REKLAMA

Premier apeluje, by nie oszczędzać na klimie. Jakie są twoje prawa w upalne dni?

Upał w miejscu pracy. Tusk prosi firmy o dodatkowe działania

Donald Tusk zaapelował do pracodawców, aby podczas kulminacji fali upałów nie oszczędzali na chłodzeniu pomieszczeń i zmieniali organizację pracy tam, gdzie wysokie temperatury mogą zagrażać ludziom.

Premier opublikował nagranie po trwającym około 50 minut porannym biegu. Temperatura nie osiągnęła jeszcze wtedy dziennego maksimum, a mimo to wysiłek dał mu się mocno we znaki. Tusk wykorzystał tę sytuację, by zwrócić uwagę na osoby, które będą musiały spędzić w gorących pomieszczeniach całą zmianę.

– Jak macie klimę, nie oszczędzajcie jej dzisiaj zaapelował do pracodawców.

Nie ograniczył się przy tym do samej klimatyzacji. Wśród możliwych działań wymienił zapewnienie zimnej wody, uruchomienie wentylatorów i kurtyn wodnych, zasłanianie okien, zmianę miejsca wykonywania obowiązków oraz dostosowanie charakteru pracy do warunków. Tam, gdzie jest to możliwe, firmy powinny również rozważyć pracę zdalną.

Premier zasugerował, że w skrajnej sytuacji lepszym rozwiązaniem może być przerwanie pracy niż narażanie ludzi na wielogodzinne przebywanie w niemal 40 st. C. Podkreślił, że nie chodzi wyłącznie o komfort, ale o zdrowie, a w najcięższych przypadkach także o ludzkie życie.

Apel zbiegł się z ostrzeżeniami najwyższego, 3. stopnia wydanymi dla części Polski. Największego gorąca spodziewano się przede wszystkim na południu i wschodzie kraju. W ciągu dnia temperatura mogła miejscami wzrosnąć do 38-40 st. C, a nocą utrzymywać się powyżej 20 st. C.

Apel premiera nie jest poleceniem, ale obowiązki już istnieją

Nagranie Tuska nie jest oczywiście źródłem nowych obowiązków prawnych. Premier nie może za pomocą apelu nakazać wszystkim przedsiębiorcom skrócenia dnia pracy, wprowadzenia pracy zdalnej ani zamknięcia zakładów. Nie oznacza to jednak, że decyzja o reakcji na upał zależy wyłącznie od dobrej woli szefa.

To pracodawca odpowiada za bezpieczne i higieniczne warunki wykonywania pracy. Musi więc ocenić nie tylko temperaturę, lecz także wilgotność, nasłonecznienie, przepływ powietrza, intensywność wysiłku, rodzaj odzieży oraz czas przebywania w gorącym miejscu. Ta sama wartość na termometrze może być uciążliwa w biurze, ale znacznie groźniejsza przy pracy fizycznej, w pełnym słońcu albo przy rozgrzanych maszynach.

Po przekroczeniu 28 st. C w pomieszczeniu firma musi zapewnić pracownikom bezpłatne napoje. Przy pracy na otwartej przestrzeni obowiązek ten pojawia się już po przekroczeniu 25 st. C. Wody powinno być tyle, by była dostępna przez całą zmianę, a nie jedynie w postaci pojedynczej butelki rozdanej rano.

Okna i świetliki powinny być natomiast wyposażone w rozwiązania ograniczające nadmierne nasłonecznienie. Jeżeli w zakładzie działa klimatyzacja lub wentylacja, instalacja musi być sprawna, czysta i używana w sposób, który nie powoduje przeciągów ani nadmiernego wychłodzenia. Strumień zimnego powietrza nie powinien być kierowany bezpośrednio na stanowisko pracy.

Dodatkowa przerwa nie może zmniejszyć wynagrodzenia

Przy wysokich temperaturach pracodawca może wprowadzić dodatkowe przerwy, rotację między stanowiskami, przesunąć najbardziej obciążające zadania na chłodniejsze godziny albo skrócić czas pracy. Takie rozwiązania nie mogą jednak prowadzić do obniżenia wynagrodzenia.

Jak pisaliśmy w tekście: Upały sięgają zenitu. Urzędy gmin wydały ważne komunikaty dla mieszkańców, na skrócenie godzin zdecydowały się już niektóre urzędy. Interesanci mogą załatwiać sprawy rano, zanim budynki i ulice nagrzeją się do najwyższych temperatur.

Samo pojawienie się na termometrze 30 czy 35 st. C nie daje oczywiście pracownikowi automatycznego prawa do opuszczenia swojego stanowiska. Przepisy pozwalają jednak powstrzymać się od wykonywania obowiązków, gdy warunki nie odpowiadają zasadom BHP i stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia. Pracownik powinien niezwłocznie poinformować o tym przełożonego.

Jeżeli odsunięcie się od stanowiska nie usuwa zagrożenia, może również oddalić się z niebezpiecznego miejsca. Zachowuje wtedy prawo do wynagrodzenia i nie powinien ponosić negatywnych konsekwencji.

Od 2027 r. pojawią się twarde limity temperatury

Obecnie polskie przepisy nie określają jednej maksymalnej temperatury, po której każda praca musi zostać przerwana. Zmieni się to 11 stycznia 2027 r., kiedy zacznie obowiązywać nowe rozporządzenie dotyczące pracy podczas upałów.

W pomieszczeniach granicą ma być 35 st. C. Po jej przekroczeniu pracodawca co do zasady nie będzie mógł dopuścić pracownika do wykonywania obowiązków. Przy ciężkiej pracy fizycznej na otwartej przestrzeni limit wyniesie 32 st. C. Pod uwagę będzie brana rzeczywista temperatura na stanowisku, a nie wartość podawana w prognozie dla całego miasta.

Nowe regulacje przewidują także znacznie wcześniejszą reakcję. Gdy w pomieszczeniu zrobi się cieplej niż 28 st. C, konieczne będzie zastosowanie rozwiązań technicznych lub organizacyjnych ograniczających obciążenie cieplne. Przy ciężkiej pracy fizycznej podobne działania będą wymagane po przekroczeniu 25 st. C.

Dla wielu firm oznacza to konieczność przygotowania procedur jeszcze zanim rozpocznie się kolejny sezon letni. Sam zakup kilku wentylatorów może nie wystarczyć, jeśli pomieszczenie przez większą część dnia jest wystawione na słońce, a pracownicy obsługują dodatkowo urządzenia wydzielające dużo ciepła.

Klimatyzacja pomaga, ale nie rozwiąże wszystkiego

Apel, by nie oszczędzać klimatyzacji, brzmi rozsądnie w biurowcach, sklepach i zakładach, w których urządzenia już działają. Nie każdy budynek jest jednak klimatyzowany, a część instalacji nie radzi sobie zbyt dobrze z długotrwałym upałem. Właśnie dlatego równie ważne stają się po prostu proste działania organizacyjne: zasłanianie okien przed południem, przewietrzanie pomieszczeń nocą i nad ranem, ograniczenie pracy fizycznej w najgorętszych godzinach oraz częstsze przerwy.

Masowe uruchamianie klimatyzatorów oznacza oczywiście jednocześnie większe zapotrzebowanie na energię. Jak pisaliśmy w tekście: Upały dociskają sieć energetyczną. Minister mówi, czy wystarczy prądu, wysokie temperatury uderzają w system z dwóch stron: zwiększają zużycie prądu i jednocześnie pogarszają warunki pracy części elektrowni oraz sieci przesyłowej.

Przeczytaj także:

Nie jest to jednak oczywiście argument za wyłączaniem chłodzenia w miejscach, w których przebywają ludzie. Oszczędności można szukać przez rozsądne ustawienie temperatury, zamykanie okien przy włączonej klimatyzacji i ograniczenie chłodzenia pustych pomieszczeń. Trudno natomiast uzasadnić pracę przez 8 godzin w przegrzanym biurze tylko dlatego, że pracodawca nie chce zwiększyć rachunku za energię.

*Źródło grafiki wprowadzającej: praewpailin, Canva Pro

Marcin Kusz
Redaktor

Redaktor Spider's Web specjalizujący się w tematyce naukowej. O nowych technologiach zaczął pisać w 2012 r. na łamach portalu Telix. Później współtworzył treści dla Komputer Świata i PCLabu. Epizod dziennikarski zaliczył także w lokalnej gazecie i w dziale blogowym SpeedTest. Współzałożyciel agencji BlueCopy, zajmującej się copywritingiem i poligrafią. Przez pewien czas właściciel firmy transportowej. Prywatnie fan starych polskich oper mydlanych (oglądanych obowiązkowo z konkubiną), dumny opiekun kotki brytyjskiej i pasjonat-amator druku 3D.