REKLAMA

Kaucyjne żniwa nad polskim morzem. "Pełna profeska, worki znikają błyskawicznie"

Pierwsze wakacyjne dni pokazują, że system kaucyjny sprawdza się nad polskim morzem - butelki i puszki znikają błyskawicznie.

kaucja
REKLAMA

"Ostatnio na plaży w Brzeźnie widziałem kilka osób, które przyszły tam tylko po to, żeby pozbierać butelki i puszki kaucyjne" - relacjonuje czytelnik serwisu trojmiasto.pl.

Jak opisuje, zbierający wyposażeni byli w wielkie worki na śmieci i rękawiczki. "Pełna profeska" - zwracał uwagę obserwator kaucyjnych żniw na gdańskiej plaży. 

REKLAMA

Dopóki tacy zbieracze nie nagabują plażowiczów, to nie widzę w tym niczego złego. Wręcz przeciwnie - może w końcu będzie czyściej na plażach - podsumowuje. 

Serwis dodaje, że takich zgłoszeń od mieszkańców Trójmiasta jest coraz więcej. Osoby opróżniają kontenery z butelek i puszek. W efekcie te się tak szybko się nie przepełniają. Nawet gdyby ktoś porzucił opakowanie z kaucją w piasku, to istnieje spore prawdopodobieństwo, że szybko zostanie sprzątnięte przez kaucyjnych zbieraczy. 

Wcześniej podobne relacje spływały z festiwali muzycznych. I tam można było obłowić się na opakowaniach kaucyjnych. 

REKLAMA

Pierwsze lato z systemem kaucyjnym sukcesem?

Z danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska wynika, że w ciągu pierwszych sześciu miesięcy realnego funkcjonowania systemu kaucyjnego - niby przepisy weszły w życie 1 października 2025 r., ale tak naprawdę opakowań z kaucją zaczęło przybywać od stycznia 2026 r. - zwróconych zostało blisko 1,6 mld opakowań objętych kaucją. W lato rośnie spożycie napojów i innych trunków, więc można spodziewać się, że liczba zwracanych butelek i puszek będzie szybko rosła. 

REKLAMA

Resort zwracał uwagę, że "jednym z najważniejszych efektów działania systemu jest poprawa stanu środowiska". 

Nadanie pustym opakowaniom realnej wartości sprawia, że znacznie rzadziej trafiają one do lasów, parków, nad rzeki czy na plaże. Organizatorzy akcji sprzątania terenów zielonych zwracają uwagę, że butelki i puszki objęte systemem kaucyjnym pojawiają się wśród odpadów sporadycznie. To pokazuje, że system skutecznie zachęca do oddawania opakowań zamiast ich porzucania, przyczyniając się do utrzymania czystszej przestrzeni publicznej - podsumowywało ministerstwo. 

REKLAMA

I rzeczywiście pojawiały się sygnały, że nie jest łatwo znaleźć w środowisku opakowania objęte logo kaucji. Za to wciąż nie ma problemu, aby natrafić m.in. na szklane malutkie butelki. Jeśli wakacje będą dowodem na to, że system kaucyjny działa, to równocześnie będą potwierdzeniem, że należy go rozszerzyć o kolejny typ opakowań. 

Kaucyjne eldorado szybko może się zakończyć? 

Na razie kaucyjni żniwiarze korzystają z tego, że butelki i puszki nie są zabierane przez plażowiczów, tylko trafiają do kontenerów. Niebawem może to się zmienić. Już padły zapowiedzi, że butelkomaty staną m.in. przy plażach. Wówczas o zwrot kaucji będzie znacznie prościej, bo wystarczy podejść do maszyny, wrzucić samemu puszkę czy butelkę, a 50 gr wleci bezpośrednio na konto.

REKLAMA

Pośrednicy systemu kaucyjnego, którzy odbierają butelki i puszki z plaż, a potem zanoszą opakowania do punktów zbiórki, zwyczajnie przestaną być potrzebni. Być może znajdą się plażowicze, dla których dystans pomiędzy leżakiem a automatem i tak okaże się za duży, ale pewnie o wiele trudniej będzie o zarobek wraz z rosnącą dostępnością kaucyjnych maszyn.

REKLAMA
Adam Bednarek
Redaktor

„Ekstatycznie umiłował morze”, ale mieszka w Łodzi. Lubi pisać o tym, jak technologia wpływa na człowieka, politykę, ekonomię, ekologię, architekturę czy miasta, zastanawiając się przy tym, czy dzięki niej możemy żyć jeśli nie lepiej, to chociaż inaczej. Gra też na Nintendo Switch, a zamiast Xboksa i PlayStation woli Stadię i GeForce Now, bo granie w chmurze to przyszłość.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA