REKLAMA

Narzędzie ulepszy cały twój Pulpit Windowsa. Brzmi jak magia, ale uważaj

DLSS 5 wymyka się z folderu gier. Powstało narzędzie, które nakłada technologię Nvidii na cały pulpit Windowsa.

DLSS 5 na Pulpicie Windows

Przez lata Nvidia budowała wokół DLSS prostą narrację. Technologia sztucznej inteligencji miała poprawiać wydajność i jakość obrazu tam, gdzie deweloperzy zdecydują się ją wdrożyć. Jeśli gra obsługuje DLSS to użytkownik korzysta. Jeśli nie obsługuje to pozostaje obejść się smakiem. Teraz ktoś postanowił sprawdzić co się stanie, gdyby tę zasadę całkowicie zignorować. Efekt jest co najmniej ciekawy.

W sieci pojawiło się open source'owe narzędzie NeuralScreen, które próbuje zastosować mechanizmy DLSS 5 nie do konkretnej gry, lecz do całego Pulpitu Windows. Przez ten sam proces przetwarzania mogą przechodzić gry, filmy, zdjęcia, aplikacje i praktycznie wszystko, co widzimy na ekranie.

Czytaj też:

DLSS miał działać w aplikacjach. NeuralScreen działa wszędzie

NeuralScreen (DLSS 5) na domyślnej tapecie Windowsa

Sama koncepcja nie jest całkowicie nowa. Użytkownicy kart AMD od pewnego czasu znają Radeon Super Resolution, czyli rozwiązanie działające na poziomie sterownika, niewymagające wsparcia ze strony twórców gier. NeuralScreen idzie jednak o krok dalej. Program działa jako nakładka na system Windows. Po uruchomieniu umieszcza warstwę renderowania nad pulpitem i przetwarza wyświetlany obraz, wykorzystując mechanizmy związane z DLSS 5.

Projekt nie jest zarezerwowany wyłącznie dla najnowszych kart GeForce RTX 50. Według twórcy działa również na kartach RTX 30 i RTX 40. Minimalnym wymaganiem jest architektura nowsza niż RTX 20, która nie jest obsługiwana. Obsługiwane mają być także laptopy z technologią Nvidia Optimus, choć w niektórych konfiguracjach przechwytywanie obrazu jest wolniejsze.

NeuralScreen (DLSS 5) na filmie z YouTube'a (materiał z GTA VI)

Samo uruchomienie programu jest proste. Nie wymaga klasycznej instalacji. Wystarczy pobrać archiwum, rozpakować je i uruchomić plik wykonywalny. Pakiet zawiera własne środowisko Python oraz wymagane biblioteki Nvidii.

Jest jednak pewien problem. A właściwie kilka

Jeżeli po przeczytaniu powyższych akapitów ktoś właśnie szykuje się do pobrania programu i uruchomienia go w Counter-Strike'u to warto na chwilę zwolnić i doczytać tego newsa do końca. NeuralScreen ma w obecnej postaci kilka bardzo poważnych ograniczeń.

Panel kontrolny NeuralScreen

Największym z nich są opóźnienia. Autor projektu informuje o latencji rzędu 40-60 ms dla pełnego przetwarzania obrazu. Tryb Boost redukuje ją do około 17-20 ms, ale to nadal wartość, która może być odczuwalna podczas dynamicznej rozgrywki.

Twórca ostrzega również przed używaniem programu w sieciowych grach z systemami antycheat. Powód jest prosty: aplikacja działa jako nakładka pełnoekranowa, a takie rozwiązania bywają przez systemy zabezpieczeń traktowane podejrzliwie.

Nie wszystko działa też od strony technicznej. Program nie obsługuje prawdziwego trybu fullscreen, ponieważ Windows nie pozwala na nałożenie takiej warstwy nad aplikację działającą w ekskluzywnym trybie pełnoekranowym. Wymagane jest więc okno lub tryb bezramkowy. HDR pozostaje eksperymentalny, podobnie jak obsługa Windowsa 10.

Jest jeszcze jeden kontrowersyjny szczegół

Projekt wykorzystuje plik nvngx_dlssnr.dll, który według opisu repozytorium jest wyciekłą biblioteką środowiska wykonawczego DLSS 5, dołączoną do programu w celach badawczych. To oznacza, że mówimy o przedsięwzięciu znajdującym się daleko poza oficjalnym ekosystemem Nvidii. Trudno więc przewidzieć jak długo podobne rozwiązanie będzie dostępne i czy producent w przyszłości nie podejmie działań ograniczających jego funkcjonowanie.

NeuralScreen raczej pozostanie niszową ciekawostką dla najbardziej zaawansowanych entuzjastów PC. Tym niemniej pokazuje coś ważnego: granica między „renderowaniem grafiki” a „przetwarzaniem obrazu przez AI” staje się coraz bardziej umowna. A to może mieć dla przyszłości komputerów znacznie większe znaczenie niż kolejna generacja kart graficznych oferująca kilkanaście procent więcej klatek na sekundę.

*Ilustracja otwierająca wygenerowana za pomocą AI

Maciej Gajewski
Redaktor

Redaktor Spider's Web - ekspert w tematykach Microsoftu i RTV. Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.