadzić ogólnokrajowej nocnej prohibicji? Wiele mniejszych miejscowości ciągle nie decyduje się na taki krok, a przepisy obowiązujące w całej Polsce mogłyby temu zaradzić. Wydawało się nawet, że jest taka polityczna wola, ale ostatnio sprawy się skomplikowały. Ot, polityka. Zdrowie i bezpieczeństwo ludzi schodzi na dalszy plan.

Zdjęcie główne: Grand Warszawski / Shutterstock

Adam Bednarek
Redaktor

W Spider’s Web od kwietnia 2021 zajmuje się tematami związanymi z ekologią, przyrodą, ochroną środowiska, architekturą, miastami przyszłości, transportem publicznym z pociągami na czele i, rzecz jasna, wpływem technologii na nasze zwykłe życie. Zaczynał od pisania o grach – przede wszystkim w serwisie gamezilla.pl, z przerwą na gram.pl. Następnie zajął się opisywaniem technologii, robiąc to w takich portalach jak next.gazeta.pl, a potem serwisach technologicznych grupy WP (tech.wp.pl, dobreprogramy.pl, gadżetomania.pl – będąc redaktorem prowadzącym – czy polygamia.pl). Prywatnie fan Morrisseya, morza, bloków z wielkiej płyty i dziwnych budynków, o których zdarza mu się zresztą pisać.