Rafał Brzoska nie odpuści Facebookowi. "Każdy Polak ma być chroniony"
Rafał Brzoska zapowiada nową inicjatywę zrzeszającą m.in. tych, którzy stali się ofiarami internetowych oszustw.

Niedawno Rafał Brzoska nie wytrzymał i po ujrzeniu kolejnego spreparowanego materiału wprost napisał, co sądzi o tym, że na Facebooku w żaden sposób jego wizerunek nie jest chroniony, a cyberprzestępcy od lat robią, co im się podoba. Szef InPostu wymienił nawet nazwiska osób kierujących operacjami Mety w Polsce, zarzucając im brak reakcji i "zaprzedanie się przestępczej działalności firmy".
W przesłanym nam komentarzu Meta odniosła się do wpisu Rafała Brzoski. Zauważono, że oszuści szkodzą też samej firmie, koncern z nimi stale walczy, a publiczne wymienianie nazwisk pracowników "zagraża ich bezpieczeństwu i w żaden sposób nie przyczyni się do rozwiązania problemu". Ot, taki PR-owy, unowocześniony odpowiednik słynnego cytatu: "i nieprawda, że dach przeciekał, zwłaszcza, że prawie wcale nie padało".
Jak słusznie zauważył szef InPostu, w oświadczeniu zabrakło prostego ludzkiego gestu, jakim byłoby uderzenie się w pierś i przeprosiny.
Meta pisze też, "że walka z oszustami wymaga współpracy platform, instytucji finansowych i samych konsumentów". Zwróćcie uwagę, kogo w tym zdaniu brakuje. Nie ma Mety jako podmiotu odpowiedzialnego!!! Jest za to konsument, czyli ofiara, której przypisano współodpowiedzialność za to, że ktoś sprzedał przestępcy zasięg (...) To z płatnych reklam na Facebooku i Instagramie dowiedziałem się, że zatrzymała mnie policja, że pobiłem żonę, że moja żona nie żyje i że nastąpił "mój tragiczny koniec". Widziały to moje dzieci. Mam prawomocny wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Reklamy nadal lecą - odpowiedział na oświadczenie Mety Brzoska.
Tylko co dalej? W zasadzie od lat pokazywane są dowody na to, że Facebook niedostatecznie chroni użytkowników. Koncern niby zawsze obiecuje poprawę, ale realnych działań nie ma.
Wygląda jednak na to, że Rafał Brzoska ma dość mydlenia oczu
- Jednak nie jestem kimś, kto się poddaje i mam zasoby, aby walczyć o swoje. Dlatego chodzi mi o zmiany ustawowe, o zmiany w prawie. Chcę, aby każdy Polak mógł chronić swoją rodzinę i bliskich - zapowiada Rafał Brzoska w rozmowie z businessinsider.com.pl.
Jak sam mówi, chce zaproponować nowe SprawdzaMY, "społeczną i apolityczną inicjatywę dla wszystkich, którzy sami zostali tym dotknięci lub po prostu nie są obojętni". Wcześniejszy ruch, do którego Brzoska nawiązuje, miał za zadanie identyfikować i proponować zmiany w przepisach utrudniających działalność gospodarczą oraz codzienne życie obywateli. Po kilku tygodniach zespół kierowany przez Brzoskę przekazał rządowi pierwsze 111 propozycji deregulacyjnych.
Teraz celem miałaby być ochrona obywateli w sieci.
Możemy ją nazwać dowolnie (nie ma to znaczenia), aby pokazać, że przyzwolenie na przestępstwa i zarabianie na nich jest destrukcyjne i że ofiarą może być każdy z nas. I dlatego razem musimy coś w tym zrobić - wyjaśnił.
Jak dodał, mamy prawo oczekiwać, że "cała klasa polityczna będzie w tym po naszej stronie". Co więcej, obowiązkiem całej klasy politycznej jest zrobienie wszystkiego, byśmy mogli czuć się w sieci bezpiecznie.
Teoretycznie wsparcie ze strony rządu już jest
Krzysztof Gawkowski w swoim twitterowym wpisie zaznaczył, że "korporacja Meta, powszechnie znana jako Facebook, musi zrozumieć jedno: nie jest ponad prawem".
To nie jest spór jednego przedsiębiorcy z globalną korporacją. To sprawa bezpieczeństwa milionów Polaków, którzy mogą stracić oszczędności przez oszukańcze reklamy, deepfake’i i fałszywe inwestycje. Meta ma pieniądze, technologię i możliwości, żeby skutecznie zatrzymywać takie treści. Ma też obowiązek to robić. Nie ma zgody na to, żeby na oszustwach zarabiały platformy, a rachunek płacili ich użytkownicy. Żądam od Mety realnych działań, a nie kolejnych deklaracji. Polska będzie egzekwować odpowiedzialność wielkich platform za bezpieczeństwo swoich użytkowników - zapowiedział szef resortu cyfryzacji.
Deklaracja brzmi pięknie. Rzecz w tym, że problem z lekceważącym stosunkiem Facebooka do tematu internetowych oszustw nie zaczął się w miniony weekend. Był czas, aby żądać od Mety konkretnych działań.
Na dodatek oburzenie Krzysztofa Gawkowskiego musi wydawać się co najmniej nieco kuriozalne, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że członkiem działającej przy Ministerstwie Cyfryzacji Radzie do Spraw Cyfryzacji jest właśnie wymieniony przez Brzoskę pracownik Mety. Można byłoby więc szepnąć mu słówko, że taka polityka firmy jest niedopuszczalna i wymagać konkretnych zmian. A gdyby to nie zadziałało, to nie wiem - może warto byłoby wziąć pod uwagę zakończenie współpracy, jakieś ultimatum, konkret?
Planowane działania Rafała Brzoski mogą być ważną odpowiedzią na krążące pytanie
Od samego początku walki polskiego biznesmena ze społecznościowym kolosem zastanawiałem się, co będzie dalej. Gdyby szef InPostu osiągnął swój cel i doprowadził do tego, że reklamy z jego wizerunkiem na Facebooku i Instagramie zostałyby zablokowane, to czy oznaczać będzie to jednocześnie zmianę polityki Mety? Coś podpowiadało mi, że niekoniecznie. Owszem, być może Brzoska i członkowie jego rodziny będą mieć spokój, ale to wcale nie musiałoby sprawić, że wszystkie spreparowane treści wylecą i nie wrócą. Oszuści nie ruszaliby Brzoski, ale przerabialiby zdjęcia i filmy z innymi znanymi osobami, które nie miałyby wiedzy, zapału, ochoty czy środków na kopanie się z koniem.
Sytuacja dziś nieco się zmienia i można spojrzeć na sprawę z większym optymizmem. Brzoska stracił cierpliwość widząc, że na Facebooku wrażenia nie robią nawet wyroki polskich sądów. Stąd plany utworzenia społecznego ruchu. Członków nie powinno zabraknąć. Według danych zespołu CSIRT KNF, tylko w lipcu zgłoszono 1699 fałszywych reklam i 17617 niebezpiecznych domen związanych z fałszywymi inwestycjami. Cyberprzestępcy podszywają się pod celebrytów, polityków, instytucje rządowe.
"Polski biznesmen walczy z Facebookiem" - to już budzi uwagę. "Polski biznesmen walczy z Facebookiem i tworzy nowy ruch" wzbudza jednak jeszcze większą sensację. To już nie walka wpływowej jednostki z bezduszną korporacją, ale inicjatywa społeczna, zrzeszająca ofiary. Każda kolejna osoba dołączająca, każda suma, na którą ktoś został oszukany - trudno przejść obok tego obojętnie.
Mam nawet pomysł, który przyszła inicjatywa może wykorzystać, proszę bardzo. Niech na stronie uruchomiony zostanie licznik, który pokazywałby, ile pieniędzy stracili Polacy od czasu jego uruchomienia. Na pewno dałoby się wyliczyć średnią kwotę, szacując liczbę dziennych oszustw i wyłudzanych sum.
Trudno więc nie kibicować Brzosce. Choć smutne, że Facebook musiał tak mocno zajść za skórę polskiemu biznesmenowi, byśmy dopiero doczekali się nadziei na realne działania. Wcześniej państwo zawiodło.
W Spider’s Web od kwietnia 2021 zajmuje się tematami związanymi z ekologią, przyrodą, ochroną środowiska, architekturą, miastami przyszłości, transportem publicznym z pociągami na czele i, rzecz jasna, wpływem technologii na nasze zwykłe życie. Zaczynał od pisania o grach – przede wszystkim w serwisie gamezilla.pl, z przerwą na gram.pl. Następnie zajął się opisywaniem technologii, robiąc to w takich portalach jak next.gazeta.pl, a potem serwisach technologicznych grupy WP (tech.wp.pl, dobreprogramy.pl, gadżetomania.pl – będąc redaktorem prowadzącym – czy polygamia.pl). Prywatnie fan Morrisseya, morza, bloków z wielkiej płyty i dziwnych budynków, o których zdarza mu się zresztą pisać.