REKLAMA

Rząd odpowiada na wysokie ceny RAM-u. Polska też powinna

Pierwszy kraj na świecie podjął konkretne działania w związku z ogromnymi cenami pamięci operacyjnej. Polska powinna uczyć się i pójść w ich ślady.

Rząd odpowiada na wysokie ceny RAM-u. Polska też powinna
REKLAMA

Z najnowszych doniesień wynika, że rząd Korei Południowej postanowił zająć się wysokimi cenami pamięci komputerowych DRAM oraz NAND. Działania mają na celu ochronę obywateli przed skutkami globalnego kryzysu, który bezpośrednio wpływa na ceny sprzętu elektronicznego: podzespołów komputerowych, ale też samych komputerów.

REKLAMA

Rząd Korei Południowej odpowiada na globalny kryzys na rynku pamięci 

Jak wynika z doniesień The Korea Herald, jednym ze sposobów mających na celu walkę z kryzysem na rynku pamięci DRAM/NAND jest ponowne oddanie do użytku komputerów, które były wcześniej wykorzystywane przez instytucje publiczne. To jednak nie tak, że urzędnicy dostaną stare maszyny z powrotem. 

Zamiast tego rząd Korei Południowej rozszerzy programy dostarczania sprzętu grupom i osobom narażonym na wykluczenie cyfrowe. Najprawdopodobniej chodzi o osoby starsze i mniej zamożne, które nie mają w swoim domu lub mieszkaniu porządnego komputera radzącego sobie z podstawowymi czynnościami, takimi jak przeglądanie internetu.

W zeszłym roku rząd Korei Południowej miał pozbyć się ponad 22 tys. komputerów. Duża część maszyn - bo ponad połowa - znalazła się na śmietniku, po to, aby później finalnie zostać zezłomowana. Urządzenia trafiły do utylizacji mimo tego, że były sprawne albo wymagały pomniejszych napraw.

Co się stało z pozostałymi komputerami? Albo zostały sprzedane, albo przekazane różnym organizacjom. Teraz, aby nieco złagodzić skutki na rynku pamięci komputerowej, rząd Korei Południowej będzie lepiej zarządzał wycofanymi z administracji państwowej komputerami, które mogą otrzymać nowe życie. Oprócz planów dostarczania darmowych maszyn rząd również ma zapewnić dotację dla gospodarstw domowych o niskich dochodach na zakup komputerów dla studentów. 

Z kolei No Cut News donosi, że Korea ma też w planach szersze działania zakładające obniżenie opłat telekomunikacyjnych oraz cen komputerów stacjonarnych i laptopów. Rząd kraju, z którego pochodzi m.in. Samsung czy LG, ma również w planach monitorowanie dystrybucji, warunków popytu i podaży na rynku komputerów PC "aby zapobiegać nieuczciwym praktykom". Poszczególne organy państwowe otrzymały również zadanie kontrolowania rynku pamięci DRAM i badania działań niezgodnych z prawem. 

Kryzys ma potrwać jeszcze wiele lat

Sztuczna inteligencja wciąż ma się dobrze i nic nie wskazuje na to, aby zapotrzebowanie na sprzęt do obliczeń AI miało spaść w nadchodzących miesiącach. Eksperci z branży uważają, że globalny kryzys skutkujący wysokimi cenami pamięci może potrwać co najmniej przez kilka lat. Wskazuje się naprawdę odległe terminy: 2028 r., a nawet 2029 lub 2030 r., zanim sytuacja na rynku się poprawi. 

REKLAMA

Na szczęście nie wszyscy producenci elektroniki są zmuszeni do zwiększania cen swoich produktów. Wystarczy tylko spojrzeć na Apple’a, który wydał MacBooka Neo, czyli najtańszego laptopa w historii marki. Urządzenie kosztuje 2999 zł mimo tego, że w świecie komputerów z Windowsem za 16 GB pamięci operacyjnej DDR5 trzeba zapłacić ok. 1000 zł. 

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-10T19:33:02+02:00
Aktualizacja: 2026-04-10T18:33:08+02:00
Aktualizacja: 2026-04-10T18:17:24+02:00
Aktualizacja: 2026-04-10T18:12:33+02:00
Aktualizacja: 2026-04-10T17:08:16+02:00
Aktualizacja: 2026-04-10T16:28:59+02:00
Aktualizacja: 2026-04-10T15:47:05+02:00
Aktualizacja: 2026-04-10T15:01:34+02:00
Aktualizacja: 2026-04-10T14:45:39+02:00
Aktualizacja: 2026-04-10T13:34:19+02:00
Aktualizacja: 2026-04-10T13:04:36+02:00
Aktualizacja: 2026-04-10T12:42:36+02:00
Aktualizacja: 2026-04-10T10:45:51+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA