REKLAMA

Poszedłem do sklepu i mnie zatkało. Napoje bez kaucji prawie zniknęły

Idziesz do sklepu, a tam kaucja - i tylko kaucja, bo opakowania z logo praktycznie zdominowały półki z napojami w butelkach i puszkach. Jeszcze nie wszędzie, ale w dyskontach już królują. A to dziś jeden z ważniejszych punktów sprzedaży. 

system kaucyjny
REKLAMA

Gdy system kaucyjny raczkował, jego przeciwnicy zapowiadali, że nie wpadną w kaucyjne sidła i znajdą sposób na to, aby nie dopłacać 50 gr, a potem nie chodzić z puszkami i butelkami. Ci najbardziej negatywnie nastawieni przerzucili się na kranówkę albo zainwestowali w saturatory. Bardziej cierpliwi deklarowali, że na zakupach spędzą po prostu więcej czasu, wybierając te produkty, które sprzedawane są w starym stylu. 

Szybko okazało się, że nie jest to takie łatwe. A jak jest teraz? Najnowsze dane firmy eLeader, dostarczającej rozwiązania do automatyzacji pracy przedstawicieli handlowych, wskazują, że w dyskontach opakowania kaucyjne stanowią już niemal 9 na 10 (prawie 87 proc.) napojów dostępnych na półce. 

REKLAMA

W dyskontach wzrósł udział butelek PET w ekspozycji półkowej. W przypadku hipermarketów "na znaczeniu wyraźnie zyskuje puszka", jak wskazują autorzy analizy. 

System kaucyjny wymusza zmiany

Rynek napojów dostosował się więc do regulacji, ale nie reaguje na nie w jednolity sposób - zauważają. 

REKLAMA

– Dane pokazują, że rynek uczy się funkcjonować z systemem kaucyjnym szybciej, niż zakładano. Wzrost znaczenia butelki PET na półkach wskazuje na to, że konsumenci adaptują się do modelu kaucji, a handel opanowuje logistykę zwrotów. System kaucyjny, pomimo niezgrabnego startu, skutecznie wymusza zmiany struktury półki i strategii producentów napojów – mówi Paweł Majsiej, Chief of eLeader Shelf Recognition AI. 

O ile w dyskontach udział opakowań kaucyjnych wynosi 86,8 proc. - co w zasadzie oznacza, że "niemal każdy napój na półce objęty jest kaucją" - tak w hipermarketach wynosi 73,9 proc. Autorzy analizy nie mają jednak wątpliwości, że kierunek jest ten sam.

REKLAMA

Jeszcze kilka miesięcy temu rynek zastanawiał się przede wszystkim nad tym, czy konsumenci zaakceptują system kaucyjny i jak handel poradzi sobie z jego operacyjną stroną. Dziś widzimy, że centralne decyzje skutecznie narzucają rynkowi reguły gry. W najbliższych miesiącach będziemy obserwować, czy system kaucyjny dalej będzie wzmacniał pozycję PET, czy część konsumentów i producentów odpłynie do formatów nieobjętych kaucją (np. zyskującego popularność segmentu koncentratów do saturatorów). Na dokładną analizę rynku i szybką reakcję, która jest szczególnie ważna w momencie takich zmian, pozwolą producentom m.in. nowoczesne technologie do zarządzania sprzedażą w terenie – mówi Paweł Majsiej, Chief of eLeader Shelf Recognition AI. 

Autorzy zauważyli także, że na półkach zaczęły się pojawiać napoje dostępne w tabletkach, co może oznaczać "początek szerszych zmian w sposobie pakowania i sprzedaży napojów, wykraczających poza sam wpływ systemu kaucyjnego".

Gołym okiem widać, że coraz mocniej rozpychają się syropy, które pozwalają przygotować napoje w domach - zarówno za pomocą saturatorów, jak i zwykłej wody. Sam z pewnym zaskoczeniem obserwuję, że dziś syropy da się kupić w wielu miejscach i stają się w zasadzie podstawowym domowym produktem. Dlatego też muszą być wszędzie i pod ręką, aby zawsze dało się uzupełnić zapasy. 

Coraz więcej producentów wchodzi w syropy, a te zmieniają nawet swój wygląd, by prezentować się na półce bardziej atrakcyjnie. Popularne napoje, które wcześniej zamknięte były w nieprzezroczystym, dużym opakowaniu, dziś sprzedawane są w czymś, co przypomina bidon i od razu odsłania zawartość. Od razu kojarzą się z napojem, który pozwalają przygotować.  

REKLAMA

Przemiana na półkach trwa, podobnie jak zmiana nawyków klientów. Tegoroczne lato pokaże, jak bardzo dostosowaliśmy się do nowych przepisów. I czy dzięki temu środowisko znacząco odetchnie. 

Zdjęcie główne: IrinaShax / Shutterstock

REKLAMA
Adam Bednarek
Redaktor

„Ekstatycznie umiłował morze”, ale mieszka w Łodzi. Lubi pisać o tym, jak technologia wpływa na człowieka, politykę, ekonomię, ekologię, architekturę czy miasta, zastanawiając się przy tym, czy dzięki niej możemy żyć jeśli nie lepiej, to chociaż inaczej. Gra też na Nintendo Switch, a zamiast Xboksa i PlayStation woli Stadię i GeForce Now, bo granie w chmurze to przyszłość.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA