REKLAMA

Tego polskie wojsko jeszcze nie ma. Ta rewolucja wprowadzi nas do pierwszej ligii

Polskie wojsko będzie miało własną łaczność satelitarną. I to własną w pełnym tego słowa znaczeniu. Stworzoną przez polskich naukowców i inżynierów, wyprodukowaną przez polskie firmy i opartą o polskie satelity. Będzie to rewolucja na miarę XXI wieku.

Polskie wojsko będzie miało własną łaczność satelitarną. I to własną w pełnym tego słowa znaczeniu. Stworzoną przez polskich naukowców i inżynierów, wyprodukowaną przez polskie firmy i opartą o polskie satelity. Będzie to rewolucja na miarę XXI wieku.

ICEYE i Polska Grupa Zbrojeniowa podpisały list intencyjny podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego (MSPO) w Kielcach. W ramach porozumienia strony rozpoczynają wspólne prace nad koncepcją wojskowego systemu łączności satelitarnej (MILSATCOM) dla Sił Zbrojnych RP. Projekt ma zapewnić Polsce własne, suwerenne zdolności w tym zakresie. 

Łączność na współczesnym polu walki jest równie ważna jak siła ognia. Na współczesnym polu walki przewagę daje nie tylko to, kto ma lepsze czołgi, artylerię czy drony, ale przede wszystkim to, kto szybciej zbiera informacje, przekazuje je właściwym jednostkom i potrafi na ich podstawie podjąć decyzję.

Można to sprowadzić do prostego łańcucha: wykrycie celu - przekazanie informacji - decyzja - wskazanie celu - uderzenie - ocena skutku. Jeżeli łączność zostanie przerwana na którymkolwiek etapie, przewaga technologiczna może zostać zmarnowana.

Współczesne wojsko działa jako jeden wielki system. Dron rozpoznawczy może wykryć rosyjską baterię artylerii, ale samo wykrycie niewiele daje, jeśli informacja nie dotrze do stanowiska dowodzenia albo bezpośrednio do artylerii. Dopiero połączenie rozpoznania, łączności, dowodzenia i rażenia pozwala wykorzystać informację w ciągu minut, a czasem sekund.

Szczególnie dobrze widać to na przykładzie dronów. Mały bezzałogowiec może znaleźć cel, ale nie musi sam go atakować. Może przekazać współrzędne artylerii, operatorowi innego drona albo jednostce wyposażonej w pociski. W ten sposób powstaje tzw. kill chain, czyli łańcuch prowadzący od wykrycia przeciwnika do jego zniszczenia.

Jedną z najważniejszych przewag nowoczesnej armii jest zdolność do szybkiego podejmowania decyzji. Jeśli dowódca dostaje informacje o sytuacji z dużym opóźnieniem, przeciwnik może w tym czasie zmienić pozycję, ukryć się albo przeprowadzić własne uderzenie.

Właśnie dlatego łączność trzeba dziś traktować jako jeden z fundamentów zdolności bojowych armii. Jej utrata może oznaczać utratę świadomości sytuacyjnej, spowolnienie decyzji i rozpad współpracy między poszczególnymi jednostkami, nawet jeśli fizycznie cały sprzęt nadal znajduje się na polu walki.

Łączność to nie tylko rozmowy

Łączność satelitarna jest dla wojska szczególnie ważna, ponieważ pozwala utrzymać komunikację i wymianę danych nawet wtedy, gdy jednostki są mocno rozproszone, a łączność naziemna zawodzi. Na współczesnym polu walki jednostki mogą być rozproszone na ogromnym obszarze, a przeciwnik może niszczyć centra dowodzenia, światłowody czy sieci komórkowe.

Satelita pozwala wtedy stworzyć niezależny kanał komunikacji między żołnierzami, dowództwem, dronami, samolotami, okrętami i systemami uzbrojenia.

Co równie ważne, łączność satelitarna nie służy już wyłącznie do prowadzenia rozmów. Przenosi ogromne ilości danych potrzebnych do prowadzenia współczesnej wojny, obrazy z dronów i satelitów, informacje z radarów, dane o położeniu własnych jednostek czy komunikaty dotyczące celów. Dzięki temu dowódca może szybciej uzyskać obraz sytuacji i przekazać rozkazy jednostkom znajdującym się setki kilometrów dalej.

Własna łączność satelitarna jeszcze w tej dekadzie

Współpraca ICEYE i Polskiej Grupy Zbrojeniowej ma rozbudować w Polsce zaplecze kompetencyjne i przemysłowe, pozwalające samodzielnie budować, obsługiwać i rozwijać zaawansowane systemy komunikacji satelitarnej, przy możliwie najszerszym wykorzystaniu potencjału ICEYE i spółek Grupy PGZ.

Robocze założenia współpracy obejmują m.in. budowę segmentu kosmicznego o rozproszonej architekturze, utworzenie w Polsce infrastruktury naziemnej oraz zdolności produkcyjnych z uwzględnieniem wymagań Sił Zbrojnych RP. Realizacja programu planowana jest na lata 2026-2030, z osiągnięciem pełnej zdolności operacyjnej na koniec tego okresu. 

Wojskowy system łączności satelitarnej projektujemy jako rozproszony, w pełni szyfrowany i pod polską kontrolą. To sieć wielu współpracujących ze sobą satelitów, w której każdy węzeł zwiększa odporność całości systemu. Z PGZ łączy nas wspólne doświadczenie zdobyte przy programie MikroSAR, który również zaczął się od podobnego porozumienia, a dziś jest działającym systemem w rękach polskiego wojska. Wierzymy, że także teraz uda nam się zrealizować tak złożony i pod wieloma względami przełomowy projekt - powiedział Rafał Modrzewski, CEO i współzałożyciel ICEYE.

Suwerenność na dekady

Zgodnie ze wstępnymi ustaleniami ICEYE występuje jako partner technologiczny, a PGZ wnosi potencjał przemysłowy i organizacyjny. ICEYE ma odpowiadać za opracowanie architektury systemu satelitarnego, zaprojektowanie i produkcję platform kosmicznych oraz prowadzenie operacji satelitarnych.

Rolą PGZ będzie zorganizowanie krajowego zaplecza programu, wskazanie spółek Polskiej Grupy Zbrojeniowej, które wniosą do niego zdolności produkcyjne, wiedzę i infrastrukturę techniczną oraz określenie kompetencji, które zostaną w tym celu rozwinięte w Polsce.

Formuła organizacyjna i dokładny podział zadań zostaną doprecyzowane na kolejnych etapach. Obie strony są również otwarte na udział w nim innych firm z polskiego sektora kosmicznego i zbrojeniowego.

Budowa narodowych zdolności w obszarze komunikacji satelitarnej jest inwestycją w suwerenność państwa na dekady. Wspólnie z ICEYE chcemy stworzyć rozwiązanie, które nie tylko odpowie na potrzeby Sił Zbrojnych RP, ale także pozwoli zbudować w Polsce nowe kompetencje projektowe, produkcyjne i operacyjne w sektorze kosmicznym. To ważny krok na drodze od użytkownika technologii do ich współtwórcy i właściciela - powiedział Adam Leszkiewicz prezes zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A.

ICEYE - firma, która widzi przez chmury

ICEYE to fińsko-polska firma technologiczna specjalizująca się w obserwacji Ziemi z wykorzystaniem małych satelitów wyposażonych w radary z syntetyczną aperturą (SAR). Technologia ta pozwala wykonywać zdjęcia powierzchni Ziemi niezależnie od pory dnia i niezależnie od zachmurzenia.

Dzięki temu satelity ICEYE mogą dostarczać aktualne informacje m.in. o zmianach na powierzchni terenu, ruchach wojsk czy skutkach klęsk żywiołowych. Firma rozwija własną konstelację satelitów i łączy dane kosmiczne z rozwiązaniami analitycznymi, które mają pozwalać na szybkie przetwarzanie i wykorzystanie informacji.

Technologie ICEYE mają również istotne znaczenie dla bezpieczeństwa i obronności. Dane radarowe mogą być wykorzystywane do monitorowania obszarów objętych konfliktem, wykrywania zmian na pozycjach przeciwnika oraz śledzenia aktywności infrastruktury wojskowej.

Szczególnie ważna jest możliwość obserwacji nawet wtedy, gdy klasyczne satelity optyczne są ograniczone przez noc lub chmury. W efekcie satelity stają się kolejnym elementem nowoczesnego systemu rozpoznania, który dostarcza informacje dowódcom i może wspierać cały łańcuch dowodzenia, od wykrycia celu aż po przekazanie danych jednostkom odpowiedzialnym za jego zwalczanie.

Bogdan Stech
Redaktor

Dziennikarz Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce militariów i obronności. Pisze również o nauce - głownie o kosmosie. Jest pasjonatem lotnictwa, broni pancernej i miłośnikiem symulatorów. Interesuje się historią konfliktów oraz Chin i Wietnamu w XX wieku. Dziennikarzem jest od 1998 roku. Pracował w Super Expressie, Gazecie Wyborczej, Purepc. Jest autorem trzech książek poświęconych wojnie w Wietnamie. Prywatnie interesuje się również fizyką, grami, kotami i kolarstwem górskim.