Tłumacz Google dostanie największy lifting od lat. Jakby obudził się po dekadzie
Tłumacz Google przygotowuje się do największych zmian w aplikacji mobilnej od lat. Oprogramowanie wreszcie będzie wyglądać tak, jakby pochodziło z 2026 r., a nie 2016 r.

Google rozpoczął testy nowej wersji aplikacji Tłumacz Google na Androida. Niebawem otrzymamy gruntowną przebudowę, dzięki czemu oprogramowanie będzie wyglądać tak, jak inne aplikacje Google - czyli przemyślanie i nowocześnie. Mimo tego, że twórcy dodawali do usługi coraz to nowe funkcje, ekran główny pozostawał niezmieniony. Teraz to się zmienia.
Tłumacz Google z zupełnie nowym wyglądem aplikacji mobilnej
Tłumacz Google stanowi jedną z integralnych części wyszukiwarki Google. Od dawna jest też dostępny osobno jako aplikacja na telefony z Androidem oraz iOS za sprawą sklepów Google Play oraz App Store. Obecny wygląd oprogramowania daje jednak wiele do życzenia, ponieważ gigant od dawna nie wprowadzał większych zmian wizualnych.
Jak zauważył informator AssembleDebug, w najnowszej testowej wersji aplikacji Tłumacz Google (10.25) w wydaniu na Androida dostępny jest już przeprojektowany ekran główny. Zmieniło się tak naprawdę wszystko.

Wystarczy spojrzeć na pole do wpisywania tłumaczonego tekstu, które zostało znacząco zmniejszone i przeniesione w dolną część ekranu. Podobnie jest z elementami interfejsu do wyboru i zmiany języka (wpisywanego oraz docelowego), które zamiast na dole, są teraz na samej górze.
Pasek nawigacyjny do szybkiego sterowania funkcjami w dalszym ciągu pozostaje w dolnej części ekranu, lecz zmienił się trochę układ sekcji. Użytkownik ma teraz do dyspozycji cztery opcje:
- tłumaczenie tekstowe,
- tłumaczenie na żywo (głosowe),
- kamera (Obiektyw Google),
- ćwiczenia języka.
Dotychczas dostępne były ikony: Rozmowy, Obiektywu Google, Ćwiczeń oraz Mikrofonu. Wraz z nowym wyglądem aplikacji Tłumacz Google dodano też szybkie skróty tuż nad polem do tłumaczenia tekstu. Opcje takie jak szybki powrót do ostatniej konwersacji czy ćwiczenia danego języka błyskawicznie przenoszą użytkownika do funkcji, z których wcześniej korzystał.


Oprócz tego Google usunął ikonę "Zapisane" w lewym górnym rogu (ktoś tego używał?) i zastąpił ją klasycznym, rozwijanym menu hamburgerowym. W tym miejscu znajdziemy historię aktywności użytkownika, czyli wszystkie poprzednio tłumaczone rozmowy oraz słowa. Można też zapisywać tłumaczenia oraz transkrypcje w jednym miejscu. Wcześniej historia tłumaczeń oraz transkrypcje były bardziej poukrywane w różnych zakątkach aplikacji - samą historię można było znaleźć w menu przełącznika kont. Przeniesienie ich do jednego miejsca znacząco ułatwia dostęp.
Zmieniono też ekran przetłumaczonego tekstu. Zamiast jednej sekcji podzielonej na dwie części - z tekstem oryginalnym i przełożonym na obcy język - znajdziemy dwa osobne pola. Zmiany nie są jeszcze ogólnodostępne, ponieważ trafiły dopiero do testowej wersji aplikacji Tłumacz Google. Wdrożenie nowości u wszystkich to najprawdopodobniej tylko kwestia czasu.
Czytaj też:
Redaktor działu nowe technologie w Spider's Web. Od najmłodszych lat fan elektroniki - komputerów, laptopów i smartfonów, z którą odkąd tylko mógł, spędzał masę czasu. Z czasem swoją pasję zamienił w pracę, początkowo pisząc o technologiach mobilnych, a następnie o (prawie) wszystkim związanym z technologią. Poprzednio pisał na łamach Tabletowo.pl oraz oiot.pl, gdzie poruszał tematykę sprzętu komputerowego, systemów operacyjnych, aplikacji, smart home, sztucznej inteligencji, a także nauki. Oprócz technologii jest wielkim fanem mody, a po godzinach pracy spędza czas ze słuchawkami na uszach, w których przede wszystkim gra rodzimy hip-hop.