REKLAMA

GTA 6 w kolejnych rękach? Niepokojące zrzuty ekranu

Sieć zalewa fala doniesień o przejęciu kodu GTA 6. Choć CyberLeek wciąż pozostaje jedynym wiarygodnym źródłem nagrań, aktywność nowej grupy podsyca niepokój Rockstar Games. Co z wyciekiem gry?

GTA 6 w kolejnych rękach? Niepokojące zrzuty ekranu

Główny nurt dyskusji o nadchodzącym hicie Rockstar Games opiera się obecnie na materiałach, które do sieci dostarcza haker działający pod pseudonimem CyberLeek.

To właśnie z jego strony płyną dowody w postaci nagrań rozgrywki zarejestrowanych na żywo, ukazujących chociażby interakcje z otoczeniem, napisy na ścianach czy mechaniki poruszania się postaci.

GTA VI znowu wyciekło?

Sytuacja wokół gry zaczyna gęstnieć, ponieważ na scenie pojawia się coraz więcej podmiotów roszczących sobie dostęp do plików GTA VI.

Nowym przykładem jest grupa 808MAFIA, która publikuje zrzuty z programu diagnostycznego PIX z oznaczeniem Scarlett Anaconda i sugeruje przejęcie konsolowego zestawu deweloperskiego.

UWAGA 🚨 Druga grupa osób, które ujawniły informacje, najwyraźniej dysponuje zestawem deweloperskim XBOX, na którym uruchamiają GTA VI.

Wygląda na to, że Cyberleek nie jest jedyną grupą, która ma wersję testową GTA VI działającą na konsoli Xbox Series. (Nawiasem mówiąc, cała ta afera wydaje się mieć związek z jednym z programistów Rockstar India).

Może istnieć inna grupa hakerów, która twierdzi, że ma wersję testową na PC. Jeśli tak jest, to wersja udostępniona w sieci może być prawdziwa...

Co ta grupa miała opublikować takiego? Ano jeden zrzut ekranu z fragmentu GTA VI, który nie był jeszcze odkryty. Tyle. Ale to coś, prawda?

Równolegle w sieci krążą teorie o ataku phishingowym na konto pracownika oddziału Rockstar India.

W efekcie w mediach społecznościowych tworzy się nieczytelna papka informacyjna. Kolejne profile deklarują posiadanie unikalnych kadrów, fragmentów kodu czy wczesnych buildów. Co z tego wyjdzie? Nie wiemy. Cyberleek otworzył wrota przecieków, ale w momencie pisania tego tekstu, nikt inny nie był w stanie dorównać jemu skali ujawnionych informacji.

To wyzwanie dla Rockstara

Mnożenie się nieoficjalnych doniesień oraz chaos wokół rzekomych wycieków nie wyglądają dobrze dla amerykańskiego producenta.

Choć znaczna część nowych komunikatów może okazać się jedynie próbą wywołania szumu, to sam fakt powstawania kolejnych narracji obnaża postępującą utratę kontroli nad projektem. A raczej formą jego udostępniania.

Take-Two teraz mierzy się z sytuacją, w której nieautoryzowane doniesienia zaczynają dominować nad oficjalnym przekazem marketingowym. Nawet jeśli większość grup nie dysponuje pełnym buildem, ciągła niepewność i szum informacyjny skutecznie odciągają uwagę od planowanego pokazu (pokazów?) i psują przygotowywaną kampanię promocyjną.

Oliwier Nytko
Redaktor

Dziennikarz Spider's Web, redaktor działu technologie i nauka oraz twórca krótkich treści wideo na platformach TikTok, Reels oraz YouTube Shorts. W 2016 roku rozpoczął swoją karierę na growym portalu How2Play.pl. W 2020 roku dołączył do zespołu tworzącego i rozwijającego jeden z największych serwisów dla Generacji Z w Polsce - Vibez.pl, gdzie był częścią zespołu redakcyjnego. Tam zajmował się pisaniem newsów, produkcją krótkich filmów oraz przeprowadzaniem interwencji dziennikarskich. Z wykształcenia związany z ekonomią, ale interesuje się niemal wszystkim - od najnowszych filmów z uniwersum Marvela (#toteżkino), poprzez dramy ze świata influencerów, aż po jakikolwiek temat, który ma w sobie odrobinę technologii.