REKLAMA

Nowy iPad z ogromną nowością. Koniec kompromisów

Wygląda na to, że najtańszy tablet firmy wreszcie dostanie procesor obsługujący Apple Intelligence, więcej pamięci RAM i nowoczesne standardy łączności. A to nie koniec.

Nowy iPad z ogromną nowością. Koniec kompromisów

Przez lata podstawowy iPad był urządzeniem, które trudno było komukolwiek odradzać. Nie dlatego, że wyznaczał standardy wydajności czy oferował najnowsze technologie - po prostu robił swoje. Był rozsądnie wyceniony, wystarczająco szybki i zwykle pozostawał najtańszym wejściem do ekosystemu Apple'a. Problem w tym, że ostatnia generacja zaczęła wyraźnie odstawać od reszty rodziny. Wygląda jednak na to, że Apple zamierza ten problem naprawić.

Nowy przeciek, oparty nie na plotkach z łańcucha dostaw, lecz na informacjach odnalezionych bezpośrednio w kodzie Apple'a, ujawnia całkiem szczegółową specyfikację iPada 12. generacji. Będzie to prawdopodobnie najważniejsza aktualizacja podstawowego iPada od wielu lat. Powód jest prosty: po raz pierwszy najtańszy tablet Apple'a ma otrzymać pełną obsługę Apple Intelligence.

Czytaj też:

Apple Intelligence przestanie być przywilejem droższych modeli

Najważniejszą informacją jest obecność układu A19. Według danych odnalezionych przez Aarona Perrisa w kodzie Apple'a nowy iPad otrzyma właśnie ten procesor, zastępując obecny układ A16 znany z iPada 11. generacji. A16 nie obsługuje Apple Intelligence, czyli pakietu funkcji sztucznej inteligencji rozwijanych przez Apple. W efekcie obecny podstawowy iPad znalazł się w dość niezręcznej sytuacji. Tablet kosztuje niemałe pieniądze, działa pod kontrolą najnowszego iPadOS, ale jednocześnie nie ma dostępu do technologii, którą Apple od ponad dwóch lat promuje jako najważniejszy kierunek rozwoju swoich urządzeń.

Przesiadka na A19 ma ten problem rozwiązać. Użytkownicy najtańszego iPada zyskają dostęp do narzędzi opartych na AI, inteligentniejszych funkcji Siri oraz innych elementów Apple Intelligence, które do tej pory wymagały zakupu droższych modeli.

8 GB RAM. Wreszcie koniec kompromisów

Drugim istotnym elementem specyfikacji jest zwiększenie pamięci RAM z 6 do 8 GB. Dla przeciętnego klienta różnica między tymi wartościami może nie wydawać się szczególnie ekscytująca. W świecie Apple'a ma jednak ogromne znaczenie, ponieważ 8 GB RAM stało się nieformalnym minimum wymaganym do obsługi Apple Intelligence.

iPad 11

Dodatkowa pamięć powinna także poprawić komfort korzystania z urządzenia w bardziej wymagających scenariuszach. iPady coraz częściej zastępują laptopy podczas podróży, spotkań czy pracy biurowej. Kilka otwartych aplikacji, dokumentów, kart przeglądarki i jednoczesna praca na podzielonym ekranie potrafią szybko ujawnić ograniczenia sprzętu. To właśnie RAM, a nie procesor, bardzo często staje się wąskim gardłem w codziennym użytkowaniu. Z tego punktu widzenia dodatkowe 2 GB mogą okazać się ważniejsze niż sam przeskok z A16 na A19.

Równie interesująco wygląda kwestia łączności

Według przecieku iPad 12 otrzyma modem C1X. Mowa o rozwiązaniu zaprojektowanym przez Apple, które obsługuje sieci 5G sub-6 GHz i ma być bardziej energooszczędne od dotychczas stosowanych modemów Qualcomma. To kolejny etap wieloletniej strategii Apple'a polegającej na stopniowym uniezależnianiu się od zewnętrznych dostawców komponentów. Firma przeszła już tę drogę w przypadku procesorów komputerowych, zastępując układy Intela własnymi chipami Apple Silicon. Teraz podobny proces przebiega w segmencie modemów komórkowych.

Z perspektywy użytkownika nie musi to oznaczać gigantycznej rewolucji. Nikt nie kupi nowego iPada tylko dlatego, że wewnątrz znajduje się modem Apple zamiast układu Qualcomma. Korzyści mogą jednak objawić się w postaci dłuższego czasu pracy na baterii oraz lepszej integracji poszczególnych komponentów urządzenia.

Jeszcze ciekawiej prezentuje się obecność układu sieciowego N1.Według informacji odnalezionych w kodzie nowy chip ma zapewnić obsługę Wi-Fi 7, Bluetooth 6 oraz standardu Thread. Szczególnie Wi-Fi 7 zwraca uwagę. Technologia dopiero zaczyna upowszechniać się w routerach konsumenckich, ale stopniowo staje się standardem w urządzeniach premium.

Oczywiście większość użytkowników nie zobaczy natychmiastowej różnicy po wyjęciu urządzenia z pudełka. Wiele domów nadal korzysta przecież z routerów Wi‑Fi 5 lub Wi‑Fi 6. Mimo to jest to jedna z tych zmian, które pozytywnie wpływają na żywotność produktu. Tablet kupiony w 2027 r. nie powinien sprawiać wrażenia technologicznie przestarzałego po dwóch czy trzech latach.

Apple szykuje rozsądny lifting, nie rewolucję

W przecieku nie pojawiają się informacje o nowym wyglądzie urządzenia, większym ekranie czy bardziej spektakularnych zmianach konstrukcyjnych. MacRumors wspomina jedynie, że niewykluczone są nowe warianty kolorystyczne. I szczerze mówiąc, trudno uznać to za problem.

Podstawowy iPad nie potrzebuje dziś rewolucji wizualnej. Jego największym problemem nie jest design, lecz specyfikacja, która w erze Apple Intelligence zaczęła wyglądać na nieco zbyt budżetową. Wszystko wskazuje na to, że Apple zamierza ten problem rozwiązać możliwie najmniejszym kosztem.

Zła wiadomość? Jeszcze sobie poczekamy

Nowy iPad nie jest spodziewany przed wiosną 2027 r. Oznacza to, że obecna generacja pozostanie w sprzedaży jeszcze przez kilka miesięcy. Jest to o tyle istotne, że obecny model po podwyżce cen kosztuje od 449 dolarów na rynku amerykańskim (od 2199 zł na polskim). Jeśli Apple utrzyma podobny poziom cenowy przy następcy, to możemy otrzymać urządzenie oferujące znacznie lepszy stosunek możliwości do ceny niż obecny model.

I tu dochodzimy do najciekawszego wniosku.

Przez ostatnie lata podstawowy iPad coraz bardziej sprawiał wrażenie produktu pozostawionego nieco na uboczu. iPady Pro dostawały procesory rodem z komputerów Mac, a modele Air przejmowały kolejne funkcje z wyższej półki - najtańszy tablet Apple'a pełnił rolę bezpiecznej, zachowawczej opcji.

Przeciek sugeruje, że Apple chce przywrócić mu znaczenie. Nie przez dodawanie OLED-a, kosmicznych aparatów czy ekranów 120 Hz, lecz przez dostarczenie funkcji, które w najbliższych latach będą definiowały doświadczenie korzystania z urządzeń firmy. A to może okazać się dużo ważniejsze niż kolejny wzrost wydajności w benchmarkach.

Maciej Gajewski
Redaktor

Redaktor Spider's Web - ekspert w tematykach Microsoftu i RTV. Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.