REKLAMA

Polacy przestali kochać porządek, ale chcą wygody. Pomaga w tym technologia

Czysty dom przestał być dla nas pokazówką, a stał się warunkiem zdrowia psychicznego. Polacy mają dość ścigania sterylnej perfekcji i biegania z odkurzaczem po ciężkim dniu w pracy. W 2026 roku nowoczesna technologia domowa schodzi na drugi plan, stając się narzędziem do ratowania rodzinnych relacji i odzyskiwania jedynej waluty, której nie da się dokupić: czasu.

Polacy przestali kochać porządek, ale chcą wygody. Pomaga w tym technologia
REKLAMA

Współczesne tempo życia stawia przed nami coraz większe wymagania, sprawiając, że czas staje się najbardziej pożądaną, a zarazem nieodnawialną walutą. W 2026 roku technologia domowa przestała być postrzegana jako zbędny luksus czy gadżet dla entuzjastów elektroniki. Stała się pełnoprawnym narzędziem wspierającym zdrowie psychiczne oraz dobrostan całych rodzin.

Jak wynika z najnowszego badania ABR Sesta przeprowadzonego na zlecenie marki iRobot pod tytułem "Dom to nie muzeum", Polacy redefiniują swoje podejście do czystości, porzucając presję sterylnej perfekcji na rzecz świętego spokoju.

Przez lata idealnie wysprzątany dom był traktowany jako wizytówka gospodarzy, nierzadko generująca ogromny stres i presję społeczną. Obecnie obserwujemy radykalną zmianę paradygmatu. Aż 72% Polaków wprost przyznaje, że porządek bezpośrednio przekłada się na poprawę ich samopoczucia. Dom ma być bezpieczną przystanią i miejscem regeneracji, a nie przestrzenią wystawową.

REKLAMA

Zapytani o bezpośrednie skojarzenia ze słowem „porządek”, respondenci wskazywali przede wszystkim na wartości emocjonalne i funkcjonalne:

  • 54% – Komfort i wygoda
  • 51% – Miła atmosfera w domu
  • 49% – Dobre samopoczucie i spokój

Co więcej, aż 70% badanych deklaruje, że porządek kojarzy im się ze spokojem, a nie z pedantycznym dążeniem do ideału. Automatyzacja procesów sprzątania pozwala na usunięcie z codziennego harmonogramu czynności, które po ciężkim dniu pracy stanowią źródło dodatkowego obciążenia psychicznego.

„Wyniki jasno pokazują, że czystość traktujemy dziś jako element zdrowia psychicznego i jakości życia. Nie chcemy już biegać z odkurzaczem po ciężkim dniu w pracy, bo dom ma nas relaksować, a nie generować dodatkowy stres. Szukamy rozwiązań, które zdejmą z nas ten obowiązek, działając niezauważalnie w tle” – komentuje Małgorzata Radomska, ekspertka marki iRobot Polska.

REKLAMA

Czas – jedyna waluta, której nie da się dokupić

Wprowadzenie autonomicznych robotów sprzątających do codziennego życia realnie odmienia strukturę wolnego czasu domowników. Według raportu, 64% respondentów deklaruje, że dzięki automatyzacji zyskuje więcej czasu dla siebie, a 62% może skupić się na sprawach o fundamentalnym znaczeniu. Zamiast poświęcać wieczory lub weekendy na bieganie z tradycyjnym odkurzaczem, użytkownicy mogą przeznaczyć te chwile na rozwój osobisty, odpoczynek lub pasje.

Jeśli robot sprzątający pozwala ograniczyć czas poświęcany na obowiązki, zyskuje wartość znacznie szerszą niż sama wygoda – staje się wsparciem w budowaniu bardziej komfortowego i lepiej zorganizowanego dnia. Zwłaszcza wtedy, gdy działa samodzielnie w tle, bez potrzeby ciągłej kontroli.

REKLAMA

Wpływ na relacje rodzinne i partnerski podział obowiązków

Co niebywale istotne, technologia zaczyna odgrywać kluczową rolę w redukcji konfliktów domowych i redefinicji ról partnerskich. Zamiast kłótni o to, czyja kolej na sprzątanie, automatyzacja wprowadza harmonię:

  • 57% badanych przyznaje, że nowoczesne urządzenia wspierają sprawiedliwy i partnerski podział obowiązków.
  • 46% uważa, że obecność technologii zwiększa zaangażowanie pozostałych domowników, w tym dzieci.
  • 56% respondentów dzięki zaoszczędzonemu czasowi może wreszcie pobyć z bliskimi.
REKLAMA

Profil typowego użytkownika robotów sprzątających potwierdza te zależności – aż 81% z nich to osoby aktywne zawodowo, a 55% to pary wychowujące dzieci, czyli grupy najbardziej narażone na deficyt czasu.

Rzeczywistość polskich mieszkań mocno odbiega od minimalistycznych aranżacji znanych z katalogów reklamowych. Nasze domy to dynamiczne ekosystemy pełne wyzwań. Aż 85% użytkowników robotów dzieli przestrzeń życiową z psem lub kotem, co wiąże się z nieustanną obecnością sierści, błota czy rozsypanej karmy (co ciekawe, 47% badanych dzięki robotom zyskuje więcej czasu dla swojego pupila).

REKLAMA

Nowoczesne roboty z 2026 roku – w tym aż dziewięć nowych modeli wprowadzonych przez iRobot w ramach strategicznej odbudowy pozycji rynkowej oraz wielkiej premiery w Warszawie – oferują zaawansowane systemy unikania przeszkód (np. omijanie zabawek dziecięcych bez konieczności wcześniejszego sprzątania pokoju), automatycznie unoszone moduły mopujące chroniące dywany przed zamoczeniem oraz specjalne szczotki zapobiegające wplątywaniu się sierści.

Roboty sprzątające przestały być traktowane wyłącznie jako luksusowe urządzenia mechaniczne. Stały się elementem ekosystemu wspierającego dobrostan psychiczny i relacje międzyludzkie. Oddając domownikom najcenniejszy zasób – czas – pozwalają przekształcić dom z przestrzeni nieustannych obowiązków w prawdziwą przystań spokoju i relaksu.

REKLAMA
Rafał Pikuła
Redaktor

Krytyk nowych mediów i czujny obserwator cyfrowej transformacji. Opowiada o technologiach z ludzkiego punktu widzenia: chętnie piszę o konsekwencjach rozwoju sztucznej inteligencji i jej wpływie na społeczeństwo, kulturę i media. Publikował m.in. w "Gazecie Wyborczej" (w redakcji gospodarczej, a także w magazynie weekendowym i "Dużym Formacie"), Newsweeku, Forbes, Polityce, Przeglądzie. Absolwent dziennikarstwa i kulturoznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim i podyplomowych studiów digital media na Uniwersytecie SWPS. Pasjonat pięknej literatury, dobrego kina i mądrej sztuki. Dwukrotny Finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego (za rok 2023 i 2024). Nominowany do Nagrody Grand Press w kategorii Publicystyka (za rok 2025).

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA