REKLAMA

W kupnie nowego iPhone'a chce mi pomóc maszyna. A kysz

Apple Store z własnym asystentem AI? Wygląda na to, że nadchodzi kolejny etap „inteligentnych zakupów”.

Apple Store Virtual Shopping Assistant

Apple po cichu zaktualizował politykę prywatności aplikacji Apple Store. Normalnie takie rzeczy nie wywołują większych emocji - ot, korporacyjny obowiązek. Tym razem jednak w dokumentach pojawił się fragment, który może zwiastować jedną z największych zmian w historii sklepu Apple’a: sekcja o Virtual Shopping Assistant, czyli wbudowanym asystencie zakupowym napędzanym sztuczną inteligencją.

To nie jest plotka z Reddita ani domysły analityków. Informacja pochodzi z oficjalnych zapisów, które Apple sam wrzucił do aplikacji. A to oznacza jedno: prace nad nową funkcją są na tyle zaawansowane, że firma zaczęła przygotowywać grunt pod jej wdrożenie.

Czytaj też:

Co właściwie ma robić ten asystent?

Z dokumentów wynika, że Apple szykuje narzędzie, które będzie prowadzić użytkownika przez proces zakupowy - od wyboru konfiguracji MacBooka, przez dobór akcesoriów, aż po wyjaśnianie różnic między usługami. W praktyce może to wyglądać jak rozmowa z konsultantem, tylko że tym razem konsultant nie będzie miał przerwy na kawę, a jego wiedza będzie aktualizowana w czasie rzeczywistym.

Asystent ma korzystać z danych użytkownika, takich jak:

  • szczegóły konta Apple,
  • identyfikatory urządzeń,
  • informacje o operatorze,
  • historia czatów,
  • lokalizacja (jeśli ją włączysz).

To wszystko ma służyć personalizacji rozmowy i dopasowaniu rekomendacji. Jeśli np. masz iPhone’a 13 i pytasz o nowy model to asystent może od razu zasugerować konfigurację, która najlepiej pasuje do twojego obecnego sprzętu. Jeśli kupujesz Maca do montażu wideo to może zaproponować większą ilość RAM-u i odpowiedni software.

Brzmi sensownie, choć oczywiście rodzi pytania o prywatność.

Dane, dane, dane - czyli jak Apple chce to rozwiązać

Apple zapewnia, że przed wysłaniem czatów do partnerów usuwa z nich dane osobowe. Firma nie podaje, kto jest tym partnerem, ale najbezpieczniejszym typem wydaje się Google - w końcu to modele Gemini mają zasilać nową wersję Siri. Jeśli tak jest to Apple Store mógłby korzystać z tej samej infrastruktury.

Może i nie mamy sklepów jak w San Francisco. Ale cyfrowy Apple Store działa

Transkrypcje rozmów mają być przechowywane, aby użytkownik mógł wrócić do wcześniejszych konwersacji. Mogą też służyć do analityki biznesowej Apple oraz - jeśli użytkownik wyrazi zgodę - do trenowania samego asystenta. W aplikacji pojawiła się nawet specjalna opcja Chat Improvements, którą można wyłączyć, jeśli nie chcemy, by nasze rozmowy trafiały do systemów uczących AI.

To ważne, bo Apple od lat buduje wizerunek firmy dbającej o prywatność. Wprowadzenie asystenta AI w sklepie to ruch, który wymaga wyjątkowej ostrożności - szczególnie że mówimy o miejscu, gdzie użytkownik podejmuje decyzje zakupowe, często warte kilka tysięcy złotych.

Warto pamiętać, że Apple nie jest pierwsze. Amazon od miesięcy testuje asystenta AI w swojej aplikacji, a Google eksperymentuje z podobnymi funkcjami w Sklepie Play. Różnica polega na tym, że Apple ma wyjątkowo spójny ekosystem, a jego klienci często kupują sprzęt w oparciu o bardzo konkretne potrzeby.

Wyobraźmy sobie sytuację: chcesz kupić Maca do pracy w Lightroomie. Zamiast przekopywać się przez konfiguracje to pytasz asystenta, który od razu wie, że masz iPhone’a 15 Pro, korzystasz z iCloud Photos i masz 2 TB danych w chmurze. Asystent może zasugerować MacBooka Pro z większym SSD, podpowiedzieć, że 16 GB RAM-u to minimum dla twojego workflow, a na koniec zaproponować akcesoria, które faktycznie mają sens.

Czy to nam się w ogóle przyda?

To zależy. Entuzjaści technologii często wiedzą dokładnie, czego chcą - i nie potrzebują AI, żeby wybrać między M5 a M5 Pro. Ale nawet najbardziej zaawansowany użytkownik czasem chce po prostu szybko załatwić sprawę, bez przekopywania się przez specyfikacje.

Skoro funkcja pojawiła się w polityce prywatności to wdrożenie jest kwestią czasu. Apple nie aktualizuje takich dokumentów „na zapas”. Możliwe, że zobaczymy pierwsze efekty jeszcze w tym roku - być może przy okazji premiery nowych iPhone’ów.

Maciej Gajewski
Redaktor

Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.