ChatGPT nie wypije już całej wody. Ten problem spędzał sen z powiek
Nvidia znalazła rozwiązanie ogromnego problemu. Sztuczna inteligencja nie będzie już zużywała tak wielkich ilości wody. Wszystko dzięki ulepszonej infrastrukturze.

Czatboty i inne systemy oparte na sztucznej inteligencji mają to do siebie, że do działania potrzebują gigantycznych zasobów energii elektrycznej oraz wody. W efekcie giganci technologiczni muszą budować sobie elektrownie, a im więcej mocy jest wykorzystywane, tym bardziej zaawansowane układy chłodzenia są potrzebne. Nvidia, która napędza rozwój AI, ma jednak rozwiązanie na problem, który sama stworzyła.
Nvidia rozwiązuje problem ogromnej konsumpcji wody przez infrastrukturę AI
Aby pokazać skalę problemu, najlepiej sięgnąć po suche fakty oraz liczby. Jak wynika ze stosunkowo świeżych danych, w 2025 r. światowa infrastruktura potrzebna do działania AI (centra danych, serwery, chmura) zużyła tyle wody, co małe państwo. Albo tyle, co światowa produkcja wody butelkowanej. Śmiało można stwierdzić, że AI wypija już tyle wody, co całe narody.
Nvidia ma rozwiązać ten problem za sprawą infrastruktury AI nowej generacji, dzięki której obawy dotyczące zużycia wody przez centra danych zostaną rozwiane. Gigant pokazał bowiem najnowszy system sztucznej inteligencji, który można schłodzić cieczą o wysokiej temperaturze. Bez konieczności wykorzystania dodatkowego sprzętu chłodzącego.
Rozwiązanie polega na zastosowaniu mieszaniny na bazie wody i glikolu propylenowego, wykorzystywanej w obiegu zamkniętym, która jest podobna do niezamarzających płynów chłodniczych w samochodach. Rozwiązanie Nvidii jest przystosowane do pracy w temperaturze do 46°C.
Dzięki możliwości pracy w wyższych temperaturach niż wcześniej, centra danych będą mogły w mniejszym stopniu polegać na sprzęcie chłodzącym zużywającym duże ilości wody - systemy chłodzenia czipów potrzebnych do przetwarzania AI są podłączone do chłodni kominowych, które zużywają wodę, zamieniając ją w parę. Dzięki rozwiązaniu Nvidii całkowicie będzie można zrezygnować z systemów pochłaniających ogromne ilości energii elektrycznej lub wody.
Czy aby na pewno to wystarczy?
Należy pamiętać, że rozwiązanie Nvidii nie zostanie wdrożone z dnia na dzień. To najprawdopodobniej kwestia wielu lat, zanim centra danych z całego świata będą chętniej wdrażać systemy chłodzenia wykorzystujące zamknięte obiegi. To jednak nie tak, że to zupełnie nowe rozwiązanie w branży. Dzięki Nvidii powinno ono jednak stać się popularniejsze.
Ta zmiana w dużej mierze zależy od właścicieli centrów danych. Pamiętajmy, że są to prywatne firmy, dla których liczy się przede wszystkim zarobek. Przejście na nowocześniejsze systemy chłodzenia to dodatkowe wydatki, które mogą się nie opłacać. Druga kwestia to ogromne zapotrzebowanie na prąd. Dochodzi bowiem do takich sytuacji, że odłącza się prąd mieszkańcom miast, aby dostarczyć energię do centrów danych.
Czytaj też:
Redaktor działu nowe technologie w Spider's Web. Od najmłodszych lat fan elektroniki - komputerów, laptopów i smartfonów, z którą odkąd tylko mógł, spędzał masę czasu. Z czasem swoją pasję zamienił w pracę, początkowo pisząc o technologiach mobilnych, a następnie o (prawie) wszystkim związanym z technologią. Poprzednio pisał na łamach Tabletowo.pl oraz oiot.pl, gdzie poruszał tematykę sprzętu komputerowego, systemów operacyjnych, aplikacji, smart home, sztucznej inteligencji, a także nauki. Oprócz technologii jest wielkim fanem mody, a po godzinach pracy spędza czas ze słuchawkami na uszach, w których przede wszystkim gra rodzimy hip-hop.