REKLAMA

Chiny mają globalny monopol. To już inwazja

Chińskie humanoidy zalewają świat. I to szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. Konkurencji w zasadzie nie mają. Amerykańskie, europejskie, japońskie i koreańskie wysiłki wydają się wręcz marginalne.

roboty humanoidalne Chiny

W branży robotyki dzieje się coś, czego jeszcze kilka lat temu nikt nie traktował poważnie. Humanoidy właśnie zaczynają trafiać do realnego obiegu. Już nie chodzi o pojedyncze sztuki w laboratoriach, lecz o tysiące urządzeń wysyłanych do klientów na całym świecie. A jeśli zastanawiacie się, kto rozdaje karty w tym wyścigu, odpowiedź jest prosta: Chiny. I to z miażdżącą przewagą.

Według danych Smart Analytics Global, cytowanych przez Bloomberga, chińscy producenci odpowiadają za ponad 97 proc. globalnych dostaw humanoidów w pierwszej połowie bieżącego roku. To praktycznie monopol.

Czytaj też:

Agibot kontra reszta świata

Agibot A2

Największym graczem okazał się Agibot z Szanghaju, który w pierwszych sześciu miesiącach roku wysłał 8400 robotów, zgarniając 44 proc. globalnego rynku. Drugi w kolejce Unitree Robotics z Hangzhou dostarczył 5900 sztuk. Dla porównania - Tesla, Figure AI czy Agility Robotics, czyli firmy, które w zachodnich mediach często przedstawia się jako liderów robotyki, wypadają przy tej skali jak niszowi producenci.

Łącznie na rynek trafiło około 19 tys. humanoidów, czyli ponad trzykrotnie więcej niż rok wcześniej . Prognozy mówią o 60 tys. sztuk w całym 2026 r. i nawet pół miliona do 2030 r.

Wzrost Chin nie pozostał bez odpowiedzi. Pod koniec lipca Stany Zjednoczone wprowadziły zakaz importu nowych chińskich humanoidów i robotów czworonożnych, a także części do nich. Oficjalny powód: zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego i infrastruktury AI .

Roboty wychodzą z laboratoriów. I idą do pracy

Jeszcze rok temu połowa dostaw humanoidów była kierowana do zastosowań eksperymentalnych, edukacyjnych czy pokazowych. Dziś ponad 70 proc. robotów trafia do zastosowań przemysłowych i komercyjnych .

Unitree Robotics H2

To oznacza, że humanoidy zaczynają wykonywać realną pracę - niekoniecznie spektakularną, ale powtarzalną i wymagającą mobilności. W fabrykach, magazynach, centrach logistycznych. Nie zastępują ludzi, lecz wypełniają luki tam, gdzie automatyzacja była dotąd trudna lub nieopłacalna.

Na tegorocznej World AI Conference w Szanghaju roboty były wszędzie. Producenci chwalili się ulepszoną motoryką, szybkością reakcji, precyzją chwytania i bardziej naturalnym ruchem. Zaczynają wyglądać jak narzędzia pracy, a nie jak futurystyczne gadżety.

Dlaczego Chiny wygrywają?

Prognozowane przychody z rynku humanoidalnych robotów

Można wskazać kilka powodów. Po pierwsze - polityka państwa, które od lat inwestuje w robotykę jako strategiczny sektor. Po drugie - kapitał, zarówno publiczny, jak i prywatny, płynący szerokim strumieniem do firm rozwijających humanoidy. Po trzecie - ekosystem produkcyjny, który pozwala szybko iterować, testować i skalować produkcję.

W Stanach Zjednoczonych czy Europie robotyka humanoidalna wciąż jest traktowana jako ryzykowny eksperyment. W Chinach - jako przyszły filar gospodarki. I to widać w liczbach.

Jeśli trend się utrzyma to za kilka lat humanoidy będą tak samo chińskie, jak dziś telefony, drony czy elektryczne hulajnogi. To nie musi być zła wiadomość - chińskie firmy potrafią produkować sprzęt dobry, tani i dostępny. Ale oznacza to również, że Zachód może stracić kontrolę nad kolejną kluczową technologią.

A humanoidy, wbrew pozorom, nie są tylko ciekawostką. To urządzenia, które mogą zmienić sposób funkcjonowania firm, miast, a nawet gospodarstw domowych. Jeśli za dekadę robot będzie tak powszechny jak dziś robot sprzątający, to pytanie „kto go produkuje” będzie miało ogromne znaczenie.

Humanoidy przestały być memem

Najważniejsza zmiana jest mentalna. Jeszcze niedawno humanoidy były symbolem futurystycznych marzeń. Dziś są produktem, który można zamówić, kupić i wdrożyć. A Chiny -niezależnie od tego, czy nam się to podoba - są ich głównym dostawcą. A jeśli ktoś wciąż uważa, że to tylko chwilowa moda, to liczby z pierwszej połowy br. pokazują coś zupełnie innego. Rynek humanoidów właśnie się budzi. I wygląda na to, że obudził się po chińskiej stronie globu.

*Ilustracja otwierająca wygenerowana za pomocą AI

Maciej Gajewski
Redaktor

Redaktor Spider's Web - ekspert w tematykach Microsoftu i RTV. Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.

Tagi: