REKLAMA

Będzie aż sześć Pixeli 11. Potężny wyciek, wiemy już wszystko

Pixel 11 już w blokach startowych. Dokumenty z FCC potwierdzają: nadchodzi cała armia nowych modeli.

Pixel 11 modele

Google ma tę piękną tradycję, że jego sprzęt rzadko doczekuje premiery bez wcześniejszego, spektakularnego wycieku. Pixel 11 nie zamierza tej tradycji łamać. Zanim firma zdążyła wysłać zaproszenia na sierpniowe wydarzenie „Made by Google” to amerykańska Federalna Komisja Łączności (FCC) opublikowała dokumenty, które wyglądają jak lista obecności całej nowej rodziny Pixel 11. I to nie byle jakiej - mówimy o sześciu urządzeniach, w tym o składanym Pixelu 11 Pro Fold.

Sześć modeli Pixel 11. FCC odsłania kulisy

W dokumentach FCC pojawiły się oznaczenia GPQQ7, GUJ0N, G7SWN, GBC0H, G4HCD oraz GZDQ6. Ten ostatni to Pixel 11 Pro Fold - składany sztandarowiec, który ma być najdroższym urządzeniem w portfolio Google. Pozostałe pięć modeli to wariacje klasycznych Pixeli 11: od podstawowego, przez Pro, aż po Pro XL.

Czytaj też:

Co ciekawe, tylko trzy z pięciu „płaskich” modeli mają na pokładzie Ultra-Wideband (UWB) i Thread. To oznacza, że Google nadal różnicuje funkcje w zależności od półki cenowej. Wszystkie urządzenia obsługują 5G mmWave i NFC, ale nie wszystkie dostaną pełen zestaw technologii krótkiego zasięgu, który przydaje się m.in. w lokalizacji przedmiotów czy komunikacji z inteligentnym domem.

Google żegna Samsunga. Pixel 11 z modemem MediaTek M90

Google Pixel 11 (domniemany wygląd)

Najbardziej zaskakująca informacja z dokumentów FCC dotyczy modemu. Google najwyraźniej porzuca modemy Samsunga, które od lat były piętą achillesową Pixeli. Przegrzewanie, gubienie sygnału, niestabilność - to wszystko wracało jak bumerang w recenzjach.

Pixel 11 ma korzystać z modemu MediaTek M90, który według przecieków ma zapewniać stabilniejsze połączenie, szczególnie w trudnych warunkach sieciowych. To duża zmiana, bo modem to jeden z kluczowych elementów wpływających na realne doświadczenie użytkownika.

FCC potwierdza również obsługę NTN NB-IoT na pasmach B23 i B255. W praktyce oznacza to jedno: Pixel 11 będzie wspierał komunikację satelitarną w sytuacjach awaryjnych. To funkcja, którą Apple promuje od kilku generacji i która powoli staje się standardem w segmencie premium.

Czy Google zrobi to lepiej? Nie wiadomo. Ale fakt, że w ogóle to robi, jest ważny – szczególnie dla użytkowników, którzy podróżują w miejsca bez zasięgu lub po prostu chcą mieć dodatkowe zabezpieczenie.

Tensor G6: 2 nm od TSMC i obietnica lepszej baterii

Nowy procesor Tensor G6, o kodowej nazwie Malibu, ma być produkowany w procesie 2 nm TSMC. To duży krok naprzód względem poprzednich generacji, które korzystały z mniej zaawansowanych litografii i często miały problemy z efektywnością energetyczną.

Lepsza litografia oznacza potencjalnie niższe zużycie energii, wyższą wydajność i mniejsze nagrzewanie. Jeśli Google nie „zepsuje” projektu własnymi eksperymentami z AI, Tensor G6 może być pierwszym naprawdę udanym układem w historii serii.

Wyciek z Amazonu sugeruje też, że bazowa pamięć startuje od 256 GB. Wreszcie.

Modele Pro mają korzystać z najnowszego materiału OLED Samsung M16, który pozwala osiągać wyższą jasność szczytową. To ważne, bo Pixel 10 Pro był krytykowany za ekran, który w pełnym słońcu potrafił być mniej czytelny niż konkurencja.

Jeśli Pixel 11 Pro faktycznie dobije do poziomu 2500-3000 nitów, to wreszcie będzie można mówić o ekranie z prawdziwego zdarzenia.

Ceny: Google idzie w górę. I to wyraźnie

Według przecieków:

  • Pixel 11 ma kosztować 899 dol. (poprzednik startował od 799),
  • Pixel 11 Pro - 1099 dol.,
  • Pixel 11 Pro XL - 1299 dol.,
  • Pixel 11 Pro Fold - 1899 dol.

To oznacza jedno: Google wchodzi w segment premium na pełnej petardzie. W Polsce ceny zapewne będą jeszcze wyższe, biorąc pod uwagę podatki i kurs dolara. Można więc spodziewać się, że Pixel 11 Pro XL przekroczy u nas granicę 7000 zł.

Premiera już 12 sierpnia. Google nie ma już czego ukrywać

FCC odsłoniło niemal wszystkie kluczowe elementy: modemy, pasma, funkcje, modele, a nawet część specyfikacji.Czy Google ma jeszcze czym nas zaskoczyć? Pewnie tak - firma zawsze zostawia sobie coś na keynote. Ale patrząc na skalę wycieków to można odnieść wrażenie, że Pixel 11 już teraz leży na stole, a sierpniowa konferencja będzie tylko formalnością.

Maciej Gajewski
Redaktor

Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.