Gorący gaz unicestwił całe życie na powierzchni kontynentu. Wyparowało w jednej chwili
Prawie pół miliona lat temu, poruszający się z ogromną prędkością strumień gorącego gazu naszpikowanego mikrometeorytami, uderzył w Antarktydę. Gaz powstał po tym, jak w ziemskiej atmosferze eksplodował obiekt, który przyleciał do nas z przestrzeni kosmicznej. Całe znajdujące się na powierzchni kontynentu życie wyparowało w jednej chwili, a ślady tej katastrofy można znaleźć do dzisiaj.

REKLAMA
