Firefox biegnie w świetnym kierunku. Wjechał rewelacyjny pakiet zmian
Firefox 152 i nowa roadmapa. Mozilla pokazuje, dokąd zmierza przeglądarka, która nie chce być jak wszystkie inne.

Firefox doczekał się oficjalnej roadmapy, która ma pokazać w jakim kierunku rozwija się przeglądarka, jakie technologie są dla niej kluczowe i - co najważniejsze - jaką wizję Internetu Mozilla chce promować w czasach, gdy większość rynku przeglądarek jest zabetonowana przez jednego dostawcę.
Roadmapa to deklaracja, że Firefox nadal chce być przeglądarką budowaną razem ze społecznością. Szef Firefoksa, Ajit Varma, mówi, że część najlepszych pomysłów pochodzi od użytkowników, a nowa forma komunikacji ma pozwolić im wpływać na kierunek rozwoju wcześniej niż dotąd.
Czytaj też:
W praktyce oznacza to, że Mozilla chce pokazać, nad czym pracuje w obszarach produktywności, prywatności, wydajności, AI i technologii webowych. Część z tych elementów już znamy, część dopiero ujrzy światło dzienne. Ale zanim spojrzymy w przyszłość to warto przyjrzeć się temu, co Firefox dostarcza tu i teraz - a Firefox 152 jest jedną z większych aktualizacji ostatnich miesięcy.
Firefox 152: porządki, AI, prywatność i funkcje, które faktycznie coś zmieniają
Firefox 152 to nie jest aktualizacja z gatunku „poprawiono stabilność i bezpieczeństwo”. Jedną z najbardziej odczuwalnych nowości jest wprowadzenie grup kart na Androidzie. Użytkownicy desktopowej wersji Firefoksa znają tę funkcję od dawna, ale dopiero teraz trafia ona na telefony. Oznacza to, że mobilny Firefox przestaje być miejscem, gdzie karty żyją w niekończącej się kolejce, a zaczyna przypominać narzędzie, które pozwala faktycznie panować nad chaosem. Grupy można nazywać, kolorować i wracać do nich wtedy, kiedy są potrzebne. Mozilla zapowiada, że iOS dostanie tę funkcję jeszcze w tym roku.

Drugą dużą zmianą jest gruntowny redesign ustawień. Chodzi o uproszczenie nawigacji i lepszą organizację opcji. Mozilla zapewnia, że nic nie zostało użytkownikom odebrane - wszystko jest tylko lepiej poukładane. To ważne, bo Firefox od lat cierpiał na problem „zaawansowanej przeglądarki, która wygląda jak zaawansowana przeglądarka”. Teraz ma być bardziej intuicyjnie, bez utraty kontroli.
W obszarze prywatności pojawia się nowy widżet pokazujący, ile trackerów Firefox zablokował i jakiego rodzaju były to próby śledzenia. To drobiazg, ale pozwala użytkownikowi zobaczyć, że ochrona nie jest pustym hasłem. W trybie prywatnym można też tymczasowo wyłączyć blokowanie trackerów dla konkretnej karty, jeśli strona nie działa poprawnie - po odświeżeniu Firefox sam zaproponuje przełączenie na łagodniejsze ustawienia.
Mozilla dorzuca też kilka funkcji, które trudno nazwać przełomowymi, ale które sprawiają, że przeglądarka jest po prostu wygodniejsza. Można wyciszyć wszystkie grające karty bez szukania winowajcy - wystarczy wpisać w pasku adresu „mute”, „shush” albo nawet „sssh”. Na Windowsie i Linuksie da się skopiować link z karty bez jej otwierania. Pojawia się też przycisk „Wyślij kartę”, który można dodać do paska narzędzi.
Warto też odnotować eksperymentalną obsługę JPEG XL - formatu graficznego, który ma być następcą WebP, JPEG i PNG, oferując lepszą kompresję i jakość. Można go włączyć w panelu Firefox Labs.
Firefox kontra reszta świata
Nie da się ukryć, że Firefox działa dziś w świecie zdominowanym przez Chromium. Mozilla nie ma zasobów Google’a ani udziałów rynkowych, które pozwalałyby jej narzucać standardy. A jednak wciąż próbuje - i to w sposób, który nie polega na kopiowaniu konkurencji.
Mozilla pokazuje, że Firefox nie jest projektem, który dryfuje. To przeglądarka, która ma plan - i która chce ten plan realizować w dialogu z użytkownikami. Firefox 152 to solidna aktualizacja, a roadmapa to jasny sygnał, że Mozilla nie zamierza odpuszczać. I dobrze, bo Firefox pozostaje jednym z ostatnich dużych projektów, które stawiają na otwartość. I nawet jeśli nie każdy użytkownik to zauważy, to każdy na tym korzysta.
Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.