REKLAMA

Microsoft odświeżył najtańszego Surface'a. Szkopuł w tym, że przestał być tani

Microsoft pokazał Surface'a na miarę mojego portfela. Zobaczyłem cenę i czar prysł.

najtańsze Microsoft Surface 2026

Microsoft wykorzystał doroczny Snapdragon Summit na Hawajach żeby pokazać drugą generację swoich najmniejszych komputerów: Surface Pro 12 cali oraz Surface Laptop 13 cali. Obie maszyny dostają nowy układ Qualcomm Snapdragon X2 Plus, jaśniejsze ekrany, dłuższy czas pracy na akumulatorze, świeży czarny kolor i - w przypadku Pro - opcjonalne 5G. Sprzedaż rusza 13 października, a w Polsce ceny już wiszą na stronie Microsoftu. I to właśnie ceny są tu najciekawszym, a zarazem najbardziej kłopotliwym elementem całej premiery.

Co dokładnie się zmieniło pod maską

Sercem obu urządzeń jest Snapdragon X2 Plus w konfiguracji sześciordzeniowej - najmniejszy układ z całej serii X2 Qualcomma. Do tego dochodzi NPU Hexagon o wydajności 80 TOPS, czyli dokładnie takie samo, jakie znajdziemy w topowym Snapdragonie X2 Elite. To istotny detal: rok temu poprzednicy mieli NPU o wydajności zaledwie 45 TOPS, więc pod kątem sztucznej inteligencji na urządzeniu skok jest faktycznie odczuwalny.

Czytaj też:

Surface Pro 12 (2nd gen)

Microsoft chwali się, że wobec pierwszej generacji nowe modele oferują do 17 proc. lepszą wydajność w pakiecie biurowym, do 18 proc. lepszą efektywność energetyczną, ponad 60 proc. szybszą grafikę i do 95 proc. szybsze wnioskowanie AI lokalnie na NPU. Brzmi imponująco, dopóki nie przeczyta się przypisów. Wszystkie te testy Microsoft przeprowadził sam, a punktem odniesienia jest za każdym razem pierwsza edycja z układem Snapdragon X Plus - nie żaden konkurencyjny sprzęt Intela czy AMD.

W rzeczywistych testach przeprowadzonych na innych niż nowe Surface’y urządzeniach dziesięciordzeniowy wariant X2 Plus wypada bardzo blisko dwunastordzeniowego X2 Elite i minimalnie wyprzedza zeszłoroczny X1E-80-100. Poziom wydajności jest tu akurat faktycznie bardzo dobry i porównywalny z nowymi Intelami Panther Lake w podobnym zakresie poboru mocy. Trzeba jednak pamiętać, że w Surface Pro 12 i Laptopie 13 mamy słabszy, sześciordzeniowy wariant X2P-42-100, a nie ten testowany dziesięciordzeniowy.

Specyfikacja bez fajerwerków

Surface Laptop 13 (2nd gen) i Surface Pro 12 (2nd gen)

Konstrukcyjnie to te same urządzenia, co przed rokiem - identyczne obudowy, w które wsadzono więcej mocy i baterii. Największą namacalną nowością jest ekran rozjaśniony do 500 nitów w szczycie, co pomaga w słońcu na zewnątrz. Do palety kolorów dołączyła czerń (obok platyny i fioletu), a z oferty wypadł niebieski Ocean Blue. Surface Pro dostaje też aplikację Microsoft Ink Canvas - „napędzane AI, stworzone pod pióro" środowisko do szkicowania, notowania i generowania obrazków - oraz opcjonalne 5G, na razie tylko dla klientów biznesowych i bez podanej ceny.

Microsoft Ink Canvas

A teraz najważniejsze - polskie ceny

W Polsce nowy Surface Pro 12 cali kosztuje od 5359 zł, a Surface Laptop 13 cali od 6259 zł. Poprzednia, pierwsza edycja Surface Pro 12 startowała od 4299 zł, a Surface Laptop 13 miał cenę katalogową 5499 zł. Innymi słowy: za odświeżony model w tej samej obudowie zapłacimy ponad tysiąc złotych więcej niż rok temu.

Co gorsza dla nowości, stara generacja wciąż jest w sprzedaży i to z rabatami. Surface Laptop 13 pierwszej edycji można dziś kupić w Microsoft Store już od 4353 zł, a w outletach nawet znacznie taniej. Różnica względem nowego modelu robi się więc niemal dwutysięczna, a mówimy o tej samej obudowie, tym samym ekranie 1920 x 1280 przy 60 Hz i skoku wydajności CPU rzędu 17 proc. w multi-core.

Czy te ceny w ogóle mają sens? Krótka odpowiedź: rzadko

Postawmy sprawę jasno. Surface to marka, która sprzedaje wrażenie dopracowania, świetne ekrany 3:2, kulturę pracy i Windowsa na ARM64 - i za to część ludzi chętnie dopłaci. Problem w tym, że nowe Pro 12 i Laptop 13 wpadają dokładnie w tę cenową pułapkę, w której z jednej strony gryzą się z własnym, mocniejszym rodzeństwem, a z drugiej - z konkurencją oferującą po prostu więcej sprzętu za te pieniądze.

Surface Laptop 13 (2nd gen)

Spójrzmy w górę microsoftowej oferty. Za Surface Laptopa 13 cali zapłacimy 6259 zł, podczas gdy większy i wyraźnie lepszy Surface Laptop 13,8 cala z dziesięciordzeniowym X2 Plus, ekranem 120 Hz i 512 GB dysku kosztuje 7499 zł. Dopłata rzędu 1240 zł kupuje lepszy procesor, dwukrotnie większy dysk, płynniejszy i ostrzejszy ekran oraz porty USB4 zamiast USB 3.2. Osoba, która ma w budżecie ponad sześć tysięcy złotych, w praktyce jest o krok od znacznie sensowniejszej maszyny - i pewnie ten krok zrobi.

Teraz spójrzmy w bok, na konkurencję. Na polskim rynku w przedziale 5000-6000 zł bez trudu znajdziemy laptopy z dedykowanymi kartami RTX 5060, ekranami OLED 165 Hz i procesorami Ryzen 7 czy Core i7 - jak Lenovo Legion 5 z RTX 5060 i OLED-em za około 5700 zł. Nawet w segmencie ultrabooków ekrany OLED trafiają dziś do sprzętu za 3000-4000 zł, a 16 GB RAM przestało być luksusem. Surface w tej cenie oferuje w zamian lekkość, kulturę i baterię - ale nie da się ukryć, że pod względem „ile sprzętu za złotówkę" wypada blado.

Dla kogo to więc właściwie jest?

Paradoks nowych Surface'ów polega na tym, że wypadają z obu stron widełek. Osoby zamożne i tak sięgną po wyżej pozycjonowany Surface Pro 13 cali z ekranem OLED czy Laptopa 13,8 cala - bo za rozsądną dopłatę dostają realnie lepszy sprzęt. Albo w ogóle sięgną po wypasione sprzęty pokroju Surface Laptop Ultra. Z kolei kupujący z ograniczonym budżetem znajdą w tych samych pieniądzach albo mocniejszą maszynę konkurencji, albo tańszy, wciąż dostępny model poprzedniej generacji.

Zostaje wąska grupa docelowa: ci, którzy koniecznie chcą najlżejszy tablet 2 w 1 z Windowsem (0,69 kg to naprawdę mało), zależy im na cichej pracy bez wiatraczka, długiej baterii i markowej jakości wykonania, a jednocześnie potrzebują świeżego NPU 80 TOPS do lokalnych funkcji AI. Dla nich Pro 12 może mieć sens - pod warunkiem, że zaakceptują, iż płacą wyraźną „opłatę za logo" i za konfigurację, w której już nie ma taniego wariantu z 8 GB RAM.

Co jeszcze się pojawiło

Surface Mouse

Przy okazji Microsoft odświeżył także mysz Surface - dostępną w czerni i platynie, z wbudowaną haptyką i konfigurowalnym przyciskiem akcji. To pierwsza aktualizacja tego akcesorium od dekady, co samo w sobie mówi sporo o tempie, w jakim firma odświeża swoje peryferia. Wszystkie trzy nowości - oba komputery i mysz - trafią do sprzedaży 13 października w Microsoft Store oraz u partnerów.

Ech…

Nowe Surface Pro 12 i Surface Laptop 13 to solidny, przewidywalny refresh: lepszy układ, lepszy NPU, jaśniejszy ekran, dłuższa bateria. Technicznie nie ma się do czego przyczepić. Kłopot jest czysto cenowy - wycofanie tańszego wariantu z 8 GB RAM i droższe pamięci sprawiły, że urządzenia z „przystępnego" końca oferty Surface przeskoczyły do przedziału, w którym trudno je obronić. W Polsce oznacza to 5359 zł za Pro i 6259 zł za Laptopa, czyli o ponad tysiąc złotych więcej niż rok temu, przy w gruncie rzeczy tej samej obudowie. To sprzęt dla wielbicieli marki i konkretnego formatu, a nie dla kogoś, kto po prostu szuka najlepszego laptopa za swoje pieniądze.

Maciej Gajewski
Redaktor

Redaktor Spider's Web - ekspert w tematykach Microsoftu i RTV. Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.