1. SPIDER'S WEB
  2. Zakupy
  3. Technologie
  4. Sprzęt
  5. Gry

Sprawdzamy zestaw dla graczy IKEA UTESPELARE: krzesło i biurko ze świetnie rozwiązaną kwestią kabli

Biurko oraz krzesło IKEA UTESPELARE to część najnowszej oferty szwedzkiego producenta skierowanej do graczy. Meble z serii UTESPELARE to przedstawiciele średniej półki cenowej, gdzie najważniejszy jest odpowiedni stosunek między ceną, jakością oraz funkcjonalnością. Moją szczególną uwagę zdobyło biurko, ze świetnie rozwiązanym problemem zarządzania kablami.

IKEA UTESPELARE to krzesło i biurko ze świetnym pomysłem na kable

W przeciwieństwie do testowanego wcześniej zestawu UPPSPEL/MATCHSPEL, meble IKEA UTESPELARE są sprzedawane w możliwie minimalnej liczbie paczek. Całe krzesło mieści się do jednego kartonu, z kolei do drugiego wchodzi kompletne biurko, ze wszystkimi elementami. Meble są dobrze spakowane, posiadają specjalnie tektury zabezpieczające oraz papierowe formy, z których wyciągamy poszczególne elementy. W przeciwieństwie do wcześniejszego zestawu, komplet IKEA UTESPELARE bez problemu wniosłem na drugie piętro, nie musząc korzystać z pomocy kuriera.

Przy odrobinie determinacji zestaw biurko + krzesło zmieści się do zwykłego miejskiego samochodu, o ile możemy złożyć w nim tylne siedzenia. Jeśli jednak od wizyty w salonie wolicie wygodną dostawę z opcjonalnym wniesieniem pod same drzwi, IKEA umożliwia również takie rozwiązanie. Aby dowiedzieć się, jakie posiadacie możliwości dostawy, wystarczy odwiedzić witrynę producenta mebli i wpisać swój kod pocztowy.

Składanie zestawu IKEA UTESPELARE - banalny montaż, szybka zabawa na kilkadziesiąt minut.

Przy montażu poprzedniego zestawu mebli dla graczy z IKEA spędziłem prawie trzy godziny. Z kolei biurko oraz krzesło UTESPELARE złożyłem w ciągu kilkudziesięciu minut. Proces jest banalny, pomoc drugiej osoby zbyteczna, a obie instrukcje bardzo klarowne. Nie potrzebujemy żadnych dodatkowych narzędzi, bowiem IKEA zapewnia niezbędne imbusy. Jedyne wyzwanie podczas składania jest związane z przykręcaniem blatu biurka do stelaża. Tutaj potrzebujemy nieco siły, żeby odwrócić mebel do góry nogami. To jednak tyle, jeśli chodzi o potencjalne problemy.

W przypadku krzesła sprawa jest jeszcze prostsza. Gdybym miał je składać drugi raz, celowałbym w zaledwie kwadrans. Montaż podstawy z kołami, potem przykręcenie spodu siedziska, połączenie oparcia i siedziskiem, dokręcenie wszystkiego i gotowe. W przypadku zestawu IKEA UTESPELARE nie trzeba mieć jakiegokolwiek doświadczenia z montażem czy naprawianiem mebli. Cały proces jest banalny i poradzi sobie z nim absolutnie każdy. Gdyby wszystkie meble składało się w podobny sposób, świat byłby lepszym miejscem.

Biurko IKEA UTESPELARE ma najlepszy – bo najwygodniejszy - patent na kable z jakiego korzystałem.

Blat burka UTESPELARE współtworzą dwa osobne elementy: matowa główna powierzchnia robocza z płyty wiórowej oraz węższy tylny odcinek z metalowej siatki. Co charakterystyczne, oba elementy blatu nie stykają się ze sobą. Pomiędzy nimi zionie przerwa wynosząca od 2 do 6 cm, w zależności od wycięcia krawędzi. To właśnie w tę przerwę trafia potem okablowanie, lądując w materiałowej, rozciągliwej kieszeni na złącza pod blatem. W przeciwieństwie do sztywnych koszyków, taka kieszeń pomieści więcej kabli, co jest kluczowe dla osób trzymających na biurku prawdziwe multimedialne centrum dowodzenia, składające się z wielu monitorów, urządzeń i akcesoriów.

Biurko UTESPELARE nie tylko mieści w elastycznej kieszeni więcej złącz względem sztywnych koszyków, ale również umożliwia łatwiejsze zarządzanie kablami. W najszerszym odcinku przerwy między elementami blatu mogę włożyć rękę bezpośrednio do kieszeni okablowania, np. by odłączyć wtyczkę od listy zasilającej. Koniec z nurkowaniem pod biurkiem! Jeśli musimy wyciągnąć jakiś kabel, sprawa jest jeszcze prostsza. Nie trzeba się siłować z małymi wycięciami w blacie, przeciskając przez nie wtyczki. Rozwiązanie zastosowane w IKEA UTESPELARE jest tak praktyczne, tak wygodne i tak ciekawe wizualnie, że zjada konkurencję. Nawet meble z wycięciami na krawędziach nie są tak pomocne, ponieważ musimy je delikatnie odsuwać od ścian, by wyciągać większe wtyczki oraz szersze kable.

No i powiedzmy sobie szczerze: dzięki metalowej siatce biurko po prostu wygląda ciekawie. Projektant Jon Karlsson spisał się na medal. Taka metalowa kratka może również wspomagać cyrkulację powietrza w systemach chłodzenia urządzeń elektronicznych, np. konsol do gier.

IKEA UTESPELARE jest przy tym bardzo pojemnym biurkiem. Bez problemu pomieści kilka monitorów.

Ze względu na pokaźne wymiary (160 cm na 80 cm), biurko UTESPELARE powinno sprostać oczekiwaniom nie tylko graczy, ale również profesjonalnych twórców: fotografów, montażystów czy architektów pracujących na kilku ekranach. Razem z narzeczoną tworzyliśmy przy biurku wspólną przestrzeń home office i nawet przez moment nie wchodziliśmy sobie w drogę. Mebel dobrze spisuje się również podczas wspólnej rozgrywki. Wystarczy podłączyć Nintendo Switcha do dużego monitora, a następnie odpalić Mario Kart 8 Deluxe. Dwóch graczy przy jednym biurku ma aż nadto miejsca podczas wspólnych wyścigów.

Testowe biurko znosi obciążenie do 50 kg. To solidna wartość, chociaż trochę mniejsza od tej dla blatów w droższych meblach szwedzkiego producenta. Te 50 kg spokojnie wystarczy, by trzymać na blacie kilka monitorów, komputer stacjonarny, drukarkę, dwie konsole do gier i bogaty zestaw urządzeń peryferyjnych. Wciąż zostanie nam bezpieczny bufor na kolejne przedmioty.

Szukając wad oraz niedogodności, wskazałbym na manualną regulację wysokości oraz odciski na blacie.

Człowiek szybko przyzwyczaja się do dobrego. Niedawno testowałem biurko IKEA z elektrycznym systemem regulacji wysokości, dlatego powrót do manualnej regulacji nieco boli. Wysokość nóg w UTESPELARE można zmieniać przy pomocy imbusa i odkręcanych śrub. Na powierzchnię nóg naniesiono nawet oznaczenia wysokości, by łatwiej dopasować wysokość mebla do preferencji użytkownika. Zakres regulacji wynosi 10 cm, od 68 cm wysokości minimalnej do 78 cm wysokości maksymalnej.

Warto też zwrócić uwagę na fakt, że matowy blat z płyty wiórowej przejawia tendencje do łapania odcisków palców. Gdy panują duże różnice między temperaturą ciała oraz temperaturą otoczenia, lub gdy nasze dłonie są delikatnie wilgotne, blat lubi łapać takie rzeczy. Odciski nie znikają natychmiast, ale utrzymują się na powierzchni na dłużej. To jednak drobny mankament, który nie przekreśla całościowego odbioru biurka. Warto jednak o nim wspomnieć.

Krzesło IKEA UTESPELARE to gamingowa klasyka klasyki. Z dobrymi i złymi tego konsekwencjami.

Krzesło wyraźnie czerpie z gamingowej stylistyki foteli rajdowych, ale zachowuje odpowiednią skromność oraz designerski umiar. Z tego powodu UTESPELARE pasuje nie tylko do jaskini gracza, ale również przestrzeni biurowej. Mebel nie jest przesadnie efektowny wizualnie, nie rzuca się w oczy i nie straszy zbyt mocno obudowanymi skrzydłami oparcia, dosłownie pożerającymi użytkownika. Krzesło pasuje również wizualnie do testowanego biurka, stanowiąc spójny wizualnie komplet.

Chociaż krzesło UTESPELARE nie cechuje tak napompowane obicie jak w wielu fotelach gamingowych, to i tak szkoda, że mebel czerpie z modeli inspirowanych fotelami rajdowymi. Bardziej podoba mi się rozwiązanie z siatkowym oparciem pleców, wykorzystane w poprzednim testowanym przeze mnie krześle IKEA. Okej, sportowe oparcie nieźle wygląda, jest także bardzo wygodne na krótką metę, ale w dłuższej perspektywie skóra gorzej oddycha, co m znaczenie podczas długich maratonów z grami. W przypadku UTESPELARE wygląd oraz gamingowa estetyka przeważa nad biurowym pragmatyzmem, z czego warto zdawać sobie sprawę.

UTESPELARE posiada niezbędny wachlarz możliwości regulacji. W krześle zmienimy wysokość siedziska, a także tryby działania: ze sztywnego na delikatnie bujany bądź częściowo leżący. Do pełni szczęścia zabrakło regulacji wysokości podłokietników, które są sztywne i dosyć wąskie. Samo siedzisko jest z kolei szerokie, dzięki czemu będą się w nim dobrze czuć również gracze o nieco większych gabarytach, tacy jak ja. Praktycznym dodatkiem jest pojemna kieszeń z tyłu oparcia, do której możemy włożyć cokolwiek przyjdzie nam do głowy: od magazynów, przez kable, po powerbanka.

Zestaw IKEA UTESPELARE punktuje przede wszystkim świetnym pomysłem na multimedialne biurko.

Mam wrażenie, że fotel - chociaż przyjemny wizualnie i dosyć wygodny - jest tutaj wyłącznie dodatkiem do prawdziwej gwiazdy: biurka ze świetnym, funkcjonalnym i praktycznym projektem blatu Jona Karlssona. Powtarzam się, ale rozwiązanie ze szczeliną na kable absolutnie skradło moje serce. Bardzo chętnie zobaczyłbym ten dwumodułowy blat również w droższych biurkach IKEA, takich z systemem elektrycznej regulacji wysokości. To byłby absolutny strzał w dziesiątkę.

W ogólnym rozrachunku duet biurko + krzesło IKEA UTESPELARE tworzy bardzo miły wizualnie zestaw, który nada się zarówno do pokoju gracza, jak również biura, gabinetu czy pracowni. Ze względu na świetne rozwiązanie problemu okablowania, na zestawie UTESPELARE najbardziej skorzystają osoby korzystające z wielu urządzeń jednocześnie: monitorów, stacji roboczych, laptopów, jednostek deweloperskich i wszystkiego, co trzeba co jakiś czas odłączyć, przestawić oraz podłączyć ponownie. Bardzo funkcjonalna bestia.

Lokowanie produktu