1. SPIDER'S WEB
  2. Zakupy
  3. Technologie
  4. Sprzęt
  5. Gry

Testujemy IKEA UPPSPEL oraz IKEA MATCHSPEL - gamingowe biurko z regulacją wysokości i krzesło na długie maratony z grami

IKEA wprowadziła do oferty szeroką rangę mebli oraz akcesoriów dla graczy. Flagowymi produktami nowej serii są biurko IKEA UPPSPEL z elektryczną regulacją wysokości oraz krzesło IKEA MATCHSPEL z solidnym wsparciem odcinka lędźwiowego. Ciekawi poczynań znanej meblarskiej firmy w świecie gamingu, zamówiliśmy zestaw biurko + krzesło do testów.

Test IKEA UPPSPEL i IKEA MATCHSPEL - mebli dla graczy

Biurko IKEA UPPSPEL oraz krzesło IKEA MATCHSPEL trafiły do mnie jako wielkogabarytowy towar wysłany firmą kurierską. Meble można nabyć w salonach IKEA bądź zamówić je poprzez sklep internetowy wraz z dostawą do domu, o ile znajdujecie się na terenie usługi dowozu. Trzeba zaznaczyć, iż IKEA oferuje opcjonalną możliwość wniesienia zamówionych mebli, co w przypadku biurka UPPSPEL miało dla mnie szczególne znaczenie - to mebel o łącznej masie około 60 kg, pakowany i wysyłany w trzech paczkach: osobno blat oraz części stelaża. Mieszkam na drugim piętrze bloku mieszkalnego bez windy, toteż pomoc kuriera była nieoceniona.

Na ten moment biurko IKEA UPPSPEL zostało wyprzedane w sklepie internetowym, na co niewątpliwie ma wpływ przedświąteczny sezon zakupowy oraz głośna premiera gamingowych mebli w IKEA. Dostępność biurek dla graczy najlepiej jest sprawdzić samemu, odwiedzając oficjalną witrynę internetową. Tutaj też sprawdzicie wszystkie możliwości zakupu oraz dostawy dla waszego miejsca zamieszkania, wpisując właściwy kod pocztowy.

Składanie biurka IKEA UPPSPEL oraz krzesła IKEA MATCHSPEL - czas, największe wyzwania i co warto wiedzieć.

Złożenie biurka oraz krzesła zajęło mi łącznie grubo ponad dwie godziny. Jestem przekonany, iż bez problemu skróciłbym czas poniżej dwóch godzin, gdybym nie składał mebli w pojedynkę, ale tak jak zaleca instrukcja, miał kogoś do pomocy. Nie korzystałem ponadto z wkrętarki, a przez cały proces składania oglądałem jednocześnie odcinki The Office. Warto dodać, że żadna ze mnie złota rączka. Jestem zwykłym graczem, który składa i naprawia meble wyłącznie od święta, nie mając w tym przesadnej wprawy. Jeśli więc mnie udało się złożyć zestaw UPPSPEL - MATCHSPEL, to każdy sobie z nim poradzi.

Proces składania wymaga jednak nieco koncentracji, zwłaszcza, jeśli chodzi o biurko. UPPSPEL został wyposażony w części mechaniczne oraz elektroniczne, umożliwiające wygodne regulowanie wysokości blatu. Nic przesadnie skomplikowanego, ale kilka razy musimy ze sobą połączyć odpowiednie kable, co odróżnia proces składania UPPSPEL-a od bardziej klasycznych, mniej zaawansowanych mebli tego typu. Miło, że biurko posiada specjalne "żabki" w zestawie, do trzymania złącz wbudowanych w biurko - np. kabla do sterownika. Dzięki temu ten biegnie przy samym blacie i nie dynda w powietrzu. Natomiast krzesło MATCHSPEL składa się szybciej i przyjemniej od większości gamingowych foteli w mojej kolekcji (Razer, Quersus, Yumisu, Diablo). To zasługa jego biurowego DNA, o czym przeczytacie później.

Biurko IKEA UPPSPEL - pierwsze wrażenie zaraz po złożeniu. TO JEST GIGANT.

