Chciałem założyć klimatyzację. Kilka telefonów później wiem, że jest za późno
Nie sądziłem, że w dobie powszechnego dostępu do usług będzie taki problem z terminem montażu klimatyzacji. Myślałem, że wyrobię się w dwa tygodnie, a okazuje się, że czas oczekiwania jest tak długi, że szybciej sam się nauczę montować tego typu urządzenia.

Odkładam montaż klimatyzacji praktycznie od 2019 r. Na początku powód był prosty - wykończenie nowego mieszkania to studnia bez dna, więc uznałem, że jest to wydatek, bez którego się obejdę. W 2020 r. lato nie było aż tak gorące, a COVID sprawił, że człowiek bardziej bał się o życie, niż przejmował upałami. Rok później uznałem, że układ mieszkania jest na tyle korzystny (salon południe, sypialnia północ), że damy radę bez klimy. I tak człowiek odkładał i odkładał, bo ani te lata nie były strasznie upalne, a mój wewnętrzny skąpiec z długim nosem szeptał mi, że nie ma sensu.
Az przyszedł 2026 r. i fala upałów, która mnie przeczołgała. Nie chodzi o temperaturę w dzień, bo lubię słońce, ubieram przewiewne ubrania, nie stronię od prysznica, więc generalnie znam sposoby radzenia sobie z wysoką temperaturą. Prawdziwy wycisk dały mi noce. Nie dało się żyć. Wychodzę z psem o północy, a na termometrze 30 stopni i zero ruchu powietrza. W mieszkaniu panowała podobna temperatura więc nie dało się wypoczywać. I to właśnie te noce plus informacja, że taki upał powróci, sprawiły, że powiedziałem sobie dość i zacząłem dzwonić do polecanych firm.
Ile się czeka na montaż klimatyzacji? Może przed zimą się wyrobię
Jak Weronika z powieście Paolo Coelho, usiadłem na brzegu kanapy (nie miałem rzeki obok) i zacząłem płakać. Najczęściej polecana firma powiedziała mi, że w celach wyceny mogą przyjechać w drugiej połowie sierpnia, montaż miesiąc później. Uznałem, że to przesada i wybrałem inny numer. Polecani fachowcy, piękne zdjęcia z montażu, uczciwy koszty - początek września. Kolejne telefony pokazywały mi brutalną prawdę - spóźniłem się. Wszyscy chcą mieć klimatyzację. Najlepsi w fachu mają pełne obłożenie, mogę albo szukać firmy krzak, która założy mi klimę, ale czy będzie to dobrze, to wątpię, albo wybrać firmę, w której montaż kosztuje niewiele mniej niż wysłanie człowieka na księżyc.
Pomyślałem, trudno, kupię klimatyzator. Widziałem przedziwną sytuację w markecie - kolejka ludzi, która czekała, aż pan z magazynu wyniesie klimatyzator i wręczy go do rąk pierwszej osoby z kolejki, zero wybierania, brano od razu - jak się zastanawiasz, to tracisz szansę. Szkopuł w tym, że te klimatyzatory poszły w górę pod kątem ceny i trzeba było wydać 2000 zł. To już niewiele mniej niż klimatyzacja, więc odpuściłem. Czekam teraz spokojnie, bo wiem, że przespałem swoją szansę. Będę w tym roku wykluczony klimatyzacyjnie.
To nowy porządek świata
Klimat się ociepla, mamy coraz więcej dziwnych ekstremalnych zjawisk pogodowych, zarówno w kwestii zimna, jak i ciepła. W ciąg najbliższych pięciu lat klimatyzacja będzie niezbędna do normalnego funkcjonowania. Mieszkam w Lublinie, nie dociera do mnie morska bryza, większość mojej okolicy to mniejszy lub większy beton, więc nawet nie ma gdzie się schłodzić. Jeżeli nie macie w sobie zadatków na lekarza, ale za to chcecie zarabiać dobre pieniądze, to zainteresujcie się montażem klimatyzacji, bo to będzie żyła złota. Zobaczcie jaki czas oczekiwania jest w średniej wielkości mieście wojewódzkim, w innych rejonach kraju potrafi być gorzej.
Bez klimatyzacji będziecie umierać z gorąca, jeżeli będziecie używać samych wentylatorów kolumnowych, to mieszkania zamienią się w piekarniki z termoobiegiem. Niestety, taki świat zafundowały nam pazerne korporacje.
Dziennikarz działu Technologie, w Grupie Spider’s Web od 2019 r., pierwsze kroki w internetowych redakcjach stawiał w Bezprawniku, skąd trafił do redakcji Autobloga, a od października 2022 r. publikuje również w dziale Tech. Lubi smartfony, tablety, ale i nie przepuści ciekawemu sprzętowi AGD. Od zawsze wierny zielonemu robotowi Androida, ale gdy trzeba, to z ciekawości zajrzy do sadu Apple, by wyjść stamtąd wstrząśnięty. Poza technologiami interesuje się motoryzacją, a przez wpływ redaktora Baryckiego także jazdą na rowerze.