Płacą tysiące, żeby poznać nowości z gry. Fani GTA to stan umysłu
Fan GTA 6 wydał fortunę, aby zobaczyć przedpremierowy klip z gry. Niektórzy fani pokazują, że społeczność serii Grand Theft Auto to stan umysłu.

W ostatnich dniach do sieci zaczęły masowo napływać przecieki z GTA 6. Za krótkie materiały wideo przedstawiające wycinki rozgrywki odpowiada grupa hakerska pod pseudonimem CyberLeek, która zdążyła opublikować już dziesięć filmików. Jeden z fanów najwyraźniej chciał mieć znaczący wpływ na kolejne przecieki i zapłacił mnóstwo pieniędzy.
Wydał 1200 dolarów, aby zagłosować na treść wycieku z GTA 6
Grupa hakerska CyberLeek postanowiła znaleźć sposób na spieniężenie przecieków i uruchamia płatne ankiety. Społeczność zainteresowana przedpremierowymi informacjami może wpłacać prawdziwe pieniądze, zamieniając je na głosy. Zasada jest taka, że im więcej wpłacisz, tym większa szansa na opublikowanie przecieku o określonej tematyce.
W ostatniej ankiecie do wyboru były trzy miejscówki z GTA 6: plaża, klub ze striptizem oraz dzielnica nudystów. Jeden fan najwyraźniej bardzo chce zobaczyć tę trzecią lokalizację, ponieważ aby mieć pewność, że wygra, wpłacił 1200 dolarów.
W przeliczeniu na złotówki daje to około 4400 zł, - to całkiem spora kwota, za którą można kupić np. konsolę PlayStation 5 wraz z rozszerzoną wersją gry, a w kieszeni zostanie jeszcze ponad 1000 zł. Opcja, na którą ktoś wydał ponad 1000 dolarów, obecnie ma największą szansę na wygraną. Zwycięski klip już został opublikowany.
Dotychczas społeczność fanów GTA, aby poznawać kolejne wideo z przeciekami, wydawała na głosowanie w ankietach raczej mniejsze kwoty, rzędu 1–2 dolary. Kilka złotych za zaspokojenie ciekawości nie wydaje się wygórowaną ceną, ale 1200 dolarów to już przesada.
Szczególnie że pieniądze trafiają do kieszeni grupy hakerskiej odpowiedzialnej za przecieki najgłośniejszej gry w historii. W komentarzach w serwisie X pod postem informującym o wpłacie 1200 dolarów pojawiają się opinie typu „społeczność GTA 6 straciła rozum” i trudno się z tym nie zgodzić. Wpłaty są oczywiście realizowane w kryptowalutach, ponieważ omijają one systemy bankowe i są pseudoanonimowe - przez co transakcje te pozostają niemożliwe do zweryfikowania.
Grupa CyberLeek najwyraźniej prowadzi tu kryptowalutowe oszustwo, którego celem jest wyciągnięcie pieniędzy od fanów i zarobek na wyciekach z GTA 6. Grupa hakerska jednocześnie manifestuje przeciwko w pełni cyfrowej dystrybucji gier, ale nie tłumaczy to w żaden sposób działań CyberLeek.
Czytaj też:
Redaktor działu nowe technologie w Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce sprzętu i oprogramowania, a także telekomunikacji. Od najmłodszych lat fan elektroniki - komputerów, laptopów i smartfonów, z którą odkąd tylko mógł, spędzał masę czasu. Z czasem swoją pasję zamienił w pracę, początkowo pisząc o technologiach mobilnych, a następnie o (prawie) wszystkim związanym z technologią. Poprzednio pisał na łamach Tabletowo.pl oraz oiot.pl, gdzie poruszał tematykę sprzętu komputerowego, systemów operacyjnych, aplikacji, smart home, sztucznej inteligencji, a także nauki. Oprócz technologii jest wielkim fanem mody, a po godzinach pracy spędza czas ze słuchawkami na uszach, w których przede wszystkim gra rodzimy hip-hop.