Moja pierwsza myśl poświęcona biurku, jeszcze w trakcie składania, dotyczyła gabarytów: ależ to jest wielkie! Zamówiłem IKEA UPPSPEL w największym dostępnym wariancie, z blatem o wymiarach 180 na 80 cm. Tak gigantyczna przestrzeń pozwala na znacznie więcej niż tylko korzystanie ze stacjonarnego komputera wraz z monitorem i peryferiami. UPPSPEL bez problemu pomieści cały zestaw sprzętów i gadżetów gracza. Od laptopów, przez konsole do gier i dodatkowe ekrany, kończąc na figurkach, głośnikach i cokolwiek jeszcze wpadnie nam do głowy. Przy biurku bez problemu mogą przebywać dwie osoby jednocześnie, np. podczas wspólnej sesji z Heroes of Might and Magic III przed jednym monitorem. Tak gigantyczne powierzchnia do dyspozycji to wielki komfort, a także świetne rozwiązanie dla osób pracujących/grających na kilku ekranach.

Pozostając przy blacie, jego faktura jest przyjemna wizualnie oraz w dotyku, a wykorzystane materiały sprawiają wrażenie solidnych. IKEA UPPSPEL to zdecydowanie nie jest jedno z tych biurek, na których po pół roku zostają ślady od talerzy, kubków czy nawet ostrych końcówek USB. Matowa, chropowata powierzchnia z jednej strony sprawia, iż materiał jest bardziej odporny na zarysowania, a z drugiej tworzy miłe wrażenie pod opuszkami palców. Do grania na PC korzystam z półprzezroczystej podkładki, ale podczas przeglądania Internetu czy pracy biurowej blat bez żadnego problemu wystarczy do obsługi myszki optycznej, w żaden wyraźny sposób nie utrudniając pracy sensora.

Oczywiście rozumiem, że biurko o wymiarach 180 na 80 cm to luksus, na który nie każdy może sobie pozwolić. Tutaj warto zwrócić uwagę, że IKEA sprzedaje UPPSPEL w różnych wymiarach: model 180 x 80 cm oraz to samo biurko z mniejszym blatem 140 x 80 cm. Tutaj znajdziecie poszczególne warianty mebla.

UPPSPEL kontra gaming - czy IKEA faktycznie rozumie potrzeby współczesnych graczy?

Projektanci IKEA błyskawicznie pozyskali know how dotyczące sprzętu gamingowego, w dużej mierze dzięki współpracy z ASUS ROG. Dzięki temu biurko UPPSPEL posiada dodatkowe funkcje odróżniające ten mebel od typowego biurowego blatu.

UPPSPEL otrzymał podwieszany koszyk na okablowanie, dzięki któremu zapanujemy nad chaosem złącz. Wyznaję zasadę, że im mniej widocznych kabli, tym lepiej, dlatego cieszy, że takiego koszyka nie musiałem kupować osobno. Podoba mi się, że blat posiada specjalne wycięcia na dłuższych bokach, pozwalające wygodnie opuszczać okablowanie poza zasięg wzroku. Pozostając przy kablach, biurko IKEA zostało wyposażone we wbudowany port USB, dzięki któremu możemy podładować urządzenie: smartfon, słuchawki czy pad do gier. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby wykorzystać port USB jako wyjście dla huba USB umożliwiającego ładowanie większej liczby urządzeń.

Ciekawa jest także wcześniej wspomniana matowa faktura blatu, która pochłania refleksy świetlne. Ma to na celu zwiększyć komfort podczas pracy lub zabawy wieczorami, gdy za oknem jest już ciemno, a my korzystamy ze sztucznego światła. Osłabione refleksy monitora, biurowej lampy czy diod LED mają oszczędzać nasze oczy. Nie mam pojęcia na ile takie rozwiązanie faktycznie przekłada się na zdrowie moich oczu, ale jedno nie ulega wątpliwości: matowe powierzchnie mebli biurowych zawsze będą lepsze i praktyczniejsze od połyskujących blatów.

Największą gwiazdą w biurku IKEA UPPSPEL jest elektryczny system regulacji wysokości blatu.

Za pomocą specjalnego, bardzo wygodnego panelu możemy wybrać jeden z czterech stopni wysokości. Dzięki temu UPPSPEL wyrasta na mebel niezwykle uniwersalny: dla dzieci oraz dla dorosłych. Dla osób siedzących, a także stojących. To moje drugie biurko z regulacją wysokości i przyznam, że regularnie korzystam z tego rozwiązania. Gdy mój Apple Watch krzyczy, iż dobrze będzie rozprostować kości, wrzucam najwyższy profil i drepczę sobie przed komputerem, jednocześnie kończąc akapit w obawie przed późniejszą utratą weny. Z kolei dzięki znacznej masie UPPSPEL wyrasta na niezwykle stabilne biurko stand-sit.

Regulacja wysokości to jeden z tych elementów, do których użytkownik bardzo szybko się przyzwyczaja i nie chce później z nich zrezygnować. Kilka lat temu podśmiewałem się z moich redakcyjnych kolegów eksperymentujących ze staniem przy biurku, ale im człowiek starszy, tym bardziej chce o siebie zadbać. Z tej perspektywy UPPSPEL to dobra inwestycja gamingowo-biurowa, pozwalająca dostosować pozycję do potrzeb rozmaitych użytkowników. Wiele razy śmialiśmy się ze znajomymi, że gdybyśmy robili pompkę podczas każdej porażki na serwerach sieciowej strzelaniny, byliby z nas kulturyści. Teraz zamiast pompki staję na baczność i bardzo poprawia mi to samopoczucie podczas maratonów z grami.

Regulacja wysokości w biurku IKEA odbywa się przy pomocy specjalnego panelu sterowania (właśnie w niego wbudowane jest gniazdo USB) z czterema przyciskami wysokości. Obok przycisków znajduje się mały ekran, na którym wyświetlana jest wysokość blatu, w zakresie od 72 do 120 cm. Po chwili ekran zostaje wygaszony, dzięki czemu nie musimy się obawiać o zbędne źródło światła podczas wieczornych posiedzeń przed komputerem. Cztery stopnie wysokości możemy swobodnie zmieniać, dopasowując je np. do członków rodziny, jeśli z biurka korzysta więcej niż jedna osoba. Zmieniać możemy także położenie panelu sterowania, przykręcając go do lewej lub prawej strony biurka.

Gdy mamy do czynienia z biurkiem z elektrycznym systemem regulowania wysokości, niezwykle ważną kwestią jest kultura pracy tego mechanizmu. Na szczęście silniki w IKEA UPPSPEL są stosunkowo ciche, dzięki czemu bez problemu zmienimy wysokość biurka podczas nocnego maratonu z grami, nie obawiając się o komfort domowników za ścianą. To bardzo ważne, wiele tanich biurek z elektryczną regulacją potrafi frustrować wysokim natężeniem dźwięku przy pracy silników. UPPSPEL tego nie robi, jednocześnie zachowując bardzo konkurencyjną cenę względem innych biurek z elektryczną regulacją o takich gabarytach.

Zawsze mogłoby być lepiej, czyli kilka elementów, które ulepszyłbym w IKEA UPPSPEL.

Do pełni szczęścia zabrakło mi dodatkowych gadżetów w zestawie, jak opcjonalny uchwyt na zestaw słuchawkowy albo kubek, montowany od spodu blatu. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by gamingowe gadżety dokupić osobno, korzystając z szerokiej oferty producenta. Gdybym był projektantem IKEA, lekko powiększyłbym również pojemnik na kable. Dla typowego stacjonarnego zestawu miejsca jest aż nadto, ale przy multimedialnym centrum złożonym z kilku monitorów i platform robi się ciasno. Dla części użytkowników problemem może okazać się brak małych otworów na kable bezpośrednio w powierzchni blatu. Moim zdaniem ten problem rozwiązuje wcięcie na krawędzi, ale wiem, że niektórzy lubią mieć dodatkowe miejsca na ujście kabli, nawet kosztem jednolitej powierzchni roboczej.

Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę cenę oraz gabaryty biurka IKEA UPPSPEL, wychodzi nam naprawdę rozsądnie wyceniony produkt z materiałami o wysokiej jakości, ze świetną stabilizacją i niezwykle komfortową powierzchnią roboczą. Sam stelaż z silnikami regulacji wysokości to koszt rzędu 1100 - 1500 zł. Tutaj za nie tak znacznie więcej mamy całe biurko. UPPSPEL broni się stosunkiem ceny do możliwości, stanowiąc uniwersalne i funkcjonalne rozwiązanie do gabinetu oraz pokoju gracza. Biurko zostaje w mojej norze gracza, wygryzając mebel o podobnych gabarytach, ale bez regulacji wysokości.

Krzesło IKEA MATCHSPEL czerpie z ergonomicznych rozwiązań biurowych i to bardzo dobra wiadomość.

Większość krzeseł oraz foteli dla graczy może wydawać się wygodna, ale z perspektywy kilkugodzinnych maratonów z grami robimy sobie w nich po prostu krzywdę. Krzesła dla graczy silnie inspirowane fotelami rajdowych kierowców rzadko kiedy posiadają odpowiednie wsparcie dla odcinka lędźwiowego. Efektowny wygląd dominuje w nich nad zapewnieniem odpowiedniej sylwetki, co uważam za jedną z fundamentalnych wad mebli tego typu. MATCHSPEL pozytywnie wyróżnia się na tym tle.

Krzesło dla graczy od IKEA zapewnia bardzo solidne wsparcie odcinka lędźwiowego. Czerwony zewnętrzny stelaż przypomina nieco ludzki kręgosłup, nadając odpowiedniego kształtu całej konstrukcji. Jeśli jednak od czasu do czasu wolimy zaznać więcej luzu, krzesło pozwala zmienić pozycję ze sztywnej pionowej w bujaną albo wręcz połowicznie leżącą. To ostatnie ułożenie docenią przede wszystkim gracze konsolowi, lubiący rozłożyć się z bezprzewodowym padem w dłoniach przed wielkim ekranem w salonie.

IKEA MATCHSPEL nie wygląda tak efektownie jak fotele dla graczy od popularnych producentów, ale z perspektywy długoletniej inwestycji w nasze plecy oraz nasz kręgosłup jest o wiele, wiele bardziej odpowiedzialną decyzją zakupową. To krzesło uniwersalne, które spełni swoje zadanie zarówno podczas kilku godzin pracy za biurkiem, jak również kilku godzin grania w World of Warcraft przy komputerze stacjonarnym. Takie rozwiązanie jest znacznie bardziej korzystne od rajdowych foteli dominujących na rynku.

Krzesło IKEA MATCHSPEL lepiej od rajdowych foteli radzi sobie także z potem oraz wysokimi temperaturami.

Dzięki zastosowaniu przewiewnej siatki na odcinku pionowym, plecy gracza nie przyklejają się do MATCHSPEL-a podczas grania w upalne dni lub gdy nasze stanowisko znajduje się zaraz obok rozgrzanego kaloryfera. To znacznie, znacznie lepsze oraz bardziej praktyczne rozwiązanie od bogato obitych skórą klasycznych foteli dla graczy. Jasne, takie skórzane obicie kojarzy się z efektem premium i czymś bardzo wygodnym, jednak siatka stanowi o wiele bardziej komfortowe rozwiązanie.

Pozostając przy komforcie użytkownika, IKEA MATCHSPEL oferuje regulację podłokietników (góra-dół), regulację zagłówka (góra-dół oraz stopień nachylenia), regulację wysokości siedziska oraz ciekawy mechanizm hamulca gumowych kółek w momencie wstawania z krzesła. Jedyne co mnie zastania, to odporność pianki oraz tapicerki siedziska na przetarcia. Tutaj tylko czas pokaże, jak wytrzymały jest szwedzki produkt.

IKEA debiutuje w świecie gamingu z praktycznymi pomysłami, przedkładając funkcjonalność nad zbędne wodotryski.

Zarówno biurko z elektroniczną regulacją wysokości jak również krzesło ze świetnym wsparciem odcinka lędźwiowego to dwa przemyślane rozwiązania, które czerpią garściami ze świata mebli biurowych. Produkty nie ociekają efekciarstwem, są dobrze przemyślane oraz obliczone na długie godziny intensywnej eksploatacji. Z perspektywy ponad 30-letniego gracza to właściwie ustawione priorytety. Wolę regulację wysokości biurka od zbędnych LED-ów oraz akcesoriów. Wolę siatkowe oparcie od skóry imitującej fotel rajdowy.

Testowane produkty po prostu mają sens. Mają ręce i nogi. Zostały dobrze zbalansowane na krzywej cena-możliwości, a do tego pasują nie tylko do jamy gracza, ale również biura oraz gabinetu. IKEA po raz kolejny wykazuje się skandynawską praktycznością, zbędne wodotryski odkładając na dalszy plan. Mnie się takie podejście bardzo podoba, ponieważ stanowi miłą odmianę na rynku zbyt efekciarskich, zbyt drogich i zbyt jarmarcznych mebli dla graczy.

Lokowanie produktu: Ikea