Port Polska jeszcze się nie buduje, a już rośnie. Komuś wjechało na ambicję
Port Polska dopiero wchodzi w fazę budowy, jak ogłasza Ministerstwo Infrastruktury, ale to nie przeszkadza rosnąć jak na drożdżach. Już na tym etapie dochodzi do zmiany planów, które stają się jeszcze ambitniejsze.

Umowa z Budimex na prace fundamentowe pod terminal pasażerski przyszłego lotniska została podpisana - poinformowało Ministerstwo Infrastruktury. Resort tłumaczy, że to ważny moment, bo po latach "projektów, analiz i procedur administracyjnych rozpoczyna się fizyczna budowa serca nowego portu lotniczego".
W ramach kontraktu o wartości ok. 146 mln zł powstanie ponad 8 tys. pali i kolumn fundamentowych o długości od 9 do 30 metrów. Łączna długość elementów wzmacniających podłoże przekroczy 140 kilometrów! Te fundamenty staną się podstawą jednego z najważniejszych projektów infrastrukturalnych w historii naszego kraju - opisuje ministerstwo.
- Po etapie przygotowań i projektowania przechodzimy do prac wykonawczych. Jesienią rozpoczną się prace związane z fundamentowaniem terminala, czyli tzw. palowaniem. Będzie to symboliczny początek budowy nowego, najnowocześniejszego lotniska w Europie, które powstanie między Łodzią a Warszawą – powiedział Dariusz Klimczak, minister infrastruktury.
Zaplanowany na wrzesień początek robót to "dopiero początek"
Jeszcze w tym roku planowany jest wybór wykonawcy terminala pasażerskiego, o którego budowę ubiega się 5 konsorcjów skupiających 16 firm, w tym aż 14 polskich przedsiębiorstw, jak zaznaczyło ministerstwo.
We wpisie podkreślono, że nowe lotnisko będzie mogło obsługiwać od 34 do 44 mln pasażerów rocznie. Te widełki okazują się być istotne, bowiem wiele wskazuje na to, że bardziej prawdopodobna jest ta górna granica.
- Niedługo spółka ogłosi powiększenie lotniska. Na dzień otwarcia będzie więcej niż 34 mln pasażerów. Pracowaliśmy nad tym wspólnie, żeby stworzyć najbardziej optymalną przepustowość - powiedział Maciej Lasek, cytowany przez Forsal.
Z kolei jak wyjaśnił Dariusz Kuś, członek zarządu spółki CPK, pod uwagę wzięto rosnący w Polsce ruch lotniczy. Istotną rolę odegrał też LOT.
- Naszym podstawowym klientem, partnerem w tym przedsięwzięciu są PLL LOT, które jak sądzimy obsłużą mniej więcej połowę ruchu na lotnisku. To, że LOT doprowadził do końca postępowanie i wybrał nową flotę samolotów średniego zasięgu, było i jest sygnałem, że szansa na to, że ruch na lotnisku będzie się rozwijał jest olbrzymia, a wręcz zagwarantowana - stwierdził Kuś, cytowany przez Rynek Infrastruktury.
Zdjęcie główna: Port Polska
„Ekstatycznie umiłował morze”, ale mieszka w Łodzi. Lubi pisać o tym, jak technologia wpływa na człowieka, politykę, ekonomię, ekologię, architekturę czy miasta, zastanawiając się przy tym, czy dzięki niej możemy żyć jeśli nie lepiej, to chociaż inaczej. Gra też na Nintendo Switch, a zamiast Xboksa i PlayStation woli Stadię i GeForce Now, bo granie w chmurze to przyszłość.