Ludzie nie chcą płacić za chłam produkowany przez AI. Te dane to nokaut
AI coraz mocniej zalewa rynek materiałów dla grafików, ale sama liczba publikowanych treści niewiele mówi o ich wartości. Dane CGTrader pokazują, że kupujący znacznie częściej sięgają po materiały, za którymi stoi ludzka praca.

Każdy, kto w ostatnich miesiącach próbował zakupić materiały do pracy graficznej - niezależnie czy są to tekstury, zdjęcia stockowe czy ilustracje - z pewnością zauważył dramatyczny wzrost ilości oferowanych materiałów z etykietą "AI generated". Jednak czy rzeczywiście istnieje popyt na twory, w których produkcji uczestniczyła AI? Dzięki danym zebranym przez CGTrader można zobaczyć, że przynajmniej w przypadku modeli 3D odpowiedź jest zdecydowanie negatywna.
AI zalewa rynek modeli 3D, ale kupujący nie chcą za nią płacić. Dane CGTrader są bezlitosne
Jak wynika z raportu CGTrader 2026 Market Trends za okres od czerwca 2025 do maja 2026 roku, jeden na sześć modeli 3D trafiających obecnie na platformę CGTrader jest generowany przez sztuczną inteligencję. Udział takich treści w przychodach serwisu jest jednak nieporównywalnie mniejszy. Modele stworzone z wykorzystaniem AI odpowiadają zaledwie za 1 dolara z każdych 90 dolarów przychodu platformy.
CGTrader to działająca od 2011 roku platforma sprzedażowa, na której można kupować modele 3D wykorzystywane m.in. w grach, filmach, animacjach oraz projektach przeznaczonych do druku 3D. W ofercie serwisu znajduje się ponad 2 mln różnego rodzaju modeli 3D.
Dysproporcja między liczbą przesyłanych modeli generowanych przez AI a ich udziałem w sprzedaży jest wyraźna. Sama liczba publikacji nowych ofert mogłaby sugerować, że sztuczna inteligencja szybko przejmuje rynek. Wyniki sprzedaży pokazują jednak, że zainteresowanie klientów takimi materiałami jest nieproporcjonalne niższe od podaży.
CGTrader wskazuje, że najważniejszym kryterium wyboru modelu przez kupujących jest jego jakość. Cena znajduje się dopiero za nią. Znaczenie jakości jest szczególnie widoczne w przypadku modeli przeznaczonych do druku 3D, ponieważ błędy w projekcie mogą sprawić, że przygotowany plik nie będzie nadawał się do wykorzystania albo doprowadzi do nieudanego wydruku.
W ankiecie konsumenckiej przeprowadzonej przez CGTrader, zaledwie 4 proc. osób kupujących modele do druku 3D stwierdziło, że AI "działa dobrze". 20 proc. badanych deklarowało, że próbowało korzystać z modeli generowanych przez sztuczną inteligencję, ale uznało je za niewystarczająco dobre. Kolejne 7 proc. korzystało z takich materiałów dopiero po ich znaczącej edycji. Jedynie 5 proc. ankietowanych uznało, że modele AI sprawdziły się dobrze.
CGTrader nie zamierza jednak rezygnować z rozwoju narzędzi wykorzystujących AI
Kilka miesięcy przed publikacją raportu firma poinformowała o współpracy z Tencentem nad rozwiązaniem umożliwiającym tworzenie i modyfikowanie modeli 3D z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.
Dalia Lašaitė, dyrektor generalna CGTrader, wyjaśniła w rozmowie z serwisem 404 Media, że rozwijane rozwiązanie nie ogranicza się do generowania modeli od zera. Projektanci mogą wykorzystywać AI m.in. do poprawiania topologii i tekstur, dzielenia elementów, przygotowywania wariantów oraz dostosowywania modeli do produkcji. Firma określa takie podejście jako "AI-accelerated", czyli wspomagane przez sztuczną inteligencję, a nie wyłącznie generowane przez AI.
Według Lašaitė celem CGTrader nie jest zwiększanie liczby wygenerowanych przez AI modeli dostępnych w serwisie. Firma chce przede wszystkim dostarczać projektantom narzędzia pozwalające szybciej wykonywać bardziej mechaniczne zadania i przeznaczać większą część czasu na pracę kreatywną. Ostateczna ocena przydatności modelu pozostaje natomiast po stronie kupującego.
Duża liczba materiałów generowanych przez AI stawia przed CGTrader jeszcze jeden problem: ich wyszukiwanie. Lašaitė przyznała, że liczba przesyłanych modeli AI rośnie obecnie szybciej niż liczba ich zakupów. Przy takim tempie publikacji znalezienie wartościowych treści tworzonych przez ludzi może stawać się trudniejsze.
CGTrader deklaruje więc, że przy ustalaniu kolejności prezentowania modeli zamierza większą wagę przykładać do sygnałów związanych z jakością niż do samej liczby publikacji. Pod uwagę mają być brane m.in. wyniki sprzedaży poszczególnych modeli, oceny wystawiane przez kupujących oraz inne wskaźniki pozwalające określić ich przydatność.
Czytaj też:
Redaktorka Spider's Web specjalizująca się w tematykach sztucznej inteligencji, smartfonów i oprogramowania. Jako sześciolatka powiedziała w wywiadzie dla lokalnej telewizji, że chce zostać dziennikarką. Dzisiaj jest absolwentką dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Od dziecka pasjonuje się szeroko pojętymi grami i technologią, a w gimnazjum zapałała miłością do grafiki komputerowej i elektroniki użytkowej. Swoją pasję przekuła w działalność dziennikarską. Prywatnie miłośniczka psów, gotowania i literatury faktu